• Niedziela, 22 kwietnia 2018

    imieniny: Łukasza, Leona, Gajusza

W obronie polskich przedsiębiorców

Czwartek, 21 grudnia 2017 (20:44)

Dwaj dziennikarze „Gazety Polskiej” w artykule „Futrzarskie fakty i mity” z 13 grudnia br. zagrzmieli: „Skóry, które trafiają na eksport, sprzedawane są z zerowym VAT-em. Gdzie więc te milionowe dochody budżetowe?”.

Takie pytanie – wbrew pozorom – ma sens. Nie tylko retoryczny. Autorom wspomnianego tekstu wypada więc najpierw podziękować za podjęcie próby dyskusji opartej na faktach i argumentach, zamiast wyłącznie na emocjach, ale zaraz potem udzielić rzeczowego wyjaśnienia.

Po pierwsze, eksport jest z punktu widzenia polskich interesów gospodarczych czymś jednoznacznie dobrym. Zwłaszcza jeśli nie dotuje go państwo. Pozwala się nam bogacić, zapobiega drenażowi finansowemu Polski, ściąga do kraju rezerwy walutowe. A zerową stawką VAT objęte są nie tylko skóry zwierząt futerkowych, ale wszystko, co sprzedajemy za granicę.

Po drugie, ocena wpływu jakiejkolwiek branży na budżet przez pryzmat wyłącznie podatku VAT jest pozbawiona sensu. A co z PIT, CIT, podatkiem od nieruchomości, całym katalogiem obowiązkowych składek itd.?

Po trzecie, przedsiębiorca, aby sprzedać swój surowiec za granicą, musi wcześniej zapłacić VAT zawarty we wszystkich transakcjach dostawy towarów i usług, niezbędnych do wyprodukowania eksportowanych wyrobów.

 

Dr Marian Szołucha