• Czwartek, 26 kwietnia 2018

    imieniny: Marzeny, Klaudiusza

Motywem jest niechęć do Kościoła

Niedziela, 15 kwietnia 2018 (11:20)

Rozmowa z prof. Piotrem Jaroszyńskim, wykładowcą na KUL i w WSKSiM

Panie Profesorze, czemu ma służyć nie pierwsza niestety kampania Platformy Obywatelskiej skierowana przeciwko o. dr. Tadeuszowi Rydzykowi?

– Niewątpliwie jest to metoda oczerniania osoby, która jako swój cel w działalności społecznej, a nie tylko stricte religijnej, na plan pierwszy wysuwa dobro Polski. Dlatego też Radio Maryja stara się nagłaśniać słowa czy to poszczególnych osób, czy też stowarzyszeń, partii politycznych, ugrupowań, które autentycznie są zatroskane o dobro Polski. To jest w Radiu Maryja wspierane, a ich szlachetne inicjatywy odpowiednio eksponowane. A to powoduje, że o. Tadeusz Rydzyk wchodzi w spór z partiami i organizacjami, które mają inne cele w stosunku do Polski. Nasza sytuacja jest naprawdę bardzo skomplikowana i trzeba te wszystkie wątki pooddzielać, aby potem pokazać, które z nich się krzyżują, które są sprzeczne, a które się uzupełniają.

Z dyrektora Radia Maryja Platforma Obywatelska kolejny raz próbuje zrobić polityka, co na pewno jest obliczone na zdyskredytowanie jego osoby, gdyż politycy nie cieszą się w Polsce zbyt dużym poważaniem.

– Ta metoda jest oparta na milczącym założeniu, że od polityki są politycy, a od religii są księża. I w związku z tym, jak ktoś próbuje te granice przekroczyć, to jest napiętnowany. To jest ogromne nieporozumienie, bo człowiek jest stworzeniem integralnym i we wszystkich przejawach naszej działalności powinno chodzić w końcu o dobro człowieka. W wielu sytuacjach widzimy, że choć porządki religijny i polityczny są różne, to jednak ich działania się krzyżują. I albo dochodzi wtedy do współdziałania, albo do konfrontacji. W obecnych czasach mamy niestety do czynienia z lewicowo-liberalnym systemem, który a priori odrzuca udział w życiu publicznym osób duchownych. Dla tej ideologii nie do przyjęcia jest sytuacja, aby kapłani byli też społecznie zaangażowani.

 

Kościół ma się zajmować tyl-ko sakramentami, nabożeństwami, a kazania mają nie dotykać spraw społecznych i państwowych?

– Według tej ideologii tak powinno właśnie być. Jest to jednak niezgodne nie tylko z katolickim pojmowaniem polityki, służby publicznej. To jest także sprzeczne z polską wielowiekową tradycją, gdzie związek między Kościołem a państwem, między religią a polityką był zawsze bliski w imię wyższego dobra. Nie chodziło o to, aby biskup został królem, ale o to, żeby nie stracić tego wspólnego dobra, jakim jest Rzeczpospolita.

Teraz model jest inny.

– Liberalizm i komunizm mają pewne elementy wspólne. Łączy je właśnie awersja do Kościoła i duchownych, choć liberalizm i komunizm różnie rozumieją politykę, kładą w niej różne akcenty. Ale mają wspólne zdanie, że Kościół trzeba maksymalnie wykluczyć z wpływu na życie publiczne, polityczne.

Ojciec Tadeusz Rydzyk, Radio Maryja tej koncepcji nie chcą się jednak poddać.

– Dyrektor Radia Maryja robi to konsekwentnie i skutecznie, więc tym bardziej musi być cierniem w oku środowisk, które w dużej mierze nie wyrastają z naszej tradycji. One działają w oparciu o siły zewnętrzne i musimy mieć też tego świadomość. Radio Maryja natomiast opiera się na siłach naszych, polskich. Tak więc mamy do czynienia z wpływami dawnymi, komunistyczno-sowieckimi i zachodnimi, liberalnymi, które chcą urządzić Polskę na swoją modłę.

 

I posuwają się do oskarżeń o rzekome wyłudzenie milionów złotych przez o. Tadeusza Rydzyka.

– To jest też stara metoda wpływania na ludzi, manipulowania nimi przez żerowanie na pewnych ludzkich słabościach, takich jak zawiść i zazdrość. A sprawy finansowe do rozniecania takich niezdrowych emocji bardzo dobrze się nadają. Pieniądze są często drażliwym tematem, który można wykorzystać do dyskredytowania innych ludzi,

Ale jest to też broń obosieczna, bo może się okazać, że ci drudzy, co rzekomo chcą walczyć z nieprawidłowościami, sami mają nieczyste sumienie. Ludzie poprzedniej władzy, jak się dowiadujemy, odpowiadają za szereg nieprawidłowości, które miały miejsce za ich rządów. I bardzo dobrze się dzieje, że wreszcie te sprawy są wyjaśniane, że mogą ujrzeć światło dzienne. To są bowiem prawdziwe afery, a nie wymyślone historie, jak ostatnie oskarżenia Platformy Obywatelskiej wobec o. Tadeusza Rydzyka.

Dziękuję za rozmowę.


Wzór pisma do Prokuratora Generalnego TUTAJ

 

 

Krzysztof Losz