• Poniedziałek, 22 października 2018

    imieniny: Filipa, Halki, Korduli

Legia mistrzem już w niedzielę?

Piątek, 11 maja 2018 (21:57)

Czy piłkarze Legii Warszawa zostaną w niedzielę mistrzami Polski? Taka szansa istnieje, jest nawet realna, choć nie zależy tylko od podopiecznych Deana Klafuricia.

Na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu Legia prowadzi w tabeli z przewagą trzech punktów nad Jagiellonią Białystok i pięciu nad Lechem Poznań. Daje jej to komfort i poczucie bezpieczeństwa związane z tym, iż wszystko znajduje się w jej rękach. Od nikogo nie jest zależna, na nikogo nie musi patrzeć. Wystarczy, że w ostatnich dwóch meczach zdobędzie cztery punkty, a tytułu nie zabierze jej nic i nikt. Może się jednak tak zdarzyć, że zostanie mistrzem już w niedzielę, nawet w przypadku… remisu w starciu z Górnikiem Zabrze.

Scenariuszy jest wiele – i to tych pozytywnych dla warszawian, jak i negatywnych, zakładających, że rozgrywki zakończą na… trzecim miejscu w tabeli. Taki wariant też trzeba brać pod uwagę, bo przynajmniej teoretycznie jest możliwy.

Zacznijmy od pozytywnych – dla Legii. Zdobędzie mistrzostwo, jeśli w niedzielę pokona Górnika, a Jagiellonia nie wygra w Lubinie z Zagłębiem. Wtedy wszystko stanie się jasne, bo nie wyprzedzi jej nikt (także Lech, wciąż zachowujący szanse na tytuł). Ale Legia może sięgnąć po koronę zaledwie remisując – wtedy jednak będzie musiała liczyć, że Jagiellonia z Zagłębiem przegra, a Lech nie wygra z Wisłą w Krakowie.

– Nie będziemy jednak w niedzielę sprawdzać wyników innych meczów. Skupiamy się wyłącznie na naszym starciu, nie chcemy czuć się zależni od spotkań pozostałych drużyn. W spotkaniu z Górnikiem liczy się tylko zwycięstwo i z takim nastawianiem wyjdziemy na boisko – powiedział dziś Klafurić. Trener tymczasowy, który ma szansę dokonać z Legią czegoś niesamowitego, czyli zdobyć Puchar (już w gablocie) i mistrzostwo bez porażki na koncie (odkąd objął drużynę, ta nie zeszła z boiska pokonana). Nawet jednak taki scenariusz nie pomoże mu w pozostaniu na Łazienkowskiej, bo Legia szuka nowego szkoleniowca. Kogoś z głośnym nazwiskiem. – Mój kontrakt jest ważny do końca sezonu i skupiam się wyłącznie na każdym kolejnym meczu, nic poza tym mnie nie interesuje. Co będzie po sezonie? Tego nie wiem. Piłka nożna jest bardzo nieprzewidywalna – przyznał.

Na Łazienkowskiej trwa oczekiwanie na tytuł, ale wszyscy przestrzegają przed przedwczesnym dzieleniem skóry na niedźwiedziu. Optymistyczne scenariusze są możliwe, ale Legię czeka w niedzielę pojedynek z niesamowicie trudnym rywalem, zdeterminowanym, niemającym nic do stracenia, walczącym o puchary, rywalem, który nie tak dawno strzelił Lechowi i to przy Bułgarskiej cztery bramki. Górnik zjawi się w stolicy, by sprawić kolejną niespodziankę.

W ogóle finisz rozgrywek zapowiada się interesująco, bo nadal w grze o tytuł pozostały trzy drużyny, a o puchary walczy aż sześć. Nawet Wisła Kraków ma na nie szanse, choć w tabeli zajmuje szóste miejsce i do trzeciego Lecha traci pięć punktów. Właśnie z Lechem zagra jednak w niedzielę, jeśli wygra dystans, znacznie zredukuje, a potem „Kolejorz” podejmie Legię, „Biała Gwiazda” wyjedzie do Zabrza, czyli wszystko jeszcze może się zdarzyć, a Wisła sezon może zakończyć na podium.

Mistrzostwo dla Jagiellonii? Kto wie! Kilka miesięcy temu została okrzyknięta faworytem rozgrywek. Potem wpadła w dołek, nie wykorzystała kilku szans, ale ostatnio pokazała, że jego gotowa na największe wyzwania. Jeśli pokona w Lubinie Zagłębie, to będzie mogła nadal marzyć, a jej marzenia nie będą wcale bezpodstawne.

Lech, dodajmy, też jeszcze może zostać „królem polowania”, choć w rundzie mistrzowskiej koszmarnie poplątał sobie plany. Poznańscy działacze po porażce z Jagiellonią zaszokowali pół piłkarskiej Polski, zwalniając trenera Nenada Bjelicę. Liczą, że w ten sposób wstrząsną zespołem, a trio Rafał Ulatowski, Jarosław Araszkiewicz i Tomasz Rząsa uratuje dla Poznania, jeśli nie tytuł, to przynajmniej miejsce na podium i puchary.

Program 36 kolejki:

Sobota, grupa spadkowa (wszystkie mecze o 15.30): Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Arka Gdynia, Pogoń Szczecin – Lechia Gdańsk, Śląsk Wrocław – Piast Gliwice, Sandecja Nowy Sącz – Cracovia Kraków.

Niedziela, grupa mistrzowska (wszystkie mecze o 18.00): KGHM Zagłębie Lubin – Jagiellonia Białystok, Legia Warszawa – Górnik Zabrze, Wisła Kraków – Lech Poznań, Wisła Płock – Korona Kielce

Piotr Skrobisz