• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Gaz łupkowy zmieni energetykę

Wtorek, 1 stycznia 2013 (10:00)

Jak oceniają eksperci i analitycy cytowani przez agencję AFP, koniunktura na gaz i ropę z łupków w Ameryce Północnej zmienia układ sił w światowej energetyce i przynosi Zachodowi obfitość taniego paliwa.

Zdaniem ekspertów, Bliski Wschód zachowa jednak w przyszłości swą kluczową rolę. Według Marvina Odum z koncernu energetycznego Shell, łupki to prawdziwa rewolucja, jeśli chodzi o gaz ziemny. "Ameryka Północna nagle zyskała zaopatrzenie w gaz na 100 lat (...). Ten boom zmienia geopolityczną mapę świata" - powiedział Odum.

Ponadto jak przewiduje Międzynarodowa Agencja Energetyki (MAE), dzięki łupkom za cztery lata Stany Zjednoczone staną się największym na świecie producentem ropy naftowej, wyprzedzając Arabię Saudyjską oraz Rosję, a około 2030 roku osiągną samowystarczalność energetyczną. "Jeśli chodzi o gaz, to jesteśmy bliscy samowystarczalności" - twierdzi analityk Andrew Lipow. Jego zdaniem, jeśli potwierdzą się prognozy, to "USA nie będą już potrzebować Bliskiego Wschodu i OPEC, by zaopatrywać się w ropę". To sytuacja, która jeszcze kilka lat temu była nie do pomyślenia.

Jednakże, jak zaznaczają eksperci, gwałtowny wzrost konsumpcji energii w związku z rozwojem transportu w krajach wschodzących oznacza ograniczenie korzyści płynących ze złóż łupkowych. - Na całkowicie wspólnym światowym rynku (ropy) USA mogą odczuć wszelkie zakłócenia w dostawach - podkreśla Michael Levi z Rady Stosunków Międzynarodowych (CFR). Dlatego, jego zdaniem, Bliski Wschód "nadal pozostanie kluczowy", jeśli chodzi o dostawy energii, nie mówiąc już o bezpieczeństwie narodowym USA.

Według eksperta Brookings Institute Kevina Massy, inaczej jest w przypadku gazu. - Ten rynek jest podzielony na regiony, dlatego geopolityczne znaczenie łupków tu jest ważniejsze - twierdzi Massy. AFP wskazuje, że kraje takie jak Ukraina, Węgry czy Polska, zależne od surowca rosyjskiego, będą kupować więcej gazu skroplonego z Ameryki Północnej. Zdaniem Massy, będzie to miało wpływ na ceny i zmniejszy na rynkach przewagę gazu pochodzącego z Rosji.

JD, PAP