Odszedł mąż stanu
Sobota, 29 grudnia 2012 (14:30)Dr Mariusz Krzysztofiński, historyk rzeszowskiego Oddziału IPN, autor książki - rozmów z ks. abp. Ignacym Tokarczukiem pt. „Nie można zdradzić Ewangelii”
Ostatni raz byłem u ks. abp. Tokarczuka 12 grudnia br. W czasie rozmowy pytał mnie, co się dzieje we Lwowie, w jakich warunkach funkcjonuje tam Kościół katolicki.
Pytał również o relikwie św. Jana z Dukli, które wróciły do Lwowa. Interesował się losem poszczególnych parafii lwowskich. Był zainteresowany również samym miastem Lwów, zresztą było to jego ukochane miasto. Rozmawialiśmy o prezentacji książki „Nie można zdradzić Ewangelii”, planowaliśmy również kolejne przedsięwzięcia. Umówiliśmy się na początek stycznia, kiedy miałem wręczyć Księdzu Arcybiskupowi kolejne egzemplarze tej książki. Niestety, tego spotkania już nie będzie…
Wspominam nasze spotkania, których owocem jest wspomniana książka. Ksiądz Arcybiskup zawsze był bardzo życzliwy wobec mojej osoby i bardzo przychylny pracy Instytutu Pamięci Narodowej.
Zmarły ks. abp Tokarczuk był dla mnie wielkim autorytetem. Miał chyba coraz rzadszą umiejętność słuchania drugiego człowieka. W sposób bardzo jasny i precyzyjny konstruował swoje myśli, wyznaczał kierunek. Trudno sobie wyobrazić Polskę i archidiecezję przemyską bez Księdza Arcybiskupa, dla których położył bardzo duże zasługi. Był niezłomny, wskazywał drogę, zachęcał do działania, ożywiał odwagę wśród ludzi. Wraz z odejściem ks. abp. Ignacego Tokarczuka tracimy męża stanu, którego tak nam było potrzeba w okresie komunizmu.
Not. Mariusz Kamieniecki