• Środa, 11 marca 2026

    imieniny: Konstantego, Ludosława

Klaus wytyka Unii

Wtorek, 1 stycznia 2013 (20:45)

Czeski prezydent Vaclav Klaus skrytykował w noworocznym orędziu biurokratyczne krępowanie dynamiki gospodarczej, do czego przyczyniają się według niego normy prawne Unii Europejskiej, oraz wezwał obywateli do powrotu do tradycyjnych wartości.

Vaclav Klaus przypomniał, że wzrost gospodarczy za ubiegłe dziesięciolecie wyniósł 35 proc., co przewyższa czeskie średnie historyczne tempo długookresowe, ale w ostatnich latach zaczął słabnąć, a towarzyszyły temu pogorszenie nastrojów społecznych i postępująca destabilizacja sceny politycznej.

Klaus ostrzegł, że narasta konkurencja ze strony państw, których Europa do niedawna nie uznawała za swych rywali, a gdzie "wciąż się jeszcze twardo pracuje". Tymczasem czeska gospodarka hamowana jest drobiazgowymi zakazami i nakazami oraz rozbudowanymi procedurami biurokratycznymi.

- To, co wymyślimy sami dla siebie, stoi na potężnym fundamencie najróżniejszych obowiązujących europejskich reguł i norm, które ze zdrowym środowiskiem rynkowym, a często i ze zdrowym rozumem nie mają wiele wspólnego - podkreślił czeski prezydent.

Jego zdaniem, nakładają się na to utrata szacunku dla pracy i barbaryzacja stosunków międzyludzkich, a wybranie na państwowe stanowiska nowych polityków niewiele tutaj zmieni. - Wszyscy oni mogą funkcjonować lepiej lub gorzej niż ich poprzednicy i oby zachodziło to pierwsze, ale rzeczywistą zmianę mogą przynieść rzeczy znacznie bardziej istotne - powrót do starych dobrych wartości, tradycji, nawyków, ale również powinności, które pod hasłem nowoczesności i postępu tak nieodpowiedzialnie lekceważymy i porzucamy - zaznaczył Klaus.

Krytycznie ocenił również sytuację polityczną w kraju. - Przed dziesięciu laty spory między rządem a opozycją miały skalę w demokratycznym świecie zwyczajną. Tak samo było ze stopniem zadowolenia czy niezadowolenia obywateli. (...) Dziś sytuacja jest inna. Między rządem i opozycją oraz związanymi lub konkurującymi z nią inicjatywami i ruchami został wykopany głęboki i wciąż poszerzający się rów. Także stopień indywidualnego niezadowolenia i obywatelskiego sprzeciwu przekroczył zwyczajną miarę - stwierdził Klaus.

Według niego, ustawicznie walczący o utrzymanie większości w Izbie Poselskiej rząd "ma dość problemów sam ze sobą", a lewicowa opozycja jest "negatywistyczna, nieprzekonująca i nie oferuje realistycznego rozwiązania problemów".

 

JD, PAP