Dziękujemy za bezkompromisowe niesienie Chrystusa
Środa, 2 stycznia 2013 (14:24)Wierny Bogu, Narodowi i Ojczyźnie do końca swoich dni, gorliwy kapłan i patriota, niestrudzony orędownik Chrystusa w Polsce i bezkompromisowy duszpasterz walczący wbrew władzy o budowę duchowego i materialnego Kościoła w naszej Ojczyźnie – tymi słowami można opisać pożegnanego dziś w Przemyślu ks. abp. Ignacego Tokarczuka, którego Pan powołał do siebie w minioną sobotę, 29 grudnia 2012 roku.
W uroczystościach pogrzebowych w przemyskiej katedrze wzięli udział licznie zgromadzeni kardynałowie, biskupi, duchowieństwo z Polski i Ukrainy, rodzina i bliscy oraz kilkaset Polaków. Z ogromnym bólem, a zarazem wdzięcznością pożegnali wielkiego polskiego pasterza. W pamięci rodaków ks. abp Tokarczuk zapisał się jako nieugięty i bezkompromisowy kapłan walczący o wolność głoszenia Słowa Bożego w Polsce. Przez całe swoje życie był wierny Jezusowi Chrystusowi, a Jego nauką kierował się na wszystkich płaszczyznach swojej działalności. Ogromne zasługi dla polskiego Kościoła wielokrotnie podkreślali współpracownicy, rodzina i przyjaciele żegnanego dziś hierarchy.
Odważnie rozwijał talenty
Mszę św. pogrzebową sprawowaną w przemyskiej katedrze koncelebrowało pod przewodnictwem ks. kard. Stanisława Dziwisza, metropolity krakowskiego, w sumie około siedmiuset celebransów.
Homilię wygłosił pasterz Kościoła kieleckiego ks. bp Kazimierz Ryczan. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, a zarazem następca ks. abp. Ignacego Tokarczuka w prowadzeniu przemyskiego Kościoła ks. abp Józef Michalik w słowie wstępu zaznaczył, że żegnany dziś arcybiskup „do historii Kościoła w Polsce wchodzi jako nieugięty bojownik o wolność religii, o miejsce Boga w życiu społecznym i o szacunek wobec pełnych praw człowieka”.
- Arcybiskup Ignacy otrzymał od Boga wiele talentów i odważnie je przez całe życie rozwijał. Niełatwe to było życie, a trudności przeżywane, ciężkie zagrożenia w czasie wojny oraz w późniejszym czasie nękań przez reżim komunistyczny wycisnęły na nim mocne piętno. Nie był człowiekiem łatwego charakteru i może dlatego sprawdzał się w walce – dodał metropolita przemyski.
Pasterz kieleckiego Kościoła zaznaczył w homilii, że „arcybiskup Tokarczuk niósł nadzieję, był oparciem, nie gasił słabych płomieni”. - Przekonywał, że należy wytrwać, by zwyciężyć. Było mu smutno, gdy słyszał, że jego dawni rozmówcy odwrócili się od Kościoła, przeszli nawet na stronę wrogów – powiedział ks. bp Ryczan.
W czasie uroczystej Eucharystii pogrzebowej na trumnie położono księgę Ewangelii, mitrę oraz paliusz. Przed trumną ustawiono duży portret hierarchy.
Tuż po zakończeniu Mszy św. trumna z ciałem wybitnego kapłana spoczęła w podziemiach archikatedry przemyskiej.
Pokorny do końca swych dni
„Na wstępie wyrażam swoją największą cześć i wdzięczność Ojcu Niebieskiemu, za pośrednictwem Matki Najświętszej Zbaraskiej za dar życia, za powołanie kapłańskie, za łaskę udziału w kolegium biskupów, za pomoc i opiekę pełną zwycięstwa w czasie pełnienia funkcji ordynariusza przemyskiego w zmaganiach z totalitaryzmem komunistycznym, a później aż do końca lat sędziwych” – odczytał fragment testamentu ks. abp. Ignacego Tokarczuka ks. bp Adam Szal, wykonawca testamentu.
Ksiądz arcybiskup Tokarczuk podziękował swoim współpracownikom, wiernym oraz wszystkim, których spotkał na swojej drodze. „Przepraszam wszystkich za ewentualne przykrości, których byłem sprawcą, i proszę o przebaczenie, ze swej strony przebaczam wszystkim wszystko” – odczytał ks. bp Szal z testamentu ks. abp. Tokarczuka.
Izabela Kozłowska