• Środa, 19 września 2018

    imieniny: Januarego, Teodora

Warszawa / Obrona życia

Dziecko jest darem

Niedziela, 15 kwietnia 2018 (19:16)

Polacy chcą pełnej ochrony życia i mają odwagę bronić ludzkiej godności od poczęcia do naturalnej śmierci. W Warszawie kilka tysięcy osób przeszło w XIII Marszu Świętości Życia, manifestując tym samym, że są za życiem.

Warszawiacy przeszli ulicami miasta, aby zamanifestować poparcie dla ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Rzesze ludzi przybyło na Marsz Świętości Życia, aby również zaapelować do posłów, od których zależy los ustawy „Zatrzymaj aborcję”, o jak najpilniejsze zajęcie się projektem znoszącym przesłankę eugeniczną. Ich liczna obecność była dobitnym świadectwem – Polacy chcą pełnej obrony życia. W tłumie warszawiaków większość stanowiły młode małżeństwa z małymi dziećmi. Uczestnicy ubrani na kolorowo trzymali w rękach liczne transparenty: „Dziecko potrzebuje miłości, a nie aborcji”, „Zarodek to życie”, „Dziecko jest darem”, „Jest wyjście: adopcja”.

Marsz rozpoczął się Mszą Świętą – w archikatedrze warszawskiej św. Jana oraz w katedrze praskiej św. Floriana i Michała. W homilii ks. bp Romuald Kamiński powiedział, że bycie za życiem oznacza bycie za Chrystusem. Podkreślił, że to Bóg jest Dawcą życia. – Stwarzając człowieka, Bóg nie tylko daje ten dar, ale jakby sam będąc Życiem, przenika ludzką osobę – wskazał biskup ordynariusz praski.

Uczestnicy przeszli po Mszach Świętych z obydwu katedr w stronę placu Zamkowego, skąd wspólnie ruszyli w kierunku bazyliki Świętego Krzyża. Tam też Marsz się zakończył wspólną modlitwą i błogosławieństwem udzielonym przez ks. kard. Kazimierza Nycza i ks. bp. Romualda Kamińskiego.

Mieszkańcy Warszawy nie boją się mówić życiu „tak”. Chcą pełnej ochrony życia w polskim prawie. Zgodnie wyrażają obawy i troskę o los ustawy „Zatrzymaj aborcję”, pod którym podpisało się 830 tysięcy Polaków i który w pełni poparł polski Episkopat. Trudno im zrozumieć, dlaczego posłowie tak długo zwlekają z dalszym procedowaniem tego fundamentalnego projektu. – Chodzi przecież o życie konkretnych dzieci, które cały czas giną w polskich szpitalach. Dziś stoimy przed realną szansą, aby je uratować. Czekamy na to, aby posłowie wzięli za nie odpowiedzialność – podnosi pani Paulina, mama trojga dzieci.

– Przyszliśmy na Marsz Świętości Życia, ponieważ popieramy hasła obrońców życia. Najlepiej byłoby wprowadzić całkowitą obronę życia. Nie udało się dwa lata temu uchwalić projektu, który ją gwarantował, teraz mamy szansę dokonać tego małymi krokami. Z niepokojem patrzę na to, co dzieje się z projektem „Zatrzymaj aborcję”. W tej zasadniczej sprawie nie powinno być kompromisów. Staram się patrzeć z nadzieją na przyszłość i wierzę, że uda się dokonać dobrej zmiany w polskim prawie – ocenia pan Bartosz, który przybył na Marsz z żoną Katarzyną oraz dwójką maluchów: Jadzią i Klemensem.

– Jesteśmy tu, bo jesteśmy za życiem. Mamy czworo dzieci, jedno dzieciątko w Niebie. Uważamy, że dzieci są wielkim darem i błogosławieństwem i nikt nie może ingerować w niczyje życie. Nasza obecność tu jest świadectwem dla tych, którzy się wahają, po to, aby czuli wsparcie. Nie jesteśmy politykami. To, co możemy zrobić, to przyjść na Marsz, zamanifestować nasze poparcie dla życia i w kolejnych wyborach zagłosować na tych polityków, którzy są za życiem – mówią „Naszemu Dziennikowi” Monika i Przemysław, którzy na Marsz przyszli z trojgiem dzieci: Karolem, Wojtkiem i Danusią.

– Mam nadzieję, że telewizja publiczna pokaże, że Polacy masowo opowiadają się za prawem do życia. Nie można tworzyć takiego wrażenia, że aborcjoniści reprezentują społeczeństwo. Tu jest społeczeństwo. Władza mówi, że słucha ludzi. Szkoda, że jej przedstawicieli nie ma na Marszu Świętości Życia. Nasłuchiwanie sondaży nie jest słuchaniem ludzi. To nie czarna złość, ale ta słoneczna nadzieja jest głosem Polaków – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Marek Jurek, poseł do Parlamentu Europejskiego, uczestniczący w Marszu.

Tegoroczny Marsz Świętości Życia odbył się pod hasłem „Jestem za życiem: #adopcja”. Przed katedrą praską zorganizowana była akcja zbiórki pieluch, kosmetyków i mleka dla niemowląt z Domu Samotnej Matki w Zielonce oraz Domu Samotnej Matki w Chyliczkach. Warszawiacy nie zawiedli. Przybyli całymi rodzinami, było wiele małżeństw z małymi dziećmi, które trzymały w rękach baloniki. Krakowskie Przedmieście zapełnił kolorowy, słoneczny tłum radosnych rodzin, które śpiewały i wznosiły okrzyki za życiem.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Paulina Gajkowska