• Środa, 29 kwietnia 2026

    imieniny: Katarzyny, Rity, Bogusława

Alleluja, Chrystus Zmartwychwstał

Poniedziałek, 2 kwietnia 2018 (09:41)

O. dr Zdzisław Świniarski SSCC, kustosz sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej Diecezji Świdnickiej:

 

Alleluja, Chrystus zmartwychwstał, i słyszymy radosną odpowiedź „Prawdziwie zmartwychwstał”. To szczególne pozdrowienie usłyszeliśmy w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego w wielu rejonach naszej pięknej Ojczyzny „przepełnionej radością Zmartwychwstania Chrystusa”. Przypomina nam ono o prawdzie „płynącej” od dwóch tysięcy lat z pustego Grobu w Jerozolimie, że Jezus żyje! Alleluja, Jezus żyje! Ten radosny okrzyk oznajmia też całemu światu najważniejszą prawdę chrześcijaństwa, którą dziś celebrujemy, że po męce i śmierci, po bólu i niepewności nastało Zmartwychwstanie.

Niedziela Zmartwychwstania przywodzi mi zawsze wspomnienia i przeżycia z Jerozolimy. Najpierw Droga Krzyżowa, niezwykle poważnie przeżywana przez pielgrzymów, która prowadzi do Bazyliki Grobu Pańskiego, później wejście na Golgotę, dotknięcie ręką skały, na której stał Chrystusowy Krzyż, i później Grób Pański. PUSTY, „nie ma Go tu, dlaczego szukacie żywego wśród umarłych?”.

Z wiarą stajemy dziś przed pustym Grobem w naszych Kościołach, z którego płynie radosne orędzie: Nie ma Go tutaj, Zmartwychwstał, jak zapowiedział. Przy tym pustym grobie trzeba nam dzisiaj postawić sobie pytanie, co jest powodem naszej wielkanocnej radości? Czy jest nim Chrystus, „zwycięzca śmierci, piekła i szatana”? Z Grobu Jezusa, w którym zamknęli Go „rządcy świata”, którym się wydawało, że mają taką władzę, rozchodzi się dziś na cały świat Ewangelia życia, radości i nadziei. Chrystus Zmartwychwstały pokazuje, że przemijające życie na ziemi jest przygotowaniem do szczęścia wiecznego w Domu Ojca.

Gdy się czyta ewangeliczne opisy wydarzeń wielkanocnych, widać w nich suchy zapis faktów. Z nich dowiadujemy się między innymi, że kiedy tylko szabat minął, Maria Magdalena przed świtem pobiegła do grobu Jezusa. Nie mogła tego uczynić w sobotę, bo zabraniały tego żydowskie przepisy religijne. Czy chciała tam pójść wcześniej? Choć Ewangelista nic na ten temat nie mówi, to jednak nie ma wątpliwości, że Jej serce tam „się wyrywało”. Jezus był przecież kimś tak bardzo ważnym w Jej życiu i tak wiele Mu zawdzięczała. To przecież ona trwała do końca pod Jego krzyżem, choć nawet najbliżsi, czyli uczniowie uciekli ze strachu.

Często w naszym życiu zdarza się, że tak niezwykłe i niepowtarzalne wydarzenie jak Święta Wielkanocne nie pozostawiają w nas prawie żadnego śladu. Świąteczny nastrój bardzo szybko gaśnie i pozostaje stwierdzenie: „Święta, święta i po świętach”.

W tym szczególnym dniu trzeba nam stwierdzić, iż potrzeba nam wiary w to, że Chrystus zmartwychwstał. Wiary, która opiera się na osobistej relacji z Żywym Jezusem – On Zmartwychwstał i jest w moim życiu, bo przyjmując Chrystusa do naszego serca, przyjmujemy nowe życie. Życie pełne niespodzianek, w którym może zdarzyć się męka, śmierć i cierpienie. Ale potem nastaje Zmartwychwstanie.

Na stołach naszych domów podczas śniadania wielkanocnego pojawiło się jajko, którym się dzielimy w kręgu rodzinnym. Jajko jest symbolem „nowego życia”. W chrześcijaństwie jajko od początku było związane z Wielkanocą i nawiązywało do faktu Zmartwychwstania Pańskiego. Jak spod skorupki jajka w odpowiednim czasie wykluwa się pisklę, czyli nowe życie, tak Zmartwychwstały Chrystus po trzech dniach zwycięsko wychodzi z grobu i pokonuje śmierć.

Jezus Zmartwychwstały przemienił uczniów i całe pokolenia chrześcijan w świadków Boga Prawdziwego. Tajemnica pustego Grobu, który dzisiaj widzimy w naszych świątyniach, potwierdza, że Chrystus Zbawiciel zawsze odnosi zwycięstwo nad śmiercią, nad ludzkim egoizmem, moim grzechem oraz wszelkimi zniewoleniami. Dlatego zawołajmy dziś z głębi naszego „odnowionego” serca: Alleluja, Jezus żyje, już Go dłużej śmierć nie kryje!

 

Not. Marek Zygmunt