Mężny, nieugięty patriota
Środa, 2 stycznia 2013 (09:47)Ks. bp Mariusz Leszczyński, biskup pomocniczy diecezji zamojsko-lubaczowskiej:
Śmierć arcybiskupa seniora Ignacego Tokarczuka przywołuje wiele cennych wspomnień w pamięci nie tylko tych, którzy go znali z codziennej posługi pasterskiej, ale u wszystkich, którzy kiedykolwiek się z nim zetknęli. Ks. bp. Tokarczuka poznałem osobiście w czasie moich studiów w Wyższym Seminarium Duchownym w Przemyślu jako alumn archidiecezji lwowskiej z siedzibą w Lubaczowie.
Utrwalił się on w mojej pamięci jako wierny sługa Chrystusa i Kościoła oraz mężny i nieugięty patriota - w trudnych czasach zniewolenia Narodu Polskiego przez system totalitarny. Pamiętam jego odważne, pełne ekspresji kazania, w których często odwoływał się do prawdy jako fundamentu życia katolickiego i narodowego. Wzbudzał szczery podziw wśród wierzących w Chrystusa niezwykłą determinacją w akcji budowy kościołów i kaplic, by przybliżyć ludziom Boga, nie lękając się grożących mu represji ze strony komunistów. Był człowiekiem, który wiele wymagał od siebie i od innych.
Od kapłanów i kleryków oczekiwał prawości charakteru i szlachetnych postaw życiowych. Szczególną troską duchową otaczał alumnów, którzy byli zmuszeni do odbywania służby wojskowej. Jako dobry pasterz, na wzór Chrystusa, był gotów dla sprawy Bożej oddać nawet swoje życie. Śmierć ks. abp. Tokarczuka napełniła bólem Kościół w Polsce, archidiecezję przemyską, w której przez wiele lat był pasterzem, a także archidiecezję lwowską, z której się wywodził.
Niech odpoczywa w pokoju Chrystusa!
Not. Mariusz Kamieniecki