• Środa, 11 marca 2026

    imieniny: Konstantego, Ludosława

Podążał śladami Apostołów

Sobota, 29 grudnia 2012 (19:54)

Ks. bp Wiesław Mering, ordynariusz diecezji włocławskiej:

Wracając do moich pierwszych spotkań z ks. abp. Ignacym Tokarczukiem, muszę sięgnąć do czasów studenckich. Byłem wówczas świeckim studentem filozofii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i wszyscy znaliśmy ks. prof. Tokarczuka. Doskonale pamiętam nasze reakcje – nieukrywane: dumę i satysfakcję, jakie towarzyszyły nominacji ks. Tokarczuka na Biskupa Przemyskiego. Było to wyróżnienie dla kapłana i profesora, który wydawał się nam, a życie to później potwierdziło – człowiekiem ogromnej uczciwości i prawości. Pamiętam też spotkanie z Prymasem Polski kard. Wyszyńskim, który wracając pociągiem z konsekracji ks. Tokarczuka w Przemyślu, zatrzymał się na dworcu w Lublinie, by spotkać się z rzeszą około dwóch tysięcy studentów.

To, co myślę dzisiaj o tej niezwykłej osobowości, jaką bez wątpienia był ks. abp Tokarczuk, chciałbym zawrzeć w trzech niejako punktach, które charakteryzują tę postać.

Heros wiary 

Żyć można różnie. Dlatego obserwujemy - zwłaszcza dzisiaj - ludzi, dla których wiara teoretycznie jest wartością, ale równocześnie pozwala im bez przeszkód na zawieranie kompromisów, które tak na dobrą sprawę z wiarą nie mają nic wspólnego. Ksiądz abp Tokarczuk do tych ludzi nie należał. On żył wiarą i chciał umożliwić jej wyznawcom, wiernym to samo, a więc życie wiarą. Tu był powód, dla którego podjął tę słynną akcję budowy świątyń w diecezji przemyskiej, z czego stał się znany w całym świecie.

Biskup Niezłomny

Pod tym określeniem kryje się ktoś, kto nie kłania się Cezarowi, nie schlebia władzy, ktoś, kto ma swoje poglądy, jest z nich dumny, do nich przywiązany i głęboko w nie wierzy. One były dla Księdza Arcybiskupa najważniejsze. Dlatego narażał się nieustannie na najrozmaitsze ataki, które nie tylko nie odebrały mu autorytetu, ale wręcz ten wielki autorytet utrwalały.

Nauczyciel akademicki

W teologii praktycznej widział niezbędne narzędzie dla pracy duszpasterskiej. Ks. abp Tokarczuk nie wykorzystywał intelektu dla dowcipów, dla lansowania siebie czy reklamy swoich poglądów, ale używał go do pokornej, wiernej służby Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie. Myślę, że jeżeli mamy prawo nazywać biskupa następcą apostołów, to bez wątpienia ks. abp Tokarczuk pokazał, na czym następstwo, a więc podążanie śladami apostołów powinno polegać.  

Ta niezwykła sylwetka, postać śp. zmarłego - Biskupa naszych czasów nie będzie łatwa do zastąpienia. Myślę, że z każdym kolejnym dniem coraz bardziej będziemy odczuwali brak jego postawy pełnej mądrości, stanowczej i wiernej Kościołowi. Daj Boże, żeby ks. abp Ignacy Tokarczuk z Nieba obejmował swoimi modlitwami Ojczyznę i Kościół, które miłował całym swym sercem.             

                                                   

not. Mariusz Kamieniecki