Skazany na śmierć duchowny wrócił do więzienia
Piątek, 28 grudnia 2012 (20:30)Skazany na śmierć za apostazję z islamu, a następnie uwolniony irański pastor Youcef Nadarkhani ponownie wrócił do więzienia.
25 grudnia br. pastor powrócił za kraty. Ma on odsiedzieć 45 dni, które pozostały mu do końca trzyletniego wyroku za „ewangelizowanie muzułmanów” - wyjaśnia Katolicka Agencja Informacyjna (KAI).
W dniu 8 września br. pastor Nadarkhani został niespodziewanie wypuszczony z więzienia. Jak się później okazało, nie było to przedterminowe zwolnienie, a jedynie tymczasowe zawieszenie wykonywania kary, którego termin upłynął w dniu Bożego Narodzenia.
Sprawa 35-letniego obecnie duchownego ciągnie się od 2008 roku. Wówczas, 13 października 2008 roku, został on aresztowany w mieście Raszt na północy Iranu (nad Morzem Kaspijskim), gdy próbował oficjalnie zarejestrować swą wspólnotę.
Według przypuszczeń, aresztowanie miało związek z jego krytycznym stanowiskiem wobec monopolu islamskiego w wychowaniu dzieci w tym kraju: mali chrześcijanie są tam bowiem zmuszeni do uczęszczania na lekcje religii muzułmańskiej. Początkowo - wyjaśnia KAI - oskarżono go o protesty, wkrótce potem jednak zmieniono te zarzuty na apostazję i ewangelizowanie muzułmanów i na tej podstawie został skazany na śmierć.
Po licznych protestach międzynarodowych duchowny został uwolniony od zarzutu dopuszczenia się apostazji, uznano go natomiast winnym „ewangelizowania muzułmanów”. Skazano go za to na trzy lata pozbawienia wolności, ale na poczet kary sąd zaliczył mu pobyt w więzieniu od października 2009 r.