• Środa, 6 maja 2026

    imieniny: Filipa, Jakuba, Judyty

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

Zlot młodych Polaków

Środa, 2 maja 2018 (04:00)

Blisko tysiąc skautów z całej Polski uczestniczy w Wielkich Harcach Majowych, jednej z największych imprez harcerskich w kraju.

 

Już od poniedziałku do Droździęcina w powiecie oleśnickim przybywa mnóstwo młodych, energicznych ludzi z plecakami, aby wziąć udział w zlocie pod hasłem „O wolność”. Są z nimi zastępowi i drużynowi.

Honorowy protektorat nad Skautami Europy sprawuje prezydent Andrzej Duda, a patronat nad Wielkimi Harcami Majowymi objęli minister edukacji narodowej Anna Zalewska i wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak.

Skauci świętują 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. – Harcerz jest wierny Ojczyźnie i jej służy. Czym dla was jest Ojczyzna? Święty Jan Paweł II mówił, że jest to wspólne dziedzictwo, któremu na imię Polska. To wspólna historia, to nasi przodkowie, którzy przelewali krew w imię wolności kraju. Nie możemy o tym zapominać – powiedział Jerzy Żochowski, naczelnik Harcerzy Skautów Europy, po porannym apelu, na którym zgromadzili się wszyscy uczestnicy zlotu.

Na Dolny Śląsk stawiło się ponad sto zastępów. – Spodziewam się, że po tym spotkaniu zmieni się coś w moim życiu, że będę więcej wiedział, że będę bardziej twórczo spędzał czas z przyjaciółmi. I że spotkam tu nowych kolegów – mówi „Naszemu Dziennikowi” Piotr, zastępowy drużyny skautów, która przybyła z Bielska-Białej.

Wychowanie przez harcerstwo

– Przyświeca nam jeden cel: by dobrze wychować młodego człowieka. Na dobrego Polaka, na dobrego chrześcijanina. Jak dotąd nie znalazłem na to lepszej metody od tej, którą mają Skauci Europy. Wychowanie poprzez harcerstwo jest dostosowane do potrzeb młodego człowieka, to niesamowita przygoda. To uczestnictwo w licznych grach, to rozwijanie talentów, rozważanie Słowa Bożego, uczestnictwo w Eucharystii – wylicza Łukasz Majchrzak, drużynowy Pierwszej Drużyny Poznańskiej.

Zlot jest czasem jedności. – Przybywają tu skauci z całej Polski. To okazja do tego, by się wzajemnie poznać, wymienić doświadczenia, działając w duchu wspólnoty. Zlot to niesamowity zastrzyk dobrej energii, motywacja do dalszej pracy, zaangażowania – dodaje nasz rozmówca.

Na uczestników Wielkich Harców Majowych czeka wiele atrakcji. – Przyjechaliśmy tu, by przeżyć kolejną wielką przygodę. W planach mamy Karuzelę Technik – każdy z nas mógł wybrać technikę, której chciał się nauczyć. Ja wybrałem technikę udzielania pierwszej pomocy – mówi nam Oleg z Kręgu Wędrowników Świętego Andrzeja Boboli, kolejny uczestnik zlotu. – Moi znajomi są ogromnie zdziwieni tym, że chciałem wybrać się na kolejny zlot. Ale to daje siłę do działania – by kroczyć przez życie z Chrystusem, by uczyć się służby drugiemu człowiekowi – tłumaczy nasz rozmówca. Zastępy rywalizują między sobą w grach i zajęciach, które sprawdzą poziom ich technik harcerskich. – Gier jest 14. Każdy zastęp ma własną grę, dostosowaną do swoich możliwości. Ma ona element wychowawczy i sprawnościowy. Fabuła gier nawiązuje do tego, co się działo w trzech zaborach, pod którymi znajdowała się Polska – podkreślają organizatorzy. Msza Święta to stały punkt każdego dnia zlotu. Harcerze mieszkają w obozach w lesie, w małych kilkuosobowych zastępach. Muszą sami o siebie zadbać, ugotować posiłek itp.

Impreza potrwa do 4 maja. Wielkie Harce Majowe organizowane są co dwa lata w różnych częściach Polski.

Skauci Europy to jeden z trzech głównych ruchów harcerskich działających w Polsce, nawiązujący do skautingu katolickiego, stworzonego w Belgii i Francji przez jezuitę o. Jakuba Sevina oraz do bogatej tradycji przedwojennego harcerstwa polskiego.

Skauci Europy inspirują się postacią harcmistrza Stanisława Siedlaczka zamordowanego przez Niemców w Auschwitz, który w swojej pracy odwoływał się do metody wychowania o. Sevina. W Polsce w lutym 1982 r. powstał ruch harcerstwa katolickiego, który w 1989 r. przyjął nazwę Stowarzyszenie Harcerstwa Katolickiego „Zawisza”. W 1995 r. przyłączył się do wielkiej rodziny Skauci Europy znanej w 20 krajach naszego kontynentu.

Anna Ambroziak, Droździęcin