PGNiG wierci w szelfie
Czwartek, 3 stycznia 2013 (02:04)Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo uruchomiło wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego ze złoża Skarv na Norweskim Szelfie Kontynentalnym.
Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) posiada 11,92 proc. udziałów w złożu. Odwierty ruszyły 31 grudnia ubiegłego roku.
– Wzrost wydobycia gazu ziemnego i ropy naftowej z własnych złóż jest jednym ze strategicznych celów PGNiG. Rozpoczęcie produkcji ze złoża Skarv ma dla nas szczególne znaczenie – powiedziała Grażyna Piotrowska-Oliwa, prezes zarządu PGNiG SA. Norwegia to priorytetowy obszar zagranicznej ekspansji.
– Dzięki złożu Skarv znacznie zwiększy się wydobycie ropy naftowej, więc poprawi się rentowność spółki, a to dobra informacja dla akcjonariuszy – podkreśliła Piotrowska-Oliwa.
W ten sposób PGNiG stało się pierwszą polską spółką ze znaczącym wydobyciem ropy i gazu w ramach międzynarodowego projektu.
W tym roku planuje się wydobycie na poziomie ok. 370 tys. ton ropy naftowej wraz z innymi frakcjami oraz ok. 0,3 mld m sześc. gazu. W 2014 r. wydobycie ma wzrosnąć. Samo złoże położone jest na Morzu Norweskim, około 210 km na zachód od wybrzeża Norwegii, gdzie głębokość wody waha się pomiędzy 350 a 450 metrów. Jego zagospodarowanie odbywa się za pomocą nowej, geostacjonarnej pływającej platformy produkcyjnej FPSO, która jest największym tego typu urządzeniem na świecie, operującym w trudnych warunkach pogodowych. Gaz ziemny z platformy transportowany będzie na rynek europejski poprzez istniejący system podmorskich gazociągów.
Działalność poszukiwawczo-wydobywczą na terenie Norweskiego Szelfu Kontynentalnego prowadzi założona w 2007 r. spółka PGNiG Norway. Jedynym jej udziałowcem jest PGNiG SA i jest to jego pierwszy morski projekt wydobywczy. Spółka ma udziały w dziesięciu koncesjach poszukiwawczo-wydobywczych na Norweskim Szelfie. Główne aktywa firmy to udziały w złożu Skarv. Operatorem złoża jest BP Norge, a pozostali partnerzy w projekcie to Statoil Petroleum oraz E.ON E&P Norge.
– Przy obecnych cenach rynkowych planowane przychody w ciągu następnych trzech lat wyniosą około 400-500 mln dolarów rocznie. Należy również dodać, że przychody będą generowane przy stosunkowo niewielkich kosztach własnych i braku obciążeń podatkowych w pierwszych latach produkcji – zapowiedział Geir Kvael, dyrektor zarządzający PGNiG Norway.
Na Norweskim Szelfie Kontynentalnym eksploatowanych jest 70 złóż. W samym 2011 roku łączne dzienne wydobycie osiągnęło poziom ponad 2,0 mln baryłek ropy, zaś łączne wydobycie gazu ziemnego blisko 100 mld m sześciennych. Norwegia jest siódmym co do wielkości eksporterem ropy naftowej i czternastym co do wielkości producentem ropy naftowej na świecie. Pod względem wielkości eksportu i wydobycia gazu ziemnego w 2010 r. kraj ten zajmował, odpowiednio, drugą i szóstą pozycję.
– W naszej strategii – gdzieś od 2007 r. – jest to, że chcemy nie tylko dywersyfikować dostawy, ale również źródła tego gazu. Dlatego prócz wydobycia krajowego kładziemy też nacisk na wydobycie zagraniczne, tu przede wszystkim na Norwegię, która jest bardzo bezpiecznym rejonem – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Joanna Zakrzewska, rzecznik prasowy PGNiG.
Jak dodaje, PGNiG wiąże z Norwegią zarówno plany poszukiwawcze, jak i inwestycyjne.
– Dywersyfikujemy źródła pozyskiwania gazu, oprócz krajowych mamy już pierwsze wydobycie zagraniczne. Jesteśmy właściwie pierwszą polską firmą, która uruchomiła takie wydobycie. Gaz możemy sprzedawać na giełdach Unii Europejskiej, jak również wprowadzać do Polski – zaznacza.
Zakrzewska dodaje, że dzięki temu firma będzie zarabiać na ropie i gazie, przez co rosnąć będzie jej wartość i wartość akcji. Zwiększy się także bezpieczeństwo energetyczne.
– Norwegia to jeden z takich dobrych kierunków. My stawiamy na łupki, lecz także na poszukiwania i wzrost wydobycia. A wzrost wydobycia gazu ziemnego w kraju i za granicą prowadzi do tego, że wzrasta nasze bezpieczeństwo i niezależność – kwituje Zakrzewska.
Piotr Czartoryski-Sziler