• Środa, 14 listopada 2018

    imieniny: Serafina, Wawrzyńca

Toksyczny smar z Niemiec

Środa, 13 czerwca 2018 (02:37)

Budowa Nord Stream 2 jest zagrożeniem dla Bałtyku i mieszkańców Wybrzeża.

Zaledwie tydzień od rozpoczęcia budowy kontrowersyjnego gazociągu doszło do skażenia niemieckich plaż i roślinności. Spółka Nord Stream 2 AG, która buduje rurociąg, już zadeklarowała, że poniesie koszty likwidacji szkód. Niemieckie służby wywiozły z plaż Zatoki Greifswaldzkiej 50 kg smaru w postaci grudek o wielkości jabłka oraz 2 m sześc. skażonych wodorostów.

Lepkie kulki koloru fioletowego i czerwonego pojawiły się najpierw w okolicach wsi Zudar i Stahlbrode. Leżą one na Rugii, przy wschodnim końcu cieśniny Strelasund, która oddziela wyspę od stałego lądu. Wkrótce znaleziono podobne toksyczne wycieki po wschodniej, bliższej Polsce, stronie Zatoki Greifswaldzkiej.

Budowa nie została jednak przerwana. Sytuacją zaniepokojone są władze województwa zachodniopomorskiego. Marszałek Olgierd Geblewicz, który jest członkiem unijnego Komitetu Regionów i szefem specjalnej grupy zajmującej się Nord Stream 2, w jej imieniu skierował prośbę o wyjaśnienia do Nord Stream 2 AG. Firma jako spółka zarejestrowana w Szwajcarii nie musi na to odpowiedzieć. Udało się natomiast wywołać pewne zainteresowanie sprawą w Brukseli.

– Najbardziej liczy się głos rządu, ale my, z perspektywy regionalnej, też chcemy przekazać na forum europejskim to, czym się martwimy, żeby był słyszalny głos mieszkańców – mówi „Naszemu Dziennikowi” marszałek Geblewicz. Podległe mu służby analizują sytuację pod kątem zagrożeń dla polskiego Wybrzeża.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Piotr Falkowski