• Środa, 11 marca 2026

    imieniny: Konstantego, Ludosława

Nigeria spływa krwią chrześcijan

Czwartek, 3 stycznia 2013 (08:15)

Ostatnie dni 2012 roku były niezwykle dramatyczne i niespokojne dla chrześcijańskiej społeczności zamieszkującej Nigerię. Tylko od Bożego Narodzenia śmierć poniosło blisko 50 wyznawców Chrystusa. Kolejny raz ten afrykański kraj stał się piekłem na ziemi dla chrześcijan.

W ostatnich dniach doszło do co najmniej dwóch krwawych ataków na wyznawców Chrystusa. Pierwszy miał miejsce w wiosce Musari w północnowschodniej Nigerii. W wyniku zamachu zginęło piętnastu chrześcijan. Z informacji Radia Watykańskiego wynika, że ofiarom skrępowano ręce, a następnie poderżnięto im gardła. Napastnicy wdarli się do domu chrześcijan w czasie, gdy ofiary spały. Lokalne władze początkowo twierdziły, że jest pięciu lub siedmiu zabitych. Wcześniej mówiono także o dwóch atakach, do których miało dojść w miejscowości Maiha. Brak jest jednak oficjalnego potwierdzenia tych informacji. Policja aresztowała trzech mężczyzn podejrzanych o dokonanie masakry. Zabezpieczono także broń i amunicję.

Nie ma wątpliwości, że ten brutalny mord dokonano z pobudek religijnych. Doszło do niego blisko miejscowości Maiduguri, gdzie znajduje się centrum dowodzenia bojówek islamskiej sekty Boko Haram.

Niestety, to nie koniec tragicznych doniesień z tego afrykańskiego kraju. Dwa dni po zamordowaniu grupy chrześcijan w Musari doszło do kolejnego krwawego aktu przemocy wobec wierzących w Jezusa Chrystusa.

Kolejne piętnaście osób zostało zamordowanych podczas nabożeństwa w kościele protestanckim w Chibok w stanie Bono. Świadkowie zbrodni, relacjonując zdarzenie, wyjaśniają, że uzbrojona grupa mężczyzn wtargnęła do kościoła i zaczęła strzelać do modlących się ludzi. Watykańska rozgłośnia natomiast przypomina, iż świątynia, gdzie doszło do zamachu, należała do tej samej wspólnoty protestanckiej, co kościół w stołecznej Abudży, w którym kilka dni temu prezydent Nigerii Goodluck Jonathan odniósł się do serii krwawych zamachów w tym kraju. Nigeryjski polityk miał wówczas powiedzieć, iż zamachy islamistów na chrześcijańskie miejsca kultu w tym kraju, a zarazem liczne akty przemocy na świecie mogą być znakiem zbliżających się czasów ostatecznych.

To terrorystyczne ugrupowanie także w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia dokonało zamachów w różnych miastach północnej Nigerii. Do ataków na miejsca kultu doszło mimo wzmocnienia sił policyjnych ze względu na krwawe doświadczenia w okresie Bożego Narodzenia w ubiegłym roku. W tym samym czasie 2011 roku w zamachach na kościoły zginęły wówczas 44 osoby. Co najmniej sześć osób zginęło, w tym miejscowy proboszcz, w wyniku zamachu, do jakiego doszło po Pasterce w noc wigilijną w Kano na północy Nigerii. Do tego tragicznego zdarzenia doszło w czasie Pasterki, tradycyjnie odprawianej o północy w miejscowym kościele. Grupa uzbrojonych mężczyzn wdarła się do świątyni, po czym zamachowcy otworzyli ogień do uczestników Liturgii, nie zważając na licznie obecne w świątyni kobiety i dzieci. Następnie atakujący podpalili kościół.

Według CNN, w noc Bożego Narodzenia do kolejnego krwawego wydarzenia doszło w Maiduguri w stanie Borno. Miało tam zginąć pięciu uczestników nabożeństwa oraz diakon.

Ojciec Święty Benedykt XVI wzywał wielokrotnie o pokój w Nigerii. Modlił się w tej intencji także przed błogosławieństwem Urbi et Orbi. – Niech Boże Narodzenie sprzyja powrotowi pokoju w Mali i zgody w Nigerii, gdzie okrutne zamachy terrorystyczne nadal zbierają ofiary, zwłaszcza wśród chrześcijan – apelował Papież.

Przebaczenie Kościoła katolickiego dla fundamentalistów z ugrupowania Boko Haram wyraził w Boże Narodzenie arcybiskup Kaduny na północy Nigerii ks. abp Mathew Ndagoso. - Pragniemy przebaczyć, bo Jezus Chrystus narodził się jako Ten, który przynosi pokój – stwierdził ks. abp Mathew Ndagoso. Podkreślił, że przebaczenie jest jednym z powodów do świętowania Bożego Narodzenia. - Obchodząc Boże Narodzenie, pamiętamy o zabiciu naszych współwyznawców i zniszczeniu licznych naszych kościołów – dodał metropolita Kaduny.

Terrorystyczna grupa islamistów Boko Haram działa w Nigerii od ponad 10 lat. Ugrupowanie działające publicznie od prawie trzech lat stanowi największe zagrożenie dla życia mieszkańców ponad 160-milionowego państwa. W zamachach na północy kraju oraz w położonej w centrum stolicy – Abudży zamordowano dotychczas tysiące osób. Celem fundamentalistów były początkowo posterunki policji, obiekty wojskowe i instytucje państwowe, ale dość szybko doszły do tego świątynie i domy chrześcijan.

Od 2009 r. w atakach przeprowadzonych przez muzułmańskie bojówki Boko Haram zginęło już w Nigerii ponad 3 tys. osób.

Izabela Kozłowska