Maszerowali dla dzieci
Sobota, 29 grudnia 2012 (20:14)We wspaniałą manifestację na rzecz ochrony dzieci przed przemocą zmieniło się w Salwadorze wczorajsze Święto Młodzianków. Hierarchowie tamtejszego Kościoła domagają się od władz narodowego planu rozwoju.
Ulicami Antiguo Ciscatlán w pobliżu stolicy kraju przeszła liczna procesja upamiętniająca pierwszych męczenników, którzy zgodnie z Ewangelią oddali życie za Chrystusa – wyjaśnia Radio Watykańskie.
Ks. abp José Luis Escobar, metropolita San Salvadoru, zauważył, że wspomnienie najmłodszych męczenników jest także okazją, by za ich wstawiennictwem modlić się za te dzieci, które dzisiaj są bez swej winy mordowane i maltretowane. Ponadto arcybiskup wezwał wiernych do większej ochrony nieletnich przed przemocą i do tworzenia im „lepszego świata niż ten, w którym sami żyjemy”.
Jak się oblicza, w całej Ameryce Łacińskiej z powodu przemocy umiera rocznie 80 tys. dzieci rocznie. W samym mieście San Salvador od 2010 r. straciło w ten sposób życie przynajmniej 1,5 tys. nieletnich.
Salwadorski Kościół jednocześnie zauważa, że w tym środkowoamerykańskim kraju rząd musi natychmiast podjąć działania mające na celu powstrzymanie wszelkiej przemocy. Ponadto kościelni hierarchowie podkreślają, że dla polepszenia sytuacji Salwadorczyków potrzeba stworzyć narodowy plan rozwoju.
- Wzywam przywódców partii politycznych, a także rząd i całe społeczeństwo, do podjęcia wysiłku na rzecz stworzenia planu narodowego – powiedział ks. abp Escobar. Metropolita San Salvadoru podkreślił, że pewne problemy nie znajdują rozwiązań właśnie z powodu braku konkretnie określonego planu.
Watykańska rozgłośnia zauważa, że wiele dziedzin rozwija się zbyt wolno, w tym także demokracja. Gospodarka jest w stanie krytycznym. Wiele do życzenia pozostawia także sfera bezpieczeństwa. W 2012 r. zamordowanych zostało w Salwadorze ponad 2,5 tys. osób.
Izabela Kozłowska