• Czwartek, 26 kwietnia 2018

    imieniny: Marzeny, Klaudiusza

Selekcjoner 7 lutego

Czwartek, 11 stycznia 2018 (21:26)

7 lutego ma zostać ogłoszone nazwisko nowego trenera reprezentacji Polski siatkarzy. Obecnie na „placu boju” pozostało trzech kandydatów, a wśród nich faworyt.

Siatkarze pozostają bez selekcjonera od września, choć prowadził ich człowiek, który miał wytrwać na stanowisku aż do igrzysk w Tokio w 2020 roku. Takie przynajmniej były nadzieje i oczekiwania. Niestety, Ferdinando De Giorgi nie okazał się strzałem w dziesiątkę, czego potwierdzeniem były fatalne wyniki uzyskane przez naszą narodową drużynę w minionym sezonie. Najpierw nie zdołała ona awansować do turnieju finałowego Ligi Światowej, i to można było jeszcze jakoś przełknąć, ale 10. miejsca na rozgrywanych przed własną publicznością mistrzostwach Europy już zaakceptować i usprawiedliwić nie mógł nikt. Do tego dochodziły informacje o niezbyt budującej atmosferze wewnątrz kadry, o której można było powiedzieć wiele, ale nie to, że stanowiła jeden byt zjednoczony i wspólnie podążający w tym samym celu. De Giorgi, po nieudanych mistrzostwach, został zwolniony i zaczęto poszukiwania jego następcy.

Ważne i trudne, bo ze świadomością, że tym razem nie ma marginesu na pomyłkę. Początkowo wydawało się, że następcą Włocha na pewno zostanie Polak – bo takie też oczekiwania przedstawiało środowisko. Jesienią powołano zespół ds. wyboru selekcjonera reprezentacji, którego zadaniem była analiza nadsyłanych zgłoszeń. Chęć pracy z Biało-Czerwonymi wyraziło siedmiu kandydatów, a obecnie na placu boju pozostało trzech. Dwóch Polaków – Piotr Gruszka i Andrzej Kowal, oraz jedyny obcokrajowiec – Belg Vital Heynen.

I wydaje się, że właśnie ten ostatni ma największe szanse na to, by objąć naszą narodową drużynę – mimo tego, że obecnie prowadzi reprezentację Belgii. Heynen marzy jednak o pracy nad Wisłą, przekonując, że rozwiązanie wiążącego go kontraktu nie będzie stanowiło problemu. Doskonale zna środowisko i zawodników, bo pracował już w naszej lidze. Ale co najważniejsze, cieszy się opinią doskonałego fachowca, odważnego w decyzjach, często idącego pod prąd, stosującego niecodzienne metody – ale bardzo lubianego i szanowanego przez podopiecznych. Kogoś, kto potrafi siatkarzy nauczyć czegoś nowego i uczynić jeszcze lepszymi zawodnikami. Prezes PZPS Jacek Kasprzyk przekonywał co prawda, że chciałby zobaczyć selekcjonera Polaka, jednak wobec kandydatury i oferty Belga nie mógł przejść obojętnie.

W najbliższych dniach włodarze naszej siatkówki będą rozmawiali ze wszystkimi trzema trenerami. Nazwisko nowego selekcjonera ma zostać ogłoszone 7 lutego.

Piotr Skrobisz