• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Uziemione caracale

Czwartek, 14 grudnia 2017 (14:55)

Ponad połowa samolotów i helikopterów wojskowych francuskich sił powietrznych nie może latać, bo ich naprawy są zbyt drogie. Minister ds. sił zbrojnych Francji Florence Parly zapowiedziała reorganizację obsługi technicznej i konserwacji wyposażenia sił powietrznych.

Problemem nie jest jakość sprzętu, ale warunki utrzymania go w stanie operacyjnym – przekonuje resort.

Jak wynika z raportu przekazanego minister, maszyny, jakimi dysponują francuskie siły zbrojne, „są wydajne”, a „obsługujący je personel jest wyjątkowej jakości”. 

Mimo to, jak przyznaje resort w dokumentach przekazanych PAP, „mniej niż co druga maszyna jest gotowa do wzniesienia się w powietrze”, a sytuacja pogarsza się z roku na rok.

– Przy obecnej organizacji perspektywy poprawy są nikłe – stwierdza ministerstwo, dodając, że obecne struktury powodują podwyższenie kosztów.

Jako przykład podaje śmigłowiec wielozadaniowy Caracal, którego godzina lotu kosztowała 19 tys. euro w 2012 roku, a w 2016 roku doszła do 34 tys. 

Jak zapewnia ministerstwo, zaangażowanie Francji w operacjach zagranicznych, np. w Afryce czy na Bliskim Wschodzie, jest o jedną trzecią wyższe niż przewidywano, ale gotowość sprzętu jest tam „doskonała, gdyż przewyższa 80 proc.”

Winę za ten stan rzeczy ponosi skomplikowana struktura konserwacji i naprawy – uważa ministerstwo, które zapowiedziało szybką i całkowitą reorganizację systemu.

Choć minister Parly zaprzecza, jakoby chciała sprywatyzować obsługę techniczną i konserwację sprzętu lotniczego, niektórzy komentatorzy przypuszczają, że reforma pójdzie w tym kierunku. 

Wiosną 2012 r. w Polsce rozpisano przetarg na wielozadaniowe śmigłowce dla wojska. W kwietniu 2015 r. MON wskazało na śmigłowiec caracal, a wartość kontraktu miała wynieść łącznie z podatkami 13,4 mld zł. Protestowały wtedy PiS i związki zawodowe działające w zakładach w Mielcu i Świdniku, które również startowały w przetargu. We wrześniu 2015 r. rozpoczęły się negocjacje umowy offsetowej, której podpisanie było warunkiem zawarcia kontraktu. Na początku października 2016 r. Ministerstwo Rozwoju uznało ofertę offsetową za niezadowalającą, a dalsze rozmowy za bezprzedmiotowe.

RP, PAP