• Niedziela, 22 kwietnia 2018

    imieniny: Łukasza, Leona, Gajusza

Lewandowski pokona Messiego i Ronaldo?

Wtorek, 19 grudnia 2017 (19:54)

Bayern podejmie jutro wieczorem w Monachium Borussię Dortmund w Pucharze Niemiec. Stawką ostatniego meczu obu drużyn w 2017 roku będzie awans do ćwierćfinału. Piłkarz gospodarzy Robert Lewandowski może zostać najskuteczniejszym strzelcem ostatnich 12 miesięcy.

Dotychczas kapitan reprezentacji Polski zdobył 53 bramki w 54 oficjalnych występach w klubie i drużynie narodowej. Ma średnią 0,98 gola na mecz, z czołowych lig europejskich pod tym względem lepszy jest tylko Harry Kane z Tottenhamu Hotspur – 50 trafień w 50 spotkaniach.

Lewandowski ma dużą szansę zakończenia 2017 roku jako jego najlepszy strzelec. Obecnie 53 bramki mają także Portugalczyk Cristiano Ronaldo z Realu Madryt (średnia 0,9 na mecz) oraz Argentyńczyk Lionel Messi z Barcelony (0,83). Obaj piłkarze występujący w Hiszpanii ostatnie spotkanie przed Nowym Rokiem rozegrają w sobotę o 13.00, gdy powalczą między sobą w El Clasico na Santiago Bernabeu.

Groźny jest jeszcze Edinson Cavani z Paris Saint-Germain, który do siatki w 2017 roku trafił 52 razy (0,85). W środę Urugwajczyka czeka jeszcze występ w meczu z Caen we francuskiej ekstraklasie. Kane rozegra jeszcze dwa spotkania – z Burnley i Southampton w Premier League.

Lewandowski zdobył z tym sezonie 15 bramek w Bundeslidze i jest liderem klasyfikacji strzelców. W sumie w niemieckiej ekstraklasie na listę strzelców wpisał się dotychczas 166 razy i jest dziesiąty w klasyfikacji wszech czasów. Rekord Gerda Muellera – 365 goli – jest wciąż nieosiągalny.

W środę o 20.45 Polak po raz kolejny zagra przeciwko swojemu byłemu klubowi. W barwach BVB występował w latach 2010-2014. Jako piłkarz Bayernu, Borussii strzelił już dziewięć goli w 13 występach.

Ekipę gości po raz trzeci poprowadzi Peter Stoeger, który 10 grudnia zastąpił Holendra Petera Bosza. Początek pracy Niemiec ma udany – w debiucie cieszył się ze zwycięstwa nad FSV Mainz 2:0, później jego podopieczni pokonali także Hoffenheim 2:1, choć przegrywali do 63. minuty.

– Możemy mieć dobry nastrój po tych meczach. Najważniejsze jest teraz to, aby poprawić elementy gry, które nie funkcjonują najlepiej. Bayern też miał swoje „turbulencje”, ale wrócił już na właściwy kurs. Wynik losowania 1/8 finału nie jest szczytem marzeń żadnej ze stron – powiedział Stoeger na konferencji prasowej.

Niepewny jest występ najskuteczniejszego w ostatnich sezonach piłkarza BVB Pierre'a Emericka Aubameyanga. Gabończyk zmaga się z urazem mięśnia. – Musimy wstrzymać się jeszcze z decyzją, czy zagra – przyznał austriacki szkoleniowiec.

Zabraknie Łukasza Piszczka, który od października leczy kontuzję kolana.

Bayern nie bierze pod uwagę innego wyniku niż zwycięstwo.

– Koniecznie chcemy pojechać do Berlina, by zagrać w finale. Puchar to też są ważne rozgrywki, w których chcemy zwyciężyć – zaznaczył obrońca Niklas Suele.

W środę w składzie Freiburga mogą znaleźć się Bartosz Kapustka i Rafał Gikiewicz. Rywalem będzie Werder Brema.

Pierwsze mecze 1/8 finału odbędą się we wtorek. O 18.30 VfB Stuttgart, którego piłkarzem jest Marcin Kamiński, zmierzy się na wyjeździe z Mainz. Z kolei o 20.45 FC Koeln Pawła Olkowskiego zagra w Gelsenkirchen z Schalke 04, a VfL Wolfsburg (Jakub Błaszczykowski jest kontuzjowany) zmierzy się z FC Nuernberg.

RS, PAP