• Piątek, 14 grudnia 2018

    imieniny: Alfreda, Jana, Izydora

Obrona życia

Mary przed sądem

Środa, 7 marca 2018 (03:56)

Przed sądem w Toronto rozpoczął się kolejny proces Mary Wagner. Ciąży na niej zarzut przeszkadzania w prowadzeniu „legalnego biznesu”, jak w Kanadzie określa się działalność ośrodków aborcyjnych.

 

Mary Wagner, kanadyjska obrończyni życia, została aresztowana 8 grudnia zeszłego roku po tym, jak w ośrodku Women’s Care Clinic w Toronto prosiła kobiety, aby nie zabijały swoich dzieci. Od dnia zatrzymania Mary Wagner pozostaje w areszcie.

W poniedziałek odbyła się pierwsza rozprawa z zaplanowanych w obecnym procesie przeciwko niej. Dzisiaj ma mieć miejsce dalszy ciąg przesłuchań. O tym, co działo się w poniedziałek na rozprawie, informuje Andrzej Kumor, redaktor Gońca polonijnego (www.goniec.net). Jak zaznacza, na sali rozpraw Mary Wagner wspierała grupa 30 osób, wśród nich Linda Gibbons oraz Mary Bournie, weteranka ruchu pro-life w Toronto.

Jednym z przesłuchiwanych świadków była sekretarka ośrodka aborcyjnego, która na polecenie jego właścicieli wezwała policję po wejściu na jej teren Mary Wagner wraz z siostrą Immolacją. Sekretarka opowiadała o wydarzeniach z 8 grudnia ubiegłego roku, gdy zauważyła dwie kobiety z różami i ulotkami, które spowodowały zamieszanie wśród oczekujących.

„Jeden z gości, mężczyzna towarzyszący oczekującej pacjentce, zareagował nerwowo, odrzucając ulotkę. Prokurator (Katarzyna Batorska) zapytała, jaki wpływ całe to zamieszanie miało na działanie kliniki, a także na nią samą i na obecne osoby. Świadek odpowiedziała, że pierwszy raz zetknęła się z tego rodzaju zdarzeniem, zaś obecne kobiety posmutniały. Dodała, że zawsze w poczekalni ludzie są smutni i czasem płaczą, a tym razem było więcej płaczu niż zwykle” – przywołuje zeznania pracownicy ośrodka aborcyjnego Andrzej Kumor.

Jak zaznacza w swojej relacji, w ciągu całej rozprawy przewijał się wątek, czy ten ośrodek aborcyjny, do którego weszła Mary, działa legalnie. Dzisiaj o godz. 10.00 (czasu lokalnego) w sądzie przy 1000 Finch Avenue West w Toronto ma zeznawać m.in. właściciel przychodni Women’s Care Clinic – Mik Markowicz.

– Jeżeli zostałoby dowiedzione, że ten ośrodek działa nielegalnie, to Mary Wagner nie naruszyła prawa. Mary Wagner jest za każdym razem skarżona o to, że narusza przestrzeń ośrodków aborcyjnych i tym samym zakłóca ich funkcjonowanie. A co w sytuacji, gdy sam ośrodek działa nielegalnie? – zastanawia się Jacek Kotula z Fundacji PRO – Prawo do Życia. – Taka sytuacja dowodziłaby wielkiej ułomności kanadyjskiego prawa – ocenia.

Mary Wagner w ośrodkach aborcyjnych prosi kobiety, aby nie zabijały swoich dzieci. Upomina się tym samym o podstawowe prawo do życia każdego człowieka od poczęcia.

Małgorzata Bochenek