• Środa, 14 listopada 2018

    imieniny: Serafina, Wawrzyńca

Glik zagra na mundialu!

Wtorek, 12 czerwca 2018 (20:48)

Brzmi to nieprawdopodobnie, ale jest prawdą: Kamil Glik pojedzie z reprezentacją Polski na mistrzostwa świata do Rosji i powinien być gotowy na trzeci mecz fazy grupowej, z Japonią.

Brzmi nieprawdopodobnie, bo wszyscy pamiętamy, co wydarzyło się 4 czerwca. Dramatyczny upadek piłkarza i uraz barku podczas treningowej gry w siatkonogę, błyskawiczną podróż do szpitala, badania, pierwsze ich wyniki, czarne scenariusze, jakie się wtedy pojawiły. Dzień później lekarz reprezentacji Polski Jacek Jaroszewski praktycznie nie pozostawił złudzeń, co do obecności obrońcy Monaco na mundialu. Glik znajdował się co prawda w 23-osobowej kadrze ogłoszonej przez Adama Nawałkę, ale mało kto wierzył, że do Rosji poleci. „Wyrok” wydał m.in. prezes PZPN Zbigniew Boniek, ogłaszając bez cienia wątpliwości, że zawodnika na mundialu zabraknie. Glik jednak wierzył i walczył. Przeszedł szereg badań we Francji, a z każdym dniem jego optymizm i przekonanie o szczęśliwym finale rosło. W końcu sam przyznał, że jest już naprawdę dobrze i nie może się doczekać, aż dołączy do kolegów. Adam Nawałka chciał mieć jednak pewność. Nie przekonanie, że Glik może się wyleczyć i może być do jego dyspozycji na mistrzostwa – ale pewność. Dziś zawodnika na sto sposobów znów prześwietlił lekarz reprezentacji i po wszystkim ogłosił, iż i on, podobnie jak specjaliści we Francji, nie widzi przeciwwskazań i piłkarz poleci z reprezentacją do Rosji!

– Znaleźliśmy Kamilowi najlepszego fizjoterapeutę, z którym nieustannie ćwiczył. Efekty przeszły oczekiwania, bo wracał do zdrowia w tempie niesamowitym. Oczywiście nie jest możliwe, by szybko pojawił się na treningu, wciąż ma ubytki w sile mięśniowej, musi nad nią pracować, podobnie jak i nad zakresem ruchu, ale myślę, że w przeciągu tygodnia powinien być gotów, by rozpocząć normalne zajęcia. Raczej nie jest możliwe, by zagrał w dwóch pierwszych meczach mistrzostw, jednak jestem przekonany, że na trzeci może być do dyspozycji trenera. Trzeci mecz grupowy będzie blisko cztery tygodnie od urazu i ten czas leczenia może mu pomóc w grze na mundialu – powiedział dziś Jaroszewski.

To doskonała wiadomość, a przy tym potwierdzenie opinii o niesamowitym charakterze polskiego obrońcy. Nawałka co prawda raczej będzie zmuszony szukać zastępstwa na mecz z Senegalem, chyba też Kolumbią, ale Jan Bednarek i Thiago Cionek wysłali już sygnały, że selekcjoner może na nich liczyć. A dla morale zespołu historia Glika powinna mieć ogromny, pozytywny wpływ. Wszak pokazała, że nie ma rzeczy niemożliwych.

Piotr Skrobisz