• Piątek, 1 maja 2026

    imieniny: Józefa, Filipa, Jeremiego

Ewangelia

Niedziela, 13 maja 2018 (08:10)

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego

Jezus, ukazawszy się Jedenastu, powiedział do nich:

„Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie”.

Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdzał naukę znakami, które jej towarzyszyły.

Mk 16,15-20


ROZWAŻANIE

W Nim żyjemy

„Chrystus umarł, Chrystus zmartwychwstał, Chrystus powróci” – tak brzmi jedna z aklamacji, którą wypowiadają wierni podczas Mszy św. po Przeistoczeniu. Można powiedzieć: to synteza epoki, którą przyjęło się w teologii nazywać „czasami ostatecznymi”. W nich żyjemy. Nie wiadomo, kiedy nastąpi ostateczne przyjście Chrystusa: może za tysiąc lat, sto, a może jutro? Jak będzie wyglądało? Rąbka tajemnicy uchyla sam Jezus, mówiąc o sądzie, finale dziejów. Piszą o tym apostołowie. Autor Dziejów Apostolskich odnotowuje, że gdy Jezus uniósł się w obecności apostołów w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu, „przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: ’Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba’” (por. Dz 1,11) Tak będzie.

Wniebowstąpienie Jezusa nie oznacza Jego ziemskiej absencji. Sam powiedział, że jest z nami „po wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20). „W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” (Dz 17,28) – usłyszeliśmy kilka dni temu w Liturgii Słowa. Dlaczego zatem tak wielu ludzi ma trudność z odnalezieniem Go? Może dlatego, że szanując naszą wolność do „czynienia sobie ziemi poddaną”, Bóg przebywa za owym biblijnym obłokiem? Ukryty w postaciach sakramentalnych, pokornie czeka na gest człowieka, świadomą decyzję pójścia za Nim? Nie narzuca się, pokornie przyzywa, zaprasza.

Po wniebowstąpieniu Jezusa uczniowie „z wielką radością” wracają do Jerozolimy, wielbiąc i błogosławiąc Boga (por. Łk 24,53). Bo wiedzą, że On żyje! I że odtąd będzie jeszcze bliżej nich niż wcześniej. Nie tylko garstki wybranych, ale wszystkich, którzy zaproszą Go do siebie.

 

 

Ks. Paweł Siedlanowski