Dworak poucza biskupów
Czwartek, 3 stycznia 2013 (02:04)Jan Dworak tłumaczy się z zarzutów podejmowania przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji działań przeciwko Telewizji Trwam
Dworak odniósł się do nieoficjalnych informacji, że przedstawiciele KRRiT są zaangażowani w organizowanie nowej stacji telewizyjnej, której miałaby zostać przyznana koncesja na pierwszym multipleksie cyfrowym kosztem Telewizji Trwam.
– Nie ma to nic wspólnego z prawdą – zapewniał Jan Dworak podczas specjalnie zwołanej wczoraj konferencji prasowej. I skarżył się, że artykuły, jakie na ten temat ukazały się m.in. w „Naszym Dzienniku”, na portalu NaszDziennik.pl i stronach Radia Maryja, mają negatywny wydźwięk dla Krajowej Rady i „przekraczają granicę pomówienia”. Przewodniczący Rady miał pretensje zwłaszcza do o. Tadeusza Rydzyka, dyrektora Radia Maryja, o to, że wytknął KRRiT i rządowi podejmowanie działań, które mają skutkować wyeliminowaniem Telewizji Trwam z konkursu na MUX-1.
Szef KRRiT stwierdził też, że z „dużą przykrością” czytał krytyczne słowa na temat działań Rady wypowiedziane przez ks. abp. Sławoja Leszka Głódzia. Dworak uznał, że metropolita gdański, broniąc Telewizji Trwam, „posługuje się informacjami jednostronnymi zaczerpniętymi z mediów ojca Rydzyka”. Ale jednocześnie przewodniczący zapewnił, że Rada jest gotowa do spotkania z biskupami zasiadającymi w Radzie ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski, o co wnioskował metropolita gdański.
Przypomnijmy, że o. Tadeusz Rydzyk w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” powoływał się na różne informacje, jakie otrzymywał na ten temat. Wskazywał, że tak jak podczas pierwszego konkursu na MUX-1 szukano pretekstu, aby odrzucić wniosek Fundacji Lux Veritatis, właściciela Telewizji Trwam, tak samo może być i teraz.
Przykładem takich działań może być np. zapis w warunkach konkursu, że mogą w nim wystartować także te podmioty, które dotychczas nie prowadziły działalności telewizyjnej. Członkowie Krajowej Rady zaprzeczają jednak, że jest to przygotowywanie gruntu pod nową inicjatywę np. po to, aby miejsce na multipleksie zajęła stacja organizowana przez byłych pracowników kanału Religia TV.
– Chodzi nam o to, by możliwie dużo podmiotów wystartowało w konkursie. Im większa konkurencja, tym większy wybór będzie miała Krajowa Rada – stwierdził Jan Dworak. I dodał, że obowiązek organizowania konkursu nakłada na KRRiT ustawa cyfryzacyjna, a konkurs to jedyny sposób na rozdzielenie tak rzadkiego dobra, jakim jest koncesja na naziemne nadawanie cyfrowe.
Krytykę działań KRRiT ze strony o. Tadeusza Rydzyka i biskupów jej członkowie traktują jako chęć wpłynięcia na wyniki konkursu. Jan Dworak mówił wręcz o tym, że jest to próba rozstrzygnięcia konkursu przed złożeniem aplikacji przez nadawców. – Nikt nie będzie miał szczególnych praw. Krajowa Rada nie oświadczy, że jedno z miejsc jest dla Telewizji Trwam, tego zakazuje nam prawo – mówił Jan Dworak.
Jednak Fundacja Lux Veritatis nie domagała się specjalnego traktowania przez KRRiT, tylko takiego samego jak innych podmiotów. Tymczasem, jak argumentowała Lidia Kochanowicz, dyrektor finansowy Fundacji, takiego równego traktowania nie było podczas pierwszego konkursu, bo z powodów jakoby finansowych odrzucono wniosek o miejsce dla Telewizji Trwam na MUX-1, choć te firmy, które koncesję dostały, były w gorszej kondycji od Fundacji. Więc teraz nie mogą dziwić obawy dyrektora Radia Maryja przed drugim konkursem. Ojciec Tadeusz Rydzyk nie kryje zdziwienia, że organ państwowy, jakim jest KRRiT, ignoruje głos milionów obywateli, którzy stanęli po stronie Telewizji Trwam, wysyłając protesty do Rady i uczestnicząc w całej Polsce w marszach w obronie stacji.
Krzysztof Luft stwierdził, że nie rozumie zarzutów, iż w warunkach konkursu zapisano, że nadawca programu społeczno-religijnego ma emitować programy w duchu tolerancji, ekumenizmu, dialogu międzyreligijnego. Stwierdził, że pod takimi hasłami przebiegał pontyfikat Papieża Jana Pawła II. – Ten zapis jest zbieżny z tymi zapisami, które są w koncesji dla Telewizji Trwam przyznanej w 2003 r. i przedłużonej w 2012 roku – powiedział Luft. Tylko że o. Tadeusz Rydzyk obawia się, iż konkursowe zapisy posłużą teraz do uderzenia w Telewizję Trwam, która tak samo jak Radio Maryja jest często bezpodstawnie oskarżana właśnie o rzekomy brak ekumenizmu i tolerancji.
Dworak zapowiedział też, że na wtorkowym posiedzeniu KRRiT będzie rozważać, czy nie podjąć kroków prawnych przeciwko autorom „szkalujących wypowiedzi” na temat działań Rady. Sławomir Rogowski, członek Krajowej Rady, stwierdził nawet, że on i jego koledzy są „ustawiani do kąta”, a przecież Rada prowadzi „otwartą politykę”.
Krzysztof Losz