• Środa, 11 marca 2026

    imieniny: Konstantego, Ludosława

Święto Młodzianków Męczenników

Piątek, 28 grudnia 2012 (06:01)

W Kościele katolickim wspominamy dziś Świętych Młodzianków Męczenników. Święto to przypomina ofiarność bestialsko pomordowanych, niewinnych chłopców z Betlejem i okolicy na rozkaz króla żydowskiego Heroda Wielkiego.

Tragiczna śmierć chłopców wyniknęła z egoistycznego lęku o przekupioną władzę, polityczno–społeczne znaczenie czy też chęć nieumiarkowanego posiadania dóbr przez króla Judei – Heroda Wielkiego. To jego zazdrość sprawiła bowiem, iż mściwe okrucieństwo zwyciężyło, iż posunął się on do tak bestialskiej zbrodni, jaką było wydanie dekretu śmierci na niemowlęta, szczególnie chłopców w Betlejem. Jego działaniami kierowała chęć zgładzenia Dzieciątka Jezus, które – w mniemaniu Heroda – zagrażało władzy, jaką posiadał.

Święty Mateusz w swojej Ewangelii jako jedyny opisał rzeź niemowląt, której dokonano na rozkaz Heroda. „Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał [oprawców] do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców” (Mt 2, 16).

Cierpienie niewinnych i bezbronnych dzieci jest w pewnym sensie kontrastem dla radosnego okresu Bożego Narodzenia, jaki obecnie przeżywamy. Z drugiej strony wydarzenie to pokazuje, że Syn Boży stał się jednym z nas. Nasz Zbawiciel „za sprawą Ducha Świętego przyjął Ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem” podobnym do nas ze wszystkimi – prócz grzechu – konsekwencjami bycia w ciele i przeżywania siebie jako osoby cielesnej.

Dzisiejsze święto Młodzianków Męczenników skłania nas także do głębokiej refleksji nad kwestią ochrony życia, godności człowieka. We współczesnym świecie coraz częściej ludzie zmagają się z głodem i cierpieniem z powodu ubóstwa; rodzice porzucają swoje nowonarodzone dzieci bądź też decydują się pozbawić ich prawa do życia jeszcze w łonie matki. Wspominając świętych Młodzianków Męczenników, mamy okazję zastanowić się nad swoimi czynami. Czy robimy coś, by pomóc ratować zagrożone, a niewinne nienarodzone dzieci? Jesteśmy świadkami wielu niesprawiedliwych praw, wolności, a nawet władz, które odmawiają fundamentalnego prawa do życia. Musimy być świadomi, że mamy wielką broń, którą możemy chronić poczęte dzieci – jest nią modlitwa. Możemy i powinniśmy się modlić w intencji dzieci nienarodzonych, uczestnicząc w zorganizowanych, światowych lub narodowych krucjatach modlitw o życie poczętych dzieci (m.in. duchowa adopcja nienarodzonego dziecka). Pamięć o mordzie dokonanym przez króla Heroda Wielkiego przypomina ludzkości o wielkim problemie współczesnego świata, jakim jest nieszanowanie i pozbawianie ludzkiego życia.

Izabela Kozłowska