Ostatnie koncesje na MUX-1
Czwartek, 27 grudnia 2012 (14:39)Kanały: społeczno-religijny, filmowy, edukacyjno-poznawczy oraz dla dzieci w wieku od 4 do 12 lat, chce umieścić Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) na multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej. KRRiT ogłosiła konkurs na ostatnie cztery miejsca na MUX-1.
Dla milionów Polaków niezwykle istotną kwestią będzie to, jaka telewizja spełni kryterium kanału o charakterze społeczno-religijnym. Od kilkunastu miesięcy w Polsce i poza jej granicami organizowane są setki marszów przeciwko dyskryminacji Telewizji Trwam, jedynej katolickiej telewizji, której – z niejasnych powodów – wcześniej nie przyznano miejsca na MUX-1. Ponadto zbierane są podpisy pod listem do KRRiT. Do piątku, 21 grudnia br., list zyskał poparcie 2 mln 412 tys. 944 osób. W obronie Telewizji Trwam wypowiadali się polscy biskupi, politycy oraz wiele organizacji społecznych i pozarządowych. Mimo ogromnego sprzeciwu społeczeństwa decydenci pozostawali „głusi” na głos milionów Polaków domagających się Telewizji Trwam na cyfrowym multipleksie.
Według nieoficjalnych informacji – do których dotarło Radio Maryja – już teraz trwają rozmowy, aby w kolejnym konkursie miejsce na cyfrowym multipleksie zamiast Telewizji Trwam otrzymała inna stacja o charakterze społeczno-religijnym.
– Szanse uzyskania miejsca na multipleksie dla Telewizji Trwam są uzależnione od decyzji politycznych, które w pewnych środowiskach władzy zostaną podjęte. Jeśli gdzieś na szczeblach prezydencko-premierskich w porozumieniu z KRRiT zostanie postanowione, żeby dać, to oczywiście Telewizja Trwam je otrzyma – zaznacza poseł Krystyna Pawłowicz w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl.
Według niej, nie jest to jednak takie pewne, ponieważ „sądząc po różnego rodzaju wypowiedziach i działaniach, odbywa się szukanie nowego kandydata, którego można by podstawić, jako beneficjenta multipleksu, który niezależnie od tego, kim jest, ma tę rolę do spełnienia, żeby zabrać te częstotliwości Telewizji Trwam”.
– Wtedy nie staniemy w obliczu konkursu, ale kolejnej mistyfikacji. Będziemy się tylko przyglądać pozorom działania. Oczywiście, korzystając z doświadczeń poprzednich, KRRiT będzie robiła wszystko, żeby ustrzec się błędów, które zarzucano jej w pierwszej turze wnioskowania o miejsce na multipleksie. Zostaną podjęte starania, żeby wszystko zorganizować z mniejszym naruszeniem prawa, w białych rękawiczkach, aby nie było zastrzeżeń. Wiemy, że szykowana jest jakaś „Boska” telewizja, która – wszystko na to wskazuje – ma szanse takie miejsce otrzymać. Sam fakt, że takie działania są podejmowane, świadczy o tym, że intencje władzy od poprzedniego konkursu wcale się nie zmieniły – podkreśla Pawłowicz.
Całemu przedsięwzięciu sprzyja KRRiT. Jak wyjaśnia Radio Maryja, Rada poinformowała, iż podmiot ubiegający się w kolejnym konkursie na nadawanie cyfrowe naziemne nie musi nadawać swojego programu, co więcej – nie musi posiadać jakiegokolwiek dorobku i zaplecza medialnego.
Na oferty nadawców KRRiT czeka do 25 lutego przyszłego roku. Zgłosić mogą się zarówno nowi nadawcy, jak i ci, którzy już posiadają koncesje na nadawanie programu drogą satelitarną i chcą ubiegać się o jej rozszerzenie.
Izabela Kozłowska, Jacek Dytkowski