II niedziela Adwentu
Ewangelia
Niedziela, 10 grudnia 2017 (10:12)Mk 1,1-8
Początek Ewangelii Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. Jak jest napisane u proroka Izajasza: „Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie dla Niego ścieżki”, wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając swoje grzechy.
Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. I tak głosił: „Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby schyliwszy się, rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym”.
Rozważanie
Przygotujcie drogę Panu!
Za oknem rozpoczęła się przedświąteczna gorączka. Sklepy kuszą promocjami, witryny i ulice zdobią już świąteczne dekoracje. Taki świat. Od wieków Herod – i jego następcy – „spisek knuje”, aby zabrać nam z Bożego Narodzenia to, co najważniejsze: zneutralizować zagrożenie w postaci Nowego Króla! Usłyszymy w drugą niedzielę Adwentu w świątyniach Janowe wołanie: „Przygotujcie drogę Panu!”. Czy przebije się przez komercyjny zgiełk? Jak to zrobić?
Wyznać grzech, dostrzec potrzebę zwrócenia się ku Panu Bogu. Przed Nim bowiem można stanąć tylko w prawdzie. Każda inna postawa jest bezowocna.
„Słuchać” nie znaczy „usłyszeć”. Ciekawe, że we wczesnym chrześcijaństwie malowano ikony, przedstawiające Matkę Jezusa z charakterystycznym motywem… odsłoniętego ucha. Może to być o tyle dziwne, że na Bliskim Wschodzie kobiety miały zasłonięte włosy. W Polsce taki wizerunek Maryi można oglądać w bazylice Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie. Przesłanie jest oczywiste: będąc Matką Syna Bożego, nigdy nie przestała być uczennicą, zasłuchaną w Jego głos. To też zadanie dla nas: żyjąc w tym świecie, wypełniając zlecone zadania, służąc Bogu i ludziom, nigdy nie wolno zapominać, że jesteśmy uczniami Pana. I że bez tego nie ma chrześcijaństwa.
Mk 1,1-8