• Piątek, 13 marca 2026

    imieniny: Krystyny, Bożeny, Rodryga

Koniec pewnej epoki

Czwartek, 17 maja 2018 (21:34)

Gianluigi Buffon, jeden z najlepszych bramkarzy w historii futbolu, odchodzi z Juventusu Turyn, a jego następcą w zespole mistrza Włoch będzie Wojciech Szczęsny.

To decyzja spodziewana, oczekiwana, ale jednak przyjmowana z powszechnym smutkiem, bo Buffon jest legendą futbolu. Kimś więcej niż fantastycznym bramkarzem, jednym z najlepszych w całej historii piłki nożnej. Mimo 40 lat, a więc wieku już bardzo poważnego jak na tę dyscyplinę sportu, cały czas utrzymywał się w rewelacyjnej formie, budząc powszechny podziw i uznanie. – Gianluigi pokazywał, że nawet będąc piłkarzem „starym” jak na standardy, można być graczem absolutnie wybitnym, broniącym honoru „wiekowych” sportowców – powiedział kiedyś inny legendarny bramkarz, Hiszpan Iker Casillas. Czas Buffona dobiegał jednak końca. Powoli wspominał o możliwości odłożenia rękawic na półkę, a gdy kontrakt z Juventusem podpisywał Szczęsny mówiło się, że Polak przyjął z pokorą roczne terminowanie na ławce (teoretycznie, bo choć był rezerwowym, we wciąż trwających rozgrywkach i tak występował naprawdę często), by potem przejąć pałeczkę od starszego kolegi.

Dziś Buffon potwierdził to, o czym spekulowano i czego oczekiwano. Zakończył karierę, przynajmniej związaną z Juventusem. Ostatni mecz w barwach „Starej Damy” rozegra w sobotę, z Veroną. – To najlepszy moment, by zakończyć tę niesamowitą przygodę – przyznał. Na razie jednak nie zdradził, co zamierza robić dalej, bo odejście z Juventusu nie musi oznaczać zakończenia kariery. Wielki bramkarz przyznał dziś, że ma ciekawe propozycje, zarówno te związane z boiskiem, jak i pracą poza nim. – Gdybym miał dalej grać, to tylko i wyłącznie w ambitnym klubie, walczącym o najwyższe cele. Przez całe życie szukałem bowiem wyzwań, pociągała mnie walka o to, by im sprostać – podkreślił. Dodał jednak, że niezależnie od wszystkiego, nie wystąpi więcej w reprezentacji Włoch. – Gdy do niej wróciłem, stałem się dla wielu problemem i nawet nie chcę myśleć, co by się działo, gdybym nadal w niej grał za pół roku czy rok. Dla mnie osobiście byłoby to trudne do zniesienia, dlatego nie chcę przeżywać takich chwil. Poza tym czas ustąpić miejsca młodszym kolegom, mamy wielu zdolnych bramkarzy, którzy muszą dostać swoją szanse i zdobywać doświadczenie – zaznaczył.

Decyzję co do swej przyszłości podejmie za kilka dni. Wiadomo natomiast, kto zastąpi go w klubie, i to wiadomość dla polskich kibiców niezmiernie miła. Zarówno sam Buffon, jak i władze klubu nie miały żadnych wątpliwości i dziś ogłosiły, że w przyszłym sezonie bramkarzem numer jeden w Juventusie będzie Szczęsny. We wszystkich występach obecnej kampanii pokazywał, że na to miano zasługuje.

Buffon w barwach Juventusu grał przez 17 sezonów, zdobywając z nim 26 trofeów. W reprezentacji Włoch wystąpił 176 razy, sięgając po mistrzostwo świata i wicemistrzostwo Europy.

Piotr Skrobisz