• Piątek, 13 marca 2026

    imieniny: Krystyny, Bożeny, Rodryga

Gol okrasą

Niedziela, 17 czerwca 2018 (20:09)

Nie było niespodzianki w pierwszym meczu grupy E: Serbia pokonała Kostarykę 1:0, a okrasą spotkania był przepiękny gol Aleksandara Kolarova.

Serbia była faworytem i tej roli sprostała, choć samo widowisko na długo w pamięci nie pozostało. Od początku piłkarze z Bałkanów uzyskali przewagę, jednak ich akcjom brakowało tego, co najważniejsze: wykończenia. Strzały – owszem, były, jednak ze wszystkimi radził sobie doskonale znany z występów w Realu Madryt Keylor Navas. Kibice na moment poderwali się z krzesełek tuż przed przerwą, po spektakularnym strzale przewrotką Sergeja Milinkovicia-Savicia – Navas znów okazał się lepszy, sędzia pokazał spalonego, czyli ewentualnego gola pewnie i tak by nie uznał, choć… spalonego nie było. W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Nadal przeważali Serbowie, nadal najlepszym graczem na placu, przynajmniej wśród Kostarykańczyków, był Navas. W 56. min bramkarz Realu nic jednak nie mógł poradzić. Aleksandar Kolarov wykonywał rzut wolny i uderzył piłkę tak perfekcyjnie, że ta wręcz musiała wpaść do siatki – i wpadła, ku rozpaczy Navasa i jego kolegów. Po straconym golu wydawać by się mogło, że piłkarze z Ameryki Środkowej rzucą się do ataków, lecz nie mieli argumentów, by doprowadzić do remisu. To Serbowie mogli i powinni podwyższyć prowadzenie, jednak im brakowało skuteczności. Najlepszej okazji nie wykorzystał Filip Kostić, który nie trafił do pustej bramki.

W końcówce zrobiło się nerwowo. Wpierw doszło do przepychanki między Serbami a członkami sztabu Kostaryki, a niedługo później przypomniał o sobie Aleksandar Prijović. Były zawodnik Legii Warszawa uderzył w twarz rywala, a sędzia, mimo obejrzenia powtórki, nie zdecydował się wyrzucić go z boiska, pokazując jedynie żółtą kartkę. – W piłce nożnej najważniejszy jest zespół. My zagraliśmy jako zespół i jeśli nadal będziemy to robić, a przy okazji mocno stąpać po ziemi, to możemy zajść daleko – powiedział trener zwycięzców, Mladen Krstajić.

Kostaryka – Serbia 0:1 (0:0). Bramka: Aleksandar Kolarov (56. – wolny). Żółte kartki: Francisco Calvo, David Guzman – Branislav Ivanović, Aleksandar Prijović. Sędzia: Malang Diedhiou (Senegal). Widzów: 41 432.

Kostaryka: Keylor Navas – Cristian Gamboa, Johnny Acosta, Giancarlo Gonzalez, Oscar Duarte, Francisco Calvo – Johan Venegas (60. Christian Bolanos), David Guzman (73. Daniel Colindres), Celso Borges – Bryan Ruiz, Marcos Urena (67. Joel Campbell).

Serbia: Vladimir Stojković – Branislav Ivanović, Nikola Milenković, Dusko Tosić, Aleksandar Kolarov – Dusan Tadić (82. Antonio Rukavina), Nemanja Matić, Sergej Milinković-Savić, Luka Milivojević, Adem Ljajić (70. Filip Kostić) – Aleksandar Mitrović (90. Aleksandar Prijović).

 

 

Piotr Skrobisz