Polska potrzebuje takich pasterzy
Środa, 2 stycznia 2013 (02:05)Ksiądz abp Ignacy Tokarczuk zasłynął jako bardzo dobry duszpasterz. W okresie panującego systemu komunistycznego nie zniechęcał się kłopotami. Nakazywał budować kościoły, kaplice, które często służyły jako punkty katechetyczne, gdy w szkołach nie można było nauczać religii.
Trudno wyliczyć tak wiele niesłychanych zasług księdza arcybiskupa. Odznaczał się wielką odwagą. Gdy trzeba było, jasno i wyraźnie wyrażał swoje zdanie. Podkreślał, że każdy ma prawo do korzystania z posługi religijnej, pogłębiania swojej wiary i wcielania jej w życie.
Osobiście przez rok słuchałem wykładów ks. prof. Ignacego Tokarczuka w roku 1963/1964 na KUL, przed mianowaniem go biskupem przemyskim. Pamiętam potem spotkania z nim, gdy, jak mówił, z zawstydzeniem przeżywał swoją nominację biskupią, na którą zgodził się rząd. Wyznawał z wielką szczerością i pokorą: „Jest mi przykro, ponieważ wiem, że kandydaci, którzy byli przede mną, byli wspaniałymi ludźmi, a ich nie dopuścili. Jest mi przykro i czuję się zawstydzony”.
Miał świadomość obowiązku głoszenia Ewangelii. „Idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkie narody”, to polecenie, prośbę Jezusa Chrystusa, starał się urzeczywistniać w całym swoim życiu. Zawsze wierny był tej samej zasadzie. Jasno stawiał sprawę: każde dziecko, każdy człowiek ma prawo spotkać się z Chrystusem, z Ewangelią. Nikt nie powinien w tym przeszkadzać.
Jestem przekonany, że już doświadcza szczęścia wiecznego. Będziemy go prosili, aby wstawiał się za naszą Ojczyzną i wypraszał następców na swoją miarę. Polska potrzebuje takich pasterzy.
Ks. bp Antoni Pacyfik Dydycz OFMCap, ordynariusz drohiczyński