• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Krajowa limuzyna Putina

Poniedziałek, 7 maja 2018 (21:41)

Podczas uroczystości zaprzysiężenia na prezydenta Rosji Władimir Putin skorzystał dzisiaj nie z mercedesa – jak w minionych latach – lecz po raz pierwszy z limuzyny krajowej produkcji. Do aut z tej serii rosyjscy rządzący mogą się przesiąść już w tym roku.

Pierwszy oficjalny przejazd prezydenckiej limuzyny był krótki i odbył się na terytorium Kremla. Putin wyszedł z korpusu, gdzie mieści się jego gabinet, usiadł na miejscu dla pasażera i przejechał do Wielkiego Pałacu Kremlowskiego, w którym odbyła się uroczystość zaprzysiężenia.

Oficjalna marka limuzyny to „Aurus” – połączenie łacińskiego słowa „aurum” (złoto) i nazwy własnej „Rosja”. Media rosyjskie do tej pory używały nazwy „Korteż” (ros. „orszak”), odnoszącej się do całego projektu nowych reprezentacyjnych samochodów dla najważniejszych osób w państwie.

Na projekt ten wydano z budżetu ponad 12 mld rubli (ponad 191 mln USD), prace trwały kilka lat. Zaplanowano stworzenie, na bazie wspólnego modułu, samochodu terenowego, samochodu z nadwoziem sedan, limuzyny (wydłużonej wersji sedana) oraz minivana. W styczniu minister przemysłu Denis Manturow mówił, iż rząd może przesiąść się do nowych samochodów pod koniec bieżącego roku lub na początku 2019 roku.

Auta z serii „Korteż” będą też – co jest ewenementem – produkowane w wersji komercyjnej; zamówienia, jak zapowiedział Manturow, będzie można składać jeszcze w tym roku. Koszt samochodu w wersji komercyjnej minister ocenił na 10 mln rubli (ok. 160 tys. USD). Manturow ocenił, że cena auta jest o blisko 20 procent niższa, niż koszt rolls-royce'a czy bentleya.

Czarna opancerzona limuzyna, którą Putin jechał w poniedziałek, o masie 6,5 tony, ma 6,62 m długości, 2 m szerokości i 1,695 m wysokości. Wyposażona jest w silnik V8 o pojemności 4,4 litra i mocy 598 KM. Portal motoryzacyjny Autoreview charakteryzuje aurusa jako auto stylizowane na limuzynę ZiS-110, powstałą w ZSRS tuż po II wojnie światowej i wzorowaną na amerykańskich samochodach Packard, bardzo lubianych przez ówczesnego przywódcę ZSRS Józefa Stalina. Auta ZiS-110 bywały podarunkami od ZSRS dla komunistycznych liderów innych państw.

W przeszłości radzieccy przywódcy używali samochodów zachodnich. Przywódcy bolszewiccy po dojściu do władzy w 1917 roku przejęli flotę samochodową dworu carskiego, złożoną z zagranicznych aut. Włodzimierz Lenin jeździł np. rolls-royce'em. Po II wojnie światowej rozpoczęto w ZSRS produkcję reprezentacyjnych ZiS-ów i ZiŁ-ów na potrzeby elit władzy. W 1982 roku ruszyła produkcja opancerzonych ZiŁ-ów (41051, 41052 i 41047TB), a specjalnie dla Leonida Breżniewa sporządzono unikatową wołgę – GAZ-2495. Dla Breżniewa, przywódcy ZSRS w latach 1966-1982, powstał również pierwszy samochód typu czajka (GAZ-14); tą luksusową marką jeździli również inni przywódcy bloku komunistycznego.

Ostatnim reprezentacyjnym samochodem wyprodukowanym w ZSRS była limuzyna ZiŁ-41052 z połowy lat 80., takim samochodem jeździł ostatni przywódca ZSRS, twórca pieriestrojki Michaił Gorbaczow. Od połowy lat 90. pierwsze osobistości w państwie poruszały się w Rosji samochodami zagranicznymi, głównie marki Mercedes-Benz. Takimi też autami jeździł do tej pory Putin oraz w latach swej prezydentury (2008-2012) obecny premier Dmitrij Miedwiediew.

RP, PAP