• Piątek, 1 maja 2026

    imieniny: Józefa, Filipa, Jeremiego

Pan Bóg jest Panem każdej sytuacji

Poniedziałek, 21 maja 2018 (15:21)

O syndromie postaborcyjnym i o tym, jak kobiety mogą uwolnić się z ciężaru winy po grzechu aborcji. Co robić, gdy dzieci odchodzą od wiary? – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” o. Stanisław Jarosz OSPPE, kustosz Ikony Matki Bożej Częstochowskiej peregrynującej po Polsce. 

– Przyszła do mnie kiedyś kobieta, która latami leczyła się bezskutecznie u psychiatry. Gdy wyszło, że jej problemy są wynikiem syndromu postaborcyjnego, zaczęła szukać duchowej pomocy. Tak na marginesie, ta kobieta modlitwę o uwolnienie z ciężaru winy po grzechu aborcji, opracowaną przez Centralny Ośrodek Krzewienia Adopcji, znalazła na stronie Radia Maryja w Chicago. Przyszła spłakana, żeby mi podziękować, że wreszcie jest wolna. Przed świętem Królowej Polski i Chrystusa Króla organizujemy rekolekcje dla animatorów promujących duchową adopcję i pomagających osobom z syndromem postaborcyjnym – mówi o Stanisław Jarosz. 

Kapłan ocenia, że Kościół w Polsce jest na etapie oczyszczenia. Podkreśla, że będąc świadkiem nawiedzenia Ikony Matki Bożej Częstochowskiej, jest głęboko przekonany, że demoralizacja w Polsce jeszcze się pogłębi.

– Ludzie nie czują walki, że są wojownikami. Trzeba powalczyć z grzechem, z życiem. Chrześcijaństwo jest dziś rozlazłe. Szczególnie mężczyznom uświadamiam, że są wojownikami, myśliwymi, których Bóg stworzył, by panowali nad sytuacją, a nie oskarżali żony za odejście dzieci od Kościoła. To mężczyzna jest odpowiedzialny za wiarę w rodzinie – mówi o. Stanisław Jarosz.

Całą rozmowę przeczytasz w dzisiejszym „Naszym Dzienniku”. 

RP