• Niedziela, 19 sierpnia 2018

    imieniny: Jana, Bolesława, Juliana

Mocne przesłanie do świata

Wtorek, 15 maja 2018 (21:24)

Żyjcie z Bogiem i Duchem Świętym jako waszą tarczą, z Chrystusem jako waszym mieczem – tak zwrócił się do amerykańskich studentów w Chicago Jim Caviezel, odtwórca roli Chrystusa w „Pasji” Mela Gibsona. 

W blisko 15-minutowym wystąpieniu Caviezel entuzjastycznie przyjęty przez studentów przypomniał im postać Szawła i jego nawrócenie. Dał receptę na bycie świętym: „To wymaga od nas bycia małym, jeśli chcemy być wielcy”.

Aktor mówił dalej: „Powołanie przychodzi, kiedy go się nie spodziewamy. Dobrze pamiętam moje własne. Miałem takie doświadczenie, kiedy siedziałem w kinie jako 19-latek w moim rodzinnym mieście Mount Vernon w stanie Waszyngton. Film się skończył, siedziałem w ciemności. Znałem się tylko na koszykówce. Ale poczułem w sercu takie pragnienie, że może powinienem zostać aktorem. Zastanawiałem się, czy to jest to, co dla mnie Bóg przygotował. Czy to jest to, czego On ode mnie oczekuje”.

Jim Caviezel opowiadał o wątpliowościach, jakie rodziły się w jego głowie i sercu. „Ale miałem głębokie przekonanie, że zostałem wezwany” – wyznał.

Aktor mówił o pierwszej swojej roli w filmie „Hrabia Monte Christo”. Wspominając tamten czas, mówił do zebranych: „Bóg kocha każdego z nas osobno i jest z nami nawet w najciemniejszych momentach naszej rozpaczy”.

Caviezel opowiedział także o tym, jak otrzymał rolę Jezusa w „Pasji”.

Wypowiedział też niezwykle mocne słowa, które można wręcz nazwać przesłaniem do świata:

„Może niektórzy z was są teraz nieszczęśliwi, zagubieni, niepewni przyszłości, zranieni. To nie jest czas na poddawanie się lub wycofywanie. [...] Każdy z nas musi nieść swój własny krzyż. [...] Przed i po zmartwychwstaniu było wiele bólu i cierpienia. Wasza droga nie będzie inna. Obejmij zatem swój krzyz i podążaj do swojego celu. [...] Chcę, abyście mieli odwagę wyjść do tego pogańskiego świata i bez wstydu – publicznie – wyrazić swoją wiarę. Świat potrzebuje dumnych wojowników, ożywionych wiarą”. 

 

Małgorzata Pabis