• Niedziela, 22 kwietnia 2018

    imieniny: Łukasza, Leona, Gajusza

Pracownicze Plany Kapitałowe

Środa, 20 grudnia 2017 (04:00)

Aktualnie polski system emerytalny opiera się na trzech filarach: Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), otwarte fundusze emerytalne (OFE) oraz dobrowolne, dodatkowe formy oszczędzania. W najbliższym czasie cały system czekają poważne zmiany.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) działa w systemie repartycyjnym, w ramach którego obecni pracujący płacą składki finansujące bieżące świadczenia emerytów. Przy obecnej, niekorzystnej strukturze demograficznej ZUS nie jest w stanie zapewnić odpowiednich świadczeń i potrzebuje dotowania z budżetu państwa. Zmiany demograficzne prawdopodobnie będą skutkowały obniżeniem świadczeń wypłacanych z ZUS.

Drugim filarem systemu są otwarte fundusze emerytalne (OFE) z systemem kapitałowym. Przyszli emeryci część składki przekazywali do OFE w celu ich inwestowania w instrumenty finansowe. W 2014 roku rola OFE została ograniczona poprzez wprowadzenie opcjonalności lokowania aktywów w OFE – domyślnie cała składka była transferowana do ZUS, osoby, które chciały zostać w OFE, musiały złożyć odpowiednie oświadczenie. Drugim elementem ograniczającym ilość środków OFE jest istnienie tak zwanego suwaka, w ramach którego środki przyszłego emeryta są stopniowo przesuwane z OFE do ZUS – proces ten rozpoczyna się 10 lat przed przejściem danej osoby na emeryturę.

Trzeci filar emerytalny to dodatkowe formy oszczędzania: Pracownicze Programy Emerytalne (PPE), Indywidualne Konta Emerytalne (IKE) oraz Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE). Cechą charakterystyczną dla trzeciego filaru jest dobrowolność oraz zachęty podatkowe stworzone w celu promowania długoterminowych oszczędności. Środki zgromadzone w tym filarze mają cechy całkowicie prywatnych środków, np. podlegają dziedziczeniu.

Planowane zmiany

Rola OFE po zmianach z 2014 roku znacząco zmalała. Ponadto ich wadą były stosunkowo duże opłaty za zarządzanie, dlatego planowana jest likwidacja OFE. Środki zgromadzone w ramach drugiego filaru zostaną przekazane oszczędzającym w 75% na Indywidualne Konta Emerytalne, pozostałe 25% zasili Fundusz Rezerwy Demograficznej – dysponentem owych środków jest ZUS.

Zamiast filaru drugiego rozbudowany zostanie filar trzeci. Nowym i najważniejszym elementem będą tu Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK), dostępne dla wszystkich firm. Przedsiębiorstwa mikro i małe (zatrudniające do 19 pracowników) będą mogły wybrać Indywidualne Plany Kapitałowe (PIK), jednak zasady uczestnictwa oraz zachęty finansowe będą podobne jak w przypadku PPK.

Zgodnie z założeniem PPK oszczędzanie na emeryturę będzie się odbywało z pomocą pracodawcy i państwa. Sam przyszły emeryt będzie mógł odłożyć 2% wynagrodzenia brutto oraz będzie możliwość zwiększenia tej kwoty o dodatkowe 2%. W przypadku pracodawcy będzie to 1,5% składki z możliwością zadeklarowania składki dodatkowej do 2,5% wynagrodzenia. Z budżetu państwa dopłacone zostanie 250 zł „opłaty powitalnej” oraz co roku kwota 240 zł będzie zasilała konto każdego inwestującego w tym programie.

Udział w PPK będzie dobrowolny, ale uczestnictwo będzie domyślne – zapisy do programu będą automatyczne dla osób w wieku od 19 do 55 lat. Pracodawca będzie miał obowiązek zaproponować pracownikowi udział w tym programie, chyba że prowadzi on już Pracownicze Programy Emerytalne i odprowadza składki w wysokości co najmniej 3,5% wynagrodzenia. Pracownik będzie mógł wystąpić z programu w ciągu trzech miesięcy od jego utworzenia.

Dobrze została rozwiązana kwestia opłat za zarządzanie, które były wysokie w przypadku OFE. Przy prowadzeniu PPK maksymalny całkowity koszt produktu nie może przekraczać 0,6%, co jest bardzo atrakcyjną ceną. Dla porównania, aktualnie fundusze inwestycyjne lokujące środki w akcje polskich spółek pobierają około 3-5% opłat za zarządzanie. Całkowicie pasywny fundusz ETF, który jedynie replikuje indeks WIG20, pobiera opłatę za zarządzanie w wysokości 0,5% aktywów. Pokazuje to, że koszt PPK będzie bliski funduszom ETF – najtańszym na polskim rynku.

PPK a problemy oszczędności długoterminowych

Polska gospodarka od czasów transformacji ustrojowej rozwijała się między innymi bazując na niskich kosztach siły roboczej oraz silnej konsumpcji wewnętrznej. Aktualnie trwają wysiłki, aby zmienić źródła wzrostu, żeby przewag konkurencyjnych szukać w sektorach o wyższej wartości dodanej (opartych na wiedzy, nowych technologiach, sprawnej organizacji itp.). Do osiągnięcia tego celu potrzebne są wewnątrzkrajowe długoterminowe oszczędności, które w porównaniu ze średnią unijną są bardzo niskie. Nie tylko niskie oszczędności są problematyczne, ale również ich struktura. Polacy swoje oszczędności lokują głównie w bankowych lokatach oraz w gotówce. Bardzo niski jest udział inwestycji w akcje (ok. 5%), obligacje (ok. 1-2%) oraz w jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych (ok. 8%). Aktywa zgromadzone w OFE stanowią ok. 12% oszczędności Polaków, natomiast tymi środkami dotychczas nie można było dobrowolnie dysponować pod względem wyboru inwestycji. Tak niskie zaangażowanie w instrumenty rynku kapitałowego ogranicza możliwości zwiększania się wartości oszczędności oraz nie wywiera pozytywnych skutków na rozwój polskich podmiotów poszukujących finasowania na rynku kapitałowym.

Kompleksowa zmiana wyżej zarysowanego stanu wydaje się realna. Ministerstwo Rozwoju zaprezentowało Program Budowy Kapitału, w którym sugerowane jest między innymi:

– Wprowadzenie Pracowniczych Planów Emerytalnych, które ze względu na swoją konstrukcję (domyślny zapis) obejmą znacznie większą liczbę osób niż PPE, IKE i IKZE.

– Rozwój Publicznych Funduszy Nieruchomości skierowanych do inwestorów indywidualnych, dzięki czemu Polacy będą mogli skorzystać z zalet inwestowania w nieruchomości bez potrzeby przekraczania wysokiej bariery kapitałowej. Fundusze będą wypłacały minimum 80% zysku w formie dywidendy.

– Stworzenie obligacji infrastrukturalnych zwolnionych z podatku od zysków kapitałowych jednocześnie o niskim ryzyku kredytowym, ponieważ będą one emitowane przez podmioty powiązane ze Skarbem Państwa lub samorządami. Celem tego typu działań jest aktywizacja niewykorzystanych środków gospodarstw domowych.

– Obniżenie podatku od długoterminowych inwestycji (powyżej 12 miesięcy) – ma za zadanie zmienić strukturę oszczędności. Dzięki temu więcej środków będzie dostępnych na długoterminowe projekty inwestycyjne przedsiębiorstw czy inwestycje infrastrukturalne. Ministerstwo Rozwoju szacuje, że koszt fiskalny tej zmiany będzie stosunkowo niski – około 250 mln zł.

Dzięki zwiększeniu oszczędności i inwestycji w gospodarce szacuje się, że długoterminowe tempo wzrostu PKB podniesie się o blisko 0,4 pp. w skali roku. Zakłada się wzrost o 5,5 mln, jeśli chodzi o uczestników III filaru emerytalnego przy partycypacji na poziomie 75%. Dla osoby otrzymującej średnie wynagrodzenie (4,3 tys. zł miesięcznie), przy składce na poziomie 4%, po 40 latach oszczędzania wartość aktywów zgromadzonych na PPK szacuje się na 233 tysiące złotych. Zaletą zgromadzonych środków jest ich prywatny charakter – mogą być dziedziczone, wypłacone w każdej chwili (wówczas trzeba będzie oddać dopłaty i zwolnienia) oraz wykorzystane na wkład własny przy zakupie mieszkania lub w trakcie choroby (warunki zostaną wyszczególnione w ustawie). Dwa ostatnie możliwe zastosowania środków pozytywnie wyróżniają PPK na tle np. IKE czy IKZE.

Ekonomia behawioralna a nowy system emerytalny

Włączenie psychologii do ekonomii rzuca światło na rozmaite kwestie, w tym proces podejmowania decyzji przez jednostki. Dobrze skonstruowany system emerytalny powinien te zależności uwzględniać. W tym kontekście kluczowy jest efekt „status quo” – ludzie często mają w zwyczaju nie podejmować żadnych działań, gdy te nie są konieczne. Efekt ten ujawnia się szczególnie mocno, gdy opcji do wyboru jest wiele lub gdy wybór jest skomplikowany. Jako przykład można podać dobrowolne konta emerytalne IKE i IKZE. W tym przypadku wstrzymanie się od działań oznacza brak partycypacji w programie. Małe zaangażowanie może być po części tłumaczone właśnie efektem status quo. Programy emerytalne na świecie, które cieszą się dużym zainteresowaniem przyszłych emerytów, są domyślne – zapis do programu następuje automatycznie. PPK w proponowanej formie również mają tę cechę, co pozwala oczekiwać wysokiej partycypacji.

Przystąpienie do programu jest pierwszą kwestią. Pozostaje jeszcze wysokość składki. Można zadać sobie pytanie: czy w Polsce emeryci są częściej zaskoczeni zbyt wysoką czy zbyt niską emeryturą? Odpowiedź jest oczywista, ale Polska nie jest wyjątkiem. Zasadniczo oszczędności emerytalne zwykle są zbyt niskie wobec oczekiwanego standardu życia po karierze zawodowej. W systemie kapitałowym wielkość składki jest mocno powiązana z przyszłym zgromadzonym kapitałem, więc zasadne wydaje się uzyskanie stosunkowo wysokich składek. Wiele osób deklaruje, że planuje w przyszłości oszczędzać więcej, ale w praktyce tego nie robi. Czy można im pomóc, konstruując system emerytalny tak, aby udało się im osiągnąć swoje cele? Okazuje się, że tak.

Tegoroczny laureat Nagrody Nobla Richard Thaler wraz ze swoim współpracownikiem Shlomo Benartzim opracowali program „Jutro oszczędzaj więcej”. Polega on na automatycznym wzroście składki na oszczędności kapitałowe wraz ze wzrostem wynagrodzenia. Wykorzystuje on kilka zasad psychologicznych, o których Richard Thaler pisze w książce „Impuls”, a są to między innymi:

– Deklaracja uczestników, że powinni oszczędzać więcej i planują to zrobić, ale praktycznie nigdy nie udaje im się wcielić planów w życie.

– Ograniczenia samokontroli łatwiej pokonać, podejmując decyzję, której skutki pojawią się dopiero w przyszłości (według takiej samej zasady łatwiej zdecydować o przejściu na dietę jutro niż dziś).

– Awersja do strat – zwiększenie składki od razu uszczupli wypłatę, połączenie zwiększenia z podwyżką eliminuje tę niechęć.

– Odgrywająca ogromną rolę inercja – ponownie w grę wchodzi efekt status quo. Jeśli pracownik raz ustali rosnące składki wraz z wynagrodzeniem, bardzo często wcale się z tego nie wycofa.

Program ten został przetestowany w 1998 roku z bardzo pozytywnym skutkiem. Osoby, które były początkowo sceptyczne wobec wysokiej stopy oszczędności emerytalnych, chętnie godziły się na program „Jutro oszczędzaj więcej” i w większości pozostawały w nim w trakcie czterech podwyżek, aż do osiągnięcia maksymalnej możliwej składki. Jedynie nieliczni wystąpili o zatrzymanie wzrostu składek, ale nie poprosili o powrót ich stopy oszczędzania do pierwotnego, niskiego poziomu – przestali jedynie zwiększać stopę składek. Od tego czasu wielu pracodawców w USA stosuje zasady tego programu.

Składki na stałym poziomie

Program Budowy Kapitału jako element Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju jest kompleksowym planem mającym za zadanie podnieść wartość długoterminowych oszczędności i zmianę ich struktury. Dzięki temu zarówno sami oszczędzający będą mogli osiągać większe korzyści z posiadanych oszczędności (wyższe stopy zwrotu), jak i podmioty potrzebujące finansowania na rozwój i prowadzenie projektów infrastrukturalnych otrzymają potrzebne środki. Kluczowym elementem tych zmian są Pracownicze Plany Kapitałowe, które oferują przyszłym emerytom atrakcyjne warunki, a uczestnictwo w nich będzie domyślne, co zgodnie z efektem status quo pozwala oczekiwać licznej partycypacji. Gdyby decydenci uznali, że istnieje potrzeba zachęcania pracowników do odkładania na emeryturę więcej, można zastosować opisany wcześniej program polegający na zwiększaniu składek wraz ze wzrostem pensji. Również w tym przypadku preferowane jest, aby progresja była domyślna, ale istniała możliwość utrzymania składek na stałym poziomie.

Wojciech Świder