• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

Wyrok 24 sierpnia

Piątek, 22 czerwca 2012 (19:57)

Zakończył się proces Andersa Behringa Breivika, który w podwójnym zamachu w lipcu ub.r. zabił 77 osób. Wyrok zostanie ogłoszony 24 sierpnia. Przed zakończeniem procesu Breivik w przemowie ocenił ataki jako "barbarzyńskie, lecz uzasadnione".

Komunikat w sprawie wyroku poprzedziło słowo końcowe Breivika. Gdy zaczął godzinną przemowę, na znak protestu salę rozpraw opuściło wiele obecnych na niej osób, w tym bliscy ofiar zamachów i ocaleni. Breivik poprosił sąd o uniewinnienie. Oświadczył, że zamachy w Oslo i na pobliskiej wyspie Utoya, w których życie straciło 77 osób, były "barbarzyńskie, lecz uzasadnione", ponieważ miały "ochronić Norwegów przed islamem i wielokulturowością".

- Nie mogę uznać się za winnego. Powołuję się na prawo do samoobrony, bo walczyłem za mój naród, kulturę i kraj - powiedział. Mówił też, że rządzący w Norwegii socjaldemokraci rozpoczęli w kraju "eksperyment z wielokulturowością", zezwalając wzorem Wielkiej Brytanii na "masową imigrację" z Azji i Afryki. Jednym ze skutków "wielokulturowego piekła" stały się, jego zdaniem, "szerzenie się chorób płciowych i rewolucja seksualna" kosztem rodziny. - Europejski model demokracji nie działa, potrzebujemy fundamentalnej zmiany kierunku - oświadczył.  W wystąpieniu Breivik po raz kolejny zaznaczył, że nie jest niepoczytalny. - 35 z 37 osób, które się mną zajmowały, nie stwierdziło (u mnie) żadnych zaburzeń psychicznych - mówił. - Historia pokaże, czy zostanę uznany za człowieka, który próbował powstrzymać zło i który dokonał małego barbarzyństwa, żeby zatrzymać większe - powiedział na koniec wystąpienia.

Po przemowie Breivika sąd ogłosił zakończenie procesu i poinformował, że ogłoszenie wyroku nastąpi 24 sierpnia.

Wczoraj prokuratura zwróciła się do sądu o uznanie Breivika za niepoczytalnego i wniosła o przymusowe skierowanie 33-letniego zamachowca na leczenie psychiatryczne w zamkniętym ośrodku. Z kolei jego obrońca Geir Lippestad zaapelował do sądu, by nie przychylał się do wniosku prokuratury i uznał Breivika za poczytalnego.

W przypadku uznania poczytalności oskarżonego grozi mu kara maksymalnie do 21 lat więzienia.

MM,PAP