Ubóstwo tematem tabu
Sobota, 29 grudnia 2012 (08:09)Prawie 60 proc. własności prywatnej w Ameryce Południowej należy do zaledwie 20 proc. ludności. Na ogromny problem dysproporcji związanych z podziałem dóbr w Ameryce Południowej zwrócił uwagę ks. kard. Oscar Rodríguez Maradiaga, przewodniczący Caritas Internationalis.
Kardynał zaznaczył przy tym, że taki podział utrzymuje się już od dziesięcioleci, co więcej, z każdym rokiem jeszcze bardziej się pogłębia. Radio Watykańskie wyjaśnia, że hierarcha w jednym z wywiadów odniósł się do tego typu problemów społecznych w świecie, jak i do kwestii ubóstwa oraz poszanowania sprawiedliwości.
Przewodniczący Caritas Internationalis skomentował występujących w Hondurasie, Brazylii i wielu innych krajach dysproporcji klasowych. Ksiądz kard. Maradiaga stwierdził m.in., że dzisiejszy świat wiele mówi o tolerancji, ale często opacznie ją rozumie. - Nie lubię tego słowa, bo rozumie się je jako „niechętne znoszenie innych”. Ja wolałbym wyjść poza tolerancję, aż do akceptacji: „Ja cię akceptuję jako dziecko Boże i szanuję twój sposób myślenia, chociaż jest on inny od mojego – powiedział hierarcha, cytowany przez watykańską rozgłośnię. Według niego, aktualny system gospodarczy jest niesprawiedliwy, gdyż – jak wyjaśnił kardynał – jego skutkiem są nierówności społeczne. Właściwą drogą byłoby przyjęcie preferencyjnej opcji na rzecz ubogich, która wymusiłaby konieczne zmiany aktualnego systemu ekonomicznego. - Kościół powinien wskazywać najważniejsze zasady, na których ma opierać się dzisiejsza gospodarka. Chodzi zatem o dobro wspólne, które jest najważniejszą, ale niebraną pod uwagę zasadą. Jest tak dlatego, że aktualny system ekonomiczny służy tylko nielicznym: państwom, korporacjom czy też grupom sprawującym władzę w różnych krajach – dodał szef Caritas Internationalis.
Hierarcha, odpowiadając na pytanie, co konkretnie można z tymi problemami zrobić, zasugerował konieczność zmiany światowego systemu ekonomicznego. - Nie będzie opcji na rzecz ubogich, jeśli nie zostanie zmieniony system. To jest punkt newralgiczny. Światowa Organizacja Handlu tylko organizuje spotkania, ale te do niczego nie prowadzą – zauważył ks. kard. Oscar Rodríguez Maradiaga.
Izabela Kozłowska