• Niedziela, 19 sierpnia 2018

    imieniny: Jana, Bolesława, Juliana

Unia Europejska

Bez postępu

Wtorek, 15 maja 2018 (03:00)

Rada Unii Europejskiej po raz pierwszy rozmawiała na temat zastosowania art. 7 wobec Polski.

 

Komisja Europejska nie wycofuje swoich zarzutów. Debata na temat praworządności w Polsce odbyła się tego samego dnia, co otwarta dyskusja na temat przyszłej perspektywy budżetowej, w której Polska i cała Europa Środkowa ma także spore zastrzeżenia do propozycji komisji reprezentowanej przez niemieckiego komisarza Günthera Oettingera. Ministrowie z państw członkowskich z udziałem wiceszefa MSZ Konrada Szymańskiego rozmawiali o tym przez ponad dwie godziny.

W kwestii art. 7 traktatu o UE stanowiska obu stron pozostały niezmienne. Do Rady UE należy wstępna ocena, czy istnieje „wyraźne ryzyko poważnego naruszenia przez państwo członkowskie wartości” Unii Europejskiej. Decyzja jest podejmowana większością czterech piątych z wyłączeniem zainteresowanego kraju. Żeby więc przegłosować istnienie „wyraźnego ryzyka naruszenia” praworządności w Polsce, wniosek muszą poprzeć przynajmniej 22 państwa (na 27 biorących udział w głosowaniu). Jednak po konsultacjach przeprowadzonych przez sprawującą prezydencję Bułgarię okazało się, że rządy za wszelką cenę chcą uniknąć głosowania, które jest dla wszystkich sporym ryzykiem politycznym.

Bułgarzy i przedstawiciele innych krajów przekonywali zarówno polskich dyplomatów, jak i KE, żeby jednak doszło do porozumienia w sprawie reform w Polsce i wniosek z art. 7 został wycofany. Na razie te nadzieje się nie spełniają. Wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans powiedział przed posiedzeniem, że na to nie ma szans. – Dokonaliśmy jakiegoś postępu, ale nie jesteśmy jeszcze w miejscu, żeby powiedzieć, że problemy zostały rozwiązane – powiedział PAP przed posiedzeniem. Jak dodał, według Brukseli w Polsce naruszony jest podział władz kosztem niezależności sądownictwa. Już po obradach wyraził się bardziej optymistycznie – stwierdził, że liczy na porozumienie w ciągu najbliższych tygodni.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Piotr Falkowski