Budził sumienie Narodu
Wtorek, 1 stycznia 2013 (20:08)Dzisiaj po południu w uroczystej procesji trumnę z ciałem śp. ks. abp. Ignacego Tokarczuka przeniesiono z Pałacu Arcybiskupiego do bazyliki archikatedralnej w Przemyślu. Mszy św. żałobnej przewodniczył metropolita przemyski ks. abp Józef Michalik.
Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w Pałacu Arcybiskupim. Zmarłego pożegnali krewni, najbliżsi współpracownicy i mieszkańcy domu: kapłani i siostry zakonne, które do ostatnich chwil życia czuwały przy ks. abp. Ignacym Tokarczuku i opiekowały się nim. Wszystkim, którzy zgromadzili się przy trumnie zmarłego, podziękował przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski ks. abp Józef Michalik.
- W tym pierwszym dniu nowego roku, w Godzinie Miłosierdzia przynosimy do ołtarza Pańskiego ciało śp. Sługi Bożego, kapłana, biskupa, który przez całe długie i piękne życie siłę, moc i mądrość do posługiwania ludowi Bożemu i wypełniania swoich funkcji czerpał z tajemnicy Krzyża, z tajemnicy Miłosierdzia – podkreślił ks. abp Michalik, dziękując Opatrzności za bogate w zasługi życie swego zmarłego poprzednika na stolicy arcybiskupiej w Przemyślu.
- Chcę podziękować Panu Bogu za dobro, które pozwolił swemu kapłanowi, biskupowi czynić. Chcemy ufać, że odbierze za to nagrodę – mówił ks. abp Michalik, zachęcając do modlitwy za duszę śp. ks. abp. Tokarczuka.
Podczas Eucharystii z udziałem biskupów, kapłanów, kleryków, sióstr zakonnych i licznie przybyłych wiernych, którzy w ten sposób chcieli oddać hołd arcybiskupowi seniorowi, homilię wygłosił wieloletni współpracownik i brat w biskupstwie zmarłego, biskup senior diecezji sandomierskiej Edward Frankowski. Podkreślając, że ta smutna uroczystość odbywa się w szczególnym czasie, w uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki, zaznaczył, że ks. abp Tokarczuk pozostawił po sobie trwałe dziedzictwo swej odważnej służby, w którą wpisały się m.in. tak liczne świątynie.
- Dzisiaj, w Światowy Dzień Pokoju, prosimy nie tylko o wieczny pokój dla niego, ale z całą pokorą i wielką wdzięcznością przyjmujemy to jego wielkie, wspaniałe dziedzictwo, które nam zostawił, które chcemy kontynuować przy jego pomocy – mówił ks. bp Frankowski.
Podkreślił, że zmarły był „siewcą nadziei”, którą była przesiąknięta cała jego biskupia posługa. Zaznaczył, że podobnie jak Chrystus, również ksiądz arcybiskup ofiarował swoje życie i posługę ewangelizacyjną wobec ludzi, zwłaszcza zagrożonej młodzieży, niosąc im Boga jako jedyną nadzieję. Stawiał odważnie czoła rozlicznym zagrożeniom, takim jak sekularyzm, libertynizm, ignorancja religijna, wskazując wiernym - często rozdartym między wiarą a życiem - pewną drogę do Boga.
Przypominając bohaterstwo ks. abp. Tokarczuka, które wyrosło - jak podkreślił - z kresowej kuźni, ks. bp Frankowski przypomniał słowa byłego prezydenta Słowacji Michala Kovaca, który powiedział: „Polska miała trzech wybitnych mężów stanu: Sługę Bożego, obecnie bł. Jana Pawła II, kard. Stefana Wyszyńskiego oraz abp. Ignacego Tokarczuka”.
Wymieniając zasługi zmarłego, kaznodzieja zaznaczył, że ks. abp Tokarczuk przyczynił się do odzyskania przez Polskę wolności i suwerenności. Przypomniał zaangażowanie hierarchy w budowę sieci parafialnej w diecezji przemyskiej, zwłaszcza w Bieszczadach, gdzie za jego rządów powstało wiele świątyń.
Wspominając swoje ostatnie spotkanie ze zmarłym w uroczystość św. Szczepana, podkreślił, że do końca interesował się sytuacją Kościoła w Polsce i na świecie, zwłaszcza Kocioła na Wschodzie.
- Żył smutkami i radościami innych, natomiast ani słowa nie powiedział o tym, co go boli, jak cierpi – wspominał ks. bp Frankowski. – Prosząc, abym się nad nim pochylił, objął mnie i powiedział: "Proszę serdecznie pozdrowić Ojca Dyrektora Radia Maryja i wszystkie osoby, które tworzą Radio Maryja, Telewizję Trwam, »Nasz Dziennik« i Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu". Prosił, abym to wszystkim powiedział, że musimy obronić Telewizję Trwam i pozostałe toruńskie media. Musimy obronić – powiedział to z dużym wysiłkiem. To była jego ostatnia wola, jakby testament – podkreślał ks. bp Frankowski, wskazując, że życzeniem zmarłego arcypasterza było też powstanie kościoła na osiedlu Młodynie w Stalowej Woli.
Wymieniając zasługi zmarłego, ks. bp Frankowski zaznaczył, że Polacy, dla których ks. abp Tokarczuk był niekwestionowanym autorytetem moralnym, darzyli go wielkim szacunkiem, co pozwoliło mu zintegrować społeczeństwo nie tylko Podkarpacia, a jedności tej, mimo wysiłku, nie zdołały rozbić komunistyczne władze.
– Ta silna więź społeczna, którą tworzył między duchownymi a świeckimi, przyczyniła się do fenomenu budownictwa sakralnego nieznanego nie tylko w Polsce, ale i w świecie. W czasach zakłamania głosił potrzebę prawdy, w czasach zniewolenia upominał się o wolność i prawa człowieka, w czasach represji komunistycznych przełamywał barierę strachu. W ten sposób zachęcał wiernych do korzystania z zagwarantowanych Konstytucją wolności sumienia i wyznania. W Narodzie budził ducha obywatelskiego i wyzwalał autentyczne postawy odpowiedzialności za losy Ojczyzny i małych ojczyzn – wskazywał ks. bp Frankowski.
Podkreślił, że za rządów ks. abp. Tokarczuka diecezja przemyska stała się wspólnym dobrem, a pomnożenie kontaktów wiernych z kapłanami wyzwoliło wspólne poczucie odpowiedzialności za Kościół. O księżach diecezji przemyskiej ksiądz arcybiskup z dumą mówił, że należą do najbardziej karnych i najbardziej odpowiedzialnych w Polsce. „Stawiam na nich” – często powtarzał. Za rządów ks. abp. Tokarczuka rosła też liczba powołań kapłańskich w diecezji.
Ksiądz biskup Frankowski przypomniał, że ks. abp Tokarczuk mobilizował ludzi do odpowiedzialności za wspólne dobro, jakim jest Kościół i Ojczyzna. Wielokrotnie sam był szykanowany, grożono mu, mimo to nigdy nie poszedł na żadne ustępstwa.
Uczeń i przyjaciel ks. abp. Tokarczuka podkreślał, że choć zmarły arcypasterz dostrzegał zagrożenia, to zawsze z nadzieją patrzył w przyszłość.
– Zawsze był optymistą, dawał nam nadzieję, otwierał nam oczy wiary, budził sumienie Narodu. Zdynamizował życie religijne, społeczne, kulturowe i polityczne. (…) Znamienite jest to, że ten niezłomny obrońca wiary odszedł do Domu Ojca w Roku Wiary. Odszedł tam, gdzie jest szczęście. Dziękujemy Bogu, że dał nam takiego arcypasterza – kontynuował ks. bp Frankowski.
Zachęcając do wdzięcznej modlitwy za zmarłego, wskazał na słowa bł. Jana Pawła II skierowane do ks. abp. Tokarczuka podczas jednej z pielgrzymek do Polski, w Rzeszowie 2 czerwca 1991 r.: „Drogi biskupie Ignacy! Na przestrzeni lat Twego posługiwania stałeś się wobec Kościoła i społeczeństwa walczącego o swe suwerenne prawa rzecznikiem, świadkiem i autorytetem. Ufam, że i teraz – w nowej sytuacji – to Twoje świadectwo jest nieodzowne”. - Ufamy, że z Domu Ojca będziesz nam – najdroższy Księże Arcybiskupie – pomagał, a my będziemy się z Tobą duchową łączyć i będziemy Ciebie otaczać naszą wdzięczną, serdeczną modlitwą – zapewnił w imieniu wiernych ks. bp Frankowski.
Ksiądz arcybiskup Ignacy Tokarczuk zmarł w swoim domu w sobotę, 29 grudnia 2012 roku. Uroczystości pogrzebowe odbędą się jutro. Po Mszy św. o godz. 11.00 trumna z ciałem śp. ks. abp. Ignacego Tokarczuka zostanie złożona w krypcie w podziemiach przemyskiej archikatedry.
Mariusz Kamieniecki