• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Stratfor: Rosja buduje sieć sojuszy

Wtorek, 12 grudnia 2017 (14:25)

Obłożona sankcjami przez Zachód Rosja odwraca się od niego, szuka sojuszy i stref wpływów. Na losy sankcji USA wpłynie wynik śledztwa w sprawie ingerencji Kremla w wybory w tym kraju. Jeśli pozostaną, to Moskwa odpowie eskalowaniem napięć – pisze Stratfor.

Rosja, izolowana przez UE i USA, stara się budować strefę wpływów w Azji, krajach arabskich czy Wenezueli, a ponieważ przyczyny konfliktu z Zachodem – jak interwencja na Ukrainie czy wzmacnianie rosyjskiej obecności militarnej u wschodnich granic NATO – raczej nie znikną, będzie to trend definiujący nową politykę Kremla – prognozuje amerykański ośrodek analityczny.

Sytuacja uległaby zmianie, gdyby UE i USA zrezygnowały z sankcji nałożonych na Rosję; w Europie mógłby mieć na to wpływ wynik przyszłorocznych wyborów we Włoszech, a w Ameryce ustalenia śledztwa w sprawie ingerencji w wybory w 2016 roku.

Ale eurosceptyczne, prorosyjskie ugrupowania mają nadal małe szanse na zwycięstwo we Włoszech, a prezydent Donald Trump, który chętnie zrezygnowałby z sankcji, jest w niezręcznej sytuacji z powodu toczącego się dochodzenia. Ponadto wielu jego bliskich doradców jest przeciwnych zacieśnianiu więzi z Rosją.

Jednak jeśli USA nie zniosą restrykcji lub zdecydują się na dostarczenie Ukraińcom broni śmiercionośnej – za czym opowiada się część administracji Trumpa – to Rosja będzie eskalować konflikt na wschodzie Ukrainy lub odpowie na to podjęciem działań w jakimś innym regionie. „Impas w relacjach Zachodu z Rosją ewoluuje [...]. Ale te napięcia w nadchodzącym roku nie wygasną [...]. Nie będzie też prawdopodobnie przełomu” – ostrzega ośrodek.

Kreml szuka więc innych partnerów. „Rosja rozwinęła relacje gospodarcze z Chinami i państwami arabskimi. Jednocześnie zwiększyła swe zaangażowanie w miejscach, którymi żywo interesują się USA i UE jak Syria czy Korea Płn.” – twierdzi Stratfor.

Zabiegi te w istocie poważnie rozszerzyły wpływy Rosji na Bliskim Wschodzie i w rejonie Azji-Pacyfiku; następnym ruchem Kremla było „umocnienie relacji strategicznych” w takich miejscach jak Afganistan, Wenezuela i Libia – wylicza ośrodek.

Wydawało się początkowo, że Rosja podjęła interwencje „poza tradycyjną strefą zainteresowań [...], aby wzmocnić swą pozycję w negocjacjach z USA” w sprawach dotyczących sankcji czy też jej bliższego sąsiedztwa. Ale – jak ocenia Stratfor – teraz te nowe relacje czy strefy wpływów są już czymś więcej niż elementem strategii negocjacyjnej.

„Tak naprawdę to Moskwa bardzo poważnie zainteresowała się wieloma z tych regionów w wymiarze politycznym, ekonomicznym, a także ze względu na swe bezpieczeństwo. Zabiegi o relacje z Zachodem nie są już tym, co definiuje rosyjską politykę zagraniczną” – konkluduje ośrodek.

Należy przy tym oczekiwać, że napięcia w stosunkach z USA i UE nie znikną, a może nawet nasilą się w 2018 roku, ale ta rywalizacja „będzie tylko jednym w wielu wymiarów i priorytetów” polityki zagranicznej Kremla – prognozuje Stratfor.

W lipcu prezydenci Rosji i Chin Władimir Putin i Xi Jinping spotkali się w Moskwie i ogłosili, że stosunki rosyjsko-chińskie znajdują się w „najlepszym momencie w historii”. Putin podkreślił, że stanowiska Moskwy i Pekinu we wszystkich ważniejszych kwestiach międzynarodowych są zbieżne, będą też w przyszłości przedmiotem stałych konsultacji.

W poniedziałek Rosja i Chiny rozpoczęły wspólne manewry sztabowe. Jak poinformowało chińskie ministerstwo obrony, ćwiczenia mają wzmocnić współpracę wojskową obu krajów i „zapewnić równowagę sił w regionie Azji i Pacyfiku”.

RP, PAP