• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Kresowi "zagończycy" z AK

Środa, 2 stycznia 2013 (17:45)

Wizerunki kresowych żołnierzy Armii Krajowej, ich domy oraz udział podczas różnych uroczystości będzie można obejrzeć na specjalnej wystawie „Ocalić od zapomnienia…” w Gorzowie Wielkopolskim. Ekspozycja, której jutro nastąpi uroczyste otwarcie, ma uświadomić, jak wielu jeszcze weteranów walk o niepodległą Polskę żyje za naszą wschodnią granicą.     

- Wystawa dotyczy żyjących na Kresach żołnierzy Armii Krajowej. Są to przede wszystkim portrety części z nich, ale również zdjęcia robione na Wschodzie, pokazujące m.in. ich domy oraz różne uroczystości – informuje Eugeniusz Gosiewski, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Odra-Niemen, organizatora wystawy.

Jej autor - Piotr Kurpaska, miał do dyspozycji prawie 2 tys. fotografii z różnych kresowych wyjazdów SO-N, m.in. charytatywnych oraz z pobytu w Polsce żołnierzy z Kresów.

- Wybrał z tego kilkadziesiąt zdjęć umieszczonych na 30 planszach, które mają troszeczkę przybliżyć nam tu w kraju tych ludzi i ich  życie. Chcemy w ten sposób przypomnieć, że oni tam są i pokazać ich w mundurach, przy okazji różnych uroczystości. Wystawa zawiera też opisy, które szczególnie młodym ludziom mogą przybliżyć wiedzę o tym czym są Kresy i dlaczego znalazły się poza naszymi granicami. Chcemy pokazać, że Polacy wciąż tam żyją i walczą o polskość i tożsamość narodową – oznajmia Gosiewski.

Wystawa ukazuje żołnierzy AK z Litwy, Białorusi i Ukrainy. - Najwięcej zdjęć powstało podczas ubiegłorocznego ich przyjazdu we wrześniu. Była wtedy w Polsce liczna grupa żołnierzy kresowych, którzy odwiedzili m.in. Radio Maryja w Toruniu – zauważa wiceprzewodniczący SO-N.

Wystawa jest interesująca także pod względem artystycznym. - Budzi emocje. Warto ją pokazywać, ponieważ trafia do młodych ludzi. W tej chwili jeździmy z nią zarówno po Kresach – ponieważ była prezentowana na Litwie – jak i w Polsce m.in. we Wrocławiu na placu przed bazyliką garnizonową oraz ostatnio przed świętami przed katedrą w Białymstoku. Natomiast jutro, w czwartek w Gorzowie Wielkopolskim odbędzie się jej uroczyste otwarcie – zapowiada Gosiewski.

Zwraca uwagę, że po wojnie ponad 90 proc. żołnierzy AK trafiło do łagrów. - To chyba ich jedyny taki „wspólny mianownik”. Każdy o kim władze sowieckie wiedziały, iż był w AK, trafiał w konsekwencji wcześniej czy później do łagru. Wieziono ich do około 1956-1957 roku. Potem część z tych, którym to się udało, wróciła do Polski. Prawie wszyscy o to zabiegali, ale nie każdy otrzymywał zgodę – mówi.

Dodaje, że losy tych, którzy pozostali, były podobne - byli szykanowani. – Jeżeli dostali pracę, to najgorszą. Zwykle w kołchozach. W związku z tym przeżyli tam w biedzie, ale bardzo pielęgnując swoją polskość – podkreśla wiceprzewodniczący.

Wystawę będzie można zobaczyć od czwartku w Gorzowie Wielkopolskim. Uroczyste otwarcie odbędzie się o godz. 11.00 w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej przy ul. Sikorskiego 107. Wstęp wolny.   

 

Jacek Dytkowski