• Piątek, 1 maja 2026

    imieniny: Józefa, Filipa, Jeremiego

Musimy budzić dobro

Piątek, 8 czerwca 2018 (20:44)

Z o. Pawłem Sroką, proboszczem parafii pw. św. Antoniego, przełożonym wspólnoty zakonnej OO. Franciszkanów w Jaśle, rozmawia Mariusz Kamieniecki.

10 czerwca w Jaśle odbędzie się już szósta akcja charytatywna Antoniański Dar Serca. Jaki jest jej cel?

– Celem, jaki od samego początku przyświeca organizatorom tej akcji, jest pobudzenie serc mieszkańców Jasła oraz powiatu jasielskiego do troski o człowieka potrzebującego – przede wszystkim tego, który jest chory, człowieka przebywającego na leczeniu specjalistycznym w szpitalu. Rozbudzenie naszych serc ma sprawić, że o tych ludziach, naszych chorych braciach nie będziemy zapominać, ale że będziemy o nich pamiętać, i dla tych osób będziemy organizować – możliwie jak najlepsze – warunki leczenia i będziemy się troszczyć o nich oraz o ich powrót do zdrowia. Wyrazem tej troski jest kwesta, która ma pomóc w zakupie kolejnej specjalistycznej aparatury medycznej dla Szpitala Specjalistycznego w Jaśle, sprzętu, który pomoże w leczeniu. W związku z tym każdego roku szpital planuje zakup konkretnego sprzętu, a środki finansowe zebrane w ramach akcji charytatywnej są przeznaczane na taką czy inną aparaturę.

Wspomniał Ojciec o budzeniu serc. Czy łatwo jest – zwłaszcza dzisiaj – zachęcić, skupić uwagę ludzi wokół nawet tak szczytnej idei? Czy ludzie są chętni do ofiarności na rzecz innych?

– O tak, ludzie są chętni i gotowi pomagać, ale od słów do czynów jest pewna droga i nie jest to takie proste zadanie. Jeśli chodzi o Jasło, bo na tym chciałbym się skupić, to jednego roku zainteresowanie akcją jest większe, a w innym nieco mniejsze. Dlatego trzeba ludziom o tej akcji ciągle przypominać, zachęcać, budzić w nich dobro, pragnienie czynienia dobra, które w nich drzemie, aby mogli się dzielić z najbardziej potrzebującymi.

Można powiedzieć, że Antoniański Dar Serca to przejaw lokalnego patriotyzmu?

– Ta idea rodziła się jeszcze pod koniec lat 90. i miała na celu zintegrowanie lokalnej społeczności – jak wiadomo niewielkiej – a zarazem rozbudzenie w ludziach potrzeby czynienia czegoś więcej na rzecz bliźniego. Udało się skupić mieszkańców Jasła i okolic wokół tej szlachetnej idei, i to – jak pan redaktor zauważył – bez nadmiernego rozgłosu. Oczywiście staramy się dotrzeć do jak największej liczby ludzi, ale bez wątpienia jest to edukacja, a nie kosztowna promocja, jeśli chodzi o siły i środki. Staramy się docierać do ludzi, którzy niejako się odwdzięczają, angażując się w to nasze lokalne dzieło. Tym bardziej cieszy fakt, kiedy ludzie, wolontariusze mają satysfakcję, że pomagając sobie nawzajem, mogą dołożyć swoją skromną cegiełkę do tego charytatywnego dzieła.    

W tym roku akcja charytatywna Antoniański Dar Serca odbędzie się po raz szósty. Jak to się zaczęło?

– Jak już wspomniałem, pod koniec lat 90., kiedy obchodziliśmy 800. rocznicę urodzin św. Antoniego z Padwy i kiedy relikwie świętego były instalowane w różnych miejscach Polski, przybyły także do Jasła, do kościoła poświęconego temu franciszkańskiemu zakonnikowi. Warto też przypomnieć, że św. Antoni był zawsze bliski mieszkańcom Jasła – miasta, które było najbardziej zniszczone działaniami wojennymi spośród wszystkich miast na Rzeszowszczyźnie. W 1944 roku podczas spalenia miasta, na zgliszczach kościoła OO. Franciszkanów drewniana figura św. Antoniego zachowała się bez żadnych uszkodzeń. Fakt ten został uznany przez mieszkańców Jasła za znak i cudowny przypadek. Kult św. Antoniego Padewskiego ożył z jeszcze większą siłą, stając się zachętą dla lokalnej społeczności do odbudowy zniszczonego miasta, a także do budowy nowej świątyni. W latach 90. zainteresowanie dziełem i posługą jednego z najpopularniejszych świętych w Kościele, który poświęcił swe życie trosce o biednych, zostało na nowo rozbudzone wśród mieszkańców. Kult św. Antoniego zaczął się szerzyć i coraz więcej osób – także świeckich – podjęło misję służenia innym. Niedługo po tym 27 marca 1996 r. radni miejscy powzięli uchwałę o ustanowieniu św. Antoniego Padewskiego Patronem Miasta, a ówczesny ordynariusz rzeszowski, ks. bp Kazimierz Górny podniósł kościół pw. św. Antoniego z Padwy do rangi sanktuarium. Wtedy też zastanawiano się nad jakąś ideą, która jeszcze bardziej jednoczyłaby mieszkańców i wówczas powstał pomysł zbiórki charytatywnej na zakup sprzętu medycznego dla miejscowego szpitala. Najpierw była to akcja pod nazwą Noworoczny Dar, odbywająca się tuż po Nowym Roku, w okresie kolędowym, a od sześciu lat akcję przeniesiono w okolice święta patronalnego św. Antoniego z Padwy, 13 czerwca, jednocześnie nadając jej nowy tytuł Antoniański Dar Serca. Organizatorami akcji są Jasielski Dom Kultury oraz parafia pw. św. Antoniego w Jaśle we współpracy z Urzędem Miasta w Jaśle, starostwem powiatowym oraz szkołami i przedszkolami miasta i powiatu jasielskiego. Organizatorzy akcji, która towarzyszy dorocznym uroczystościom odpustowym ku czci św. Antoniego, za główny cel postawili sobie aspekt wychowawczy, a konkretnie budowanie postawy miłości i miłosierdzia względem drugiego człowieka.    

Jak ten projekt się sprawdza? Jakie są dotychczasowe efekty akcji?

– Na przestrzeni lat Szpital Specjalistyczny w Jaśle dzięki hojności mieszkańców wzbogacił się o sprzęt specjalistyczny różnego rodzaju, m.in. o inkubatory, kardiomonitory, elektrokardiograf, kardiowerter, defibrylator, spirometry, pompy infuzyjne, inhalatory, kardiotokograf do monitorowania ciąży bliźniaczej, o łóżka rehabilitacyjne oraz wiele innych urządzeń, o których dokładnie mogliby opowiedzieć lekarze. Za każdym razem planowany jest zakup takiego czy innego sprzętu niezbędnego dla ratowania zdrowia i życia pacjentów, czasem bardzo drogiego. W sytuacji, kiedy wartość sprzętu jest wyższa niż zebrana w danym roku kwota, to miasto i inne instytucje dbają, aby uzupełnić różnicę i zakupić potrzebny sprzęt medyczny. Ważne jest, że obok mieszkańców cel akcji mobilizuje również polityków, którzy mają okazję coś dobrego zrobić dla tej społeczności. Akcja charytatywna Antoniański Dar Serca jest – można powiedzieć – kropelką, która uruchamia całą lawinę dobra, a ci, którzy są u władzy, bardziej się interesują i zaplanowany zakup sprzętu zawsze jest zrealizowany.

Jest jeszcze wymiar duchowy…

– Oczywiście to, o czym powiedziałem, to jest wymiar materialny akcji, który jest mierzalny. Natomiast wymiaru duchowego, który jest w sercach ludzi ofiarujących datki czy angażujących się w to dzieło od strony organizacyjnej, na zasadzie wolontariatu czy w inny sposób, tego nie da się zmierzyć. Do tego dochodzą instytucje kultury, szkoły, nauczyciele, młodzież, dzieci, którzy przygotowują prezentacje teatralne, muzyczne, a wszystko po to, żeby zachęcić do wspólnego świętowania jak najwięcej ludzi. Dobra, które się dzieje w tym czasie w wymiarze duchowym, kulturalnym, nie da się zmierzyć.

Na co zostaną przeznaczone środki z tegorocznej akcji?

– Dochód z tegorocznej kwesty przeznaczony zostanie na zakup pompy infuzyjnej dla Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii Szpitala Specjalistycznego w Jaśle.

Mottem tegorocznej akcji są słowa Pana Jezusa: „...byłem chory, a odwiedziliście Mnie”. Zaakcentował Ojciec te słowa w specjalnym liście do mieszkańców Jasła, zachęcając do udziału w akcji…

– Słowa Chrystusa Pana z przypowieści o Sądzie Ostatecznym skierowane są do uczniów, którzy realizowali ten testament Pana Jezusa w swoim życiu. To są słowa, przesłanie skierowane również do nas współcześnie żyjących. Przybywa osób starszych, samotnych, ludzi chorych, którzy wymagają opieki drugiego człowieka. Tak czy inaczej można powiedzieć, że troska o chorych, zainteresowanie i fachowe zajęcie się osobą chorą uzdrawia, natomiast obojętność i znieczulica uśmierca i powoduje utratę wiary w drugiego człowieka. Takie są fakty. Potrzeby są zatem bardzo duże. Tym bardziej cieszy fakt, że wśród naszej społeczności drugi człowiek, zwłaszcza ten chory, cierpiący jest dostrzegany. Dlatego nieustannie trzeba powracać do tych słów Jezusa Chrystusa, bo przeżywane choroba, starość, samotność przy braku zainteresowania bliźnich są po wielokroć trudniejsze niż wtedy, kiedy troska człowieka obecnego obok czy to lekarza, który udziela pomocy specjalistycznej, ale też człowieka, który po prostu towarzyszy choremu, jest czymś kojącym w tak trudnej sytuacji osoby chorej. I to musimy sobie wszyscy nieustannie przypominać.

Antoniański Dar Serca to także zabawa. Jaki jest program tegorocznej akcji charytatywnej?

– Wspomagając innych, chcemy także dzielić się radością. Dlatego w ramach niedzielnego finału akcji Antoniański Dar Serca odbędą prezentacje o charakterze artystycznym, muzycznym, a także sportowym – w wykonaniu dzieci i młodzieży z naszych szkół podstawowych, gimnazjów czy szkół średnich oraz przedszkolaków. Te prezentacje odbywają się bądź to w środowisku szkolnym, gdzie także trwają zbiórki, bądź na jasielskim rynku w tym dniu, kiedy prowadzona jest akcja, czyli w niedzielę, 10 czerwca. Takie jest nasze lokalne środowisko, które się bawi, raduje, a jednocześnie swoimi datkami wspiera szczytny cel pomocy bliźniemu, szczególnie temu, który jest chory. Stało się tradycją, że zwieńczeniem akcji Antoniański Dar Serca jest występ gościa specjalnego. W tym roku wystąpi Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”, który w najbliższą niedzielę o godz. 20.00 na jasielskim rynku zaprezentuje program pt. „...a to Polska właśnie” związany z przypadającą w tym roku rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości. Mam nadzieję, że ten występ, jak również inne towarzyszące akcji charytatywnej, zostanie pozytywnie przyjęty przez mieszkańców Jasła i okolic i da im mnóstwo dobrych przeżyć.

Dziękuję za rozmowę.  

Mariusz Kamieniecki