Przygotowanie do beatyfikacji
Niedziela, 25 lutego 2018 (20:34)Około dwustu osób z 40 grup charytatywnych archidiecezji krakowskiej przybyło wczoraj do kościoła św. Mikołaja w Krakowie, gdzie odbyło się spotkanie przygotowujące do beatyfikacji Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił ks. kard. Stanisław Dziwisz, świadek życia przyszłej błogosławionej.
– Kościół krakowski rozpoczął duchowe przygotowanie do zbliżającej się beatyfikacji Czcigodnej Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej. Jest to kolejny dar, jaki otrzymujemy na naszej osobistej i wspólnej drodze wiary, nadziei i miłości. Przyszła nowa błogosławiona przypomina nam, że uczennice i uczniowie Jezusa mogą i powinni dążyć do świętości w każdym stanie życia, w każdym zawodzie, w każdych okolicznościach – powiedział na początku Eucharystii ks. kard. Stanisław Dziwisz.
W homilii ks. kard. Dziwisz nawiązał do Liturgii Słowa, podkreślając, że w centrum życia każdego chrześcijanina powinien znajdować się Bóg, do którego człowiek zmierza przez wykonywanie uczynków miłości i miłosierdzia. Przypomniał także życiorys przyszłej błogosławionej – Hanny Chrzanowskiej.
– Jej religijność była bardzo dyskretna, ale konsekwentna – zauważył kaznodzieja i dodał, że w centrum jej życia duchowego były Ewangelia i Eucharystia.
– Uderza nas fakt, że Hanna mniej mówiła o swojej religijności, natomiast zależało jej bardzo na życiu duchowym pacjentów oraz pielęgniarek, dlatego dbała nie tylko o ich przygotowanie profesjonalne, ale także o ich duchową formację, organizując dla nich rekolekcje i dni skupienia oraz pielgrzymki. Organizowała również rekolekcje dla chorych. To ujawniało prawdę o jej osobistym życiu duchowym, stanowiącym fundament i sekret jej ogromnego zaangażowania. Do rangi symbolu urastają jej słowa kierowane do proboszczów, by organizowali punkty pielęgniarskie w parafii. Mówiła: „Do chorego nieumytego i nienakarmionego Słowo Boże dociera z trudem lub nie dociera wcale” – mówił ks. kard. Dziwisz.
Po Mszy św. zebrani w kościele św. Mikołaja mogli wysłuchać świadectwa Marzeny Florkowskiej, autorki książki o Hannie Chrzanowskiej zatytułowanej „Radość dawania”. Prelegentka podkreślała, że przyszła błogosławiona była córką znakomitego profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego i choć mogła wybrać drogę literatury czy kultury, została pielęgniarką, a jej rodzice temu się nie sprzeciwili. – Jej życie było niezwykłe... Zmarła w opinii świętości. Jej pogrzeb był prowadzony przez kard. Wojtyłę. Przyszły ją pożegnać nie tylko pielęgniarki, ale mnóstwo chorych – mówiła.
Marzena Florkowska przypomniała, że dwa lata temu doczesne szczątki Służebnicy Bożej przeniesiono do kościoła św. Mikołaja, a w uroczystości wziął udział śp. ks. kard. Franciszek Macharski, świadek jej życia, który udzielił jej przed śmiercią sakramentu namaszczenia chorych.
Z kolei ks. Paweł Gałuszka mówił o duchowym przesłaniu, jakie było obecne w posłudze i dziele Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej. – Tym, co najpełniej ukazało świętość Hanny Chrzanowskiej, to jej postawa wobec ludzi potrzebujących – powiedział kapłan. Ukazując problem cierpienia w świetle nauczania Kościoła, zauważył: – Każda osoba jest powołana, by być blisko człowieka chorego. Należy w sobie odkryć to powołanie, by człowiekowi choremu towarzyszyć.
Ks. Gałuszka podkreślił, że w tym zaangażowaniu nie może zabraknąć wrażliwości i Boga, bo bez tego będzie ono jedynie „pięknym fajerwerkiem”.
Jako ostatni głos zabrał ks. Łukasz Michalczewski. Kapłan omówił dotychczasowe przygotowania do beatyfikacji Hanny Chrzanowskiej i zachęcał, by w dalszy etap mocno się zaangażować. Apelował, by ludziom chorym i cierpiącym zanieść specjalne zaproszenie i poinformować o beatyfikacji Służebnicy Bożej.
Małgorzata Pabis