Komu zależy na destabilizacji Argentyny?
Niedziela, 30 grudnia 2012 (07:50)Ksiądz biskup Jorge Eduardo Lozano, przewodniczący komisji społecznej argentyńskiego Episkopatu, ocenił, że za zamieszkami, które wybuchły przed Bożym Narodzeniem w różnych miastach Argentyny po tym, jak obrabowano i zdemolowano kilka dużych supermarketów, mogą stać konkretne siły, którym zależy na destabilizacji kraju.
Przewodniczący komisji społecznej tamtejszego Episkopatu uważa, że z całą pewnością siły te są przeciwne woli większości Argentyńczyków – podaje Radio Watykańskie.
W podobnym tonie wypowiedział się ks. bp Fernando Maletti. Podkreślił, że wielu ludzi w kraju żyje na granicy minimum socjalnego, a wydarzenia tego typu mogą być iskrą, która rozpali napięcia społeczne.
– Nie potrafię przeprowadzić analizy i podać przyczyn tych wydarzeń, ani też wskazać ich inicjatorów – powiedział hierarcha, cytowany przez watykańską rozgłośnię.
Dodał, że mimo wielu pozytywnych inicjatyw socjalnych podejmowanych przez państwo nadal potrzebne są konkretne działania w tym obszarze, gdyż tysiące młodych ludzi wciąż znajduje się w bardzo trudnej sytuacji. Atmosferę w stolicy jego diecezji, San Carlos de Bariloche w Patagonii, gdzie m.in. splądrowano i zdemolowano dwa supermarkety, określił jako bardzo trudną, napiętą i pełną sprzeczności.
W całej Argentynie w przedświątecznych zamieszkach zginęły dwie osoby, a dziesiątki zostały ranne. Policja zatrzymała ponad pół tysiąca wandali. Problemy te były przedmiotem wielu bożonarodzeniowych homilii. Głos zabrał także Episkopat, ostrzegając przed pogłębianiem się podziałów w narodzie i postulując politykę solidarności społecznej.