• Środa, 11 marca 2026

    imieniny: Konstantego, Ludosława

Ekonomiczny kryzys w Wielkiej Brytanii

Czwartek, 27 grudnia 2012 (10:07)

Poziom życia Brytyjczyków obniża się, począwszy od krachu na globalnym rynku finansowym w 2008 r. Wzrosło bezrobocie i podatki, a przyrost płac nie nadąża za wzrostem cen.

W ujęciu AIC, czyli faktycznej, indywidualnej konsumpcji na głowę mieszkańca (alternatywnego wobec PKB na głowę mieszkańca wskaźnika pomiaru spożycia, obejmującego również świadczenia i usługi rzeczowe, z których korzystają gospodarstwa domowe), Brytyjczycy w ubiegłym roku spadli na szóste miejsce w UE. Jest ono na poziomie 118 proc. średniego spożycia unijnego wobec 120 proc. w 2010 r.

W klasyfikacji kosztów życia Eurostat uznał Wlk. Brytanię za 14. najdroższe państwo UE (w 2010 r. była na miejscu 15.). Ceny w Wlk. Brytanii w 2011 r. były o 3 proc. powyżej średniej w UE.

Mimo że dane o zatrudnieniu sugerują jego wzrost w sektorze prywatnym, wchłaniającym część pracowników sektora publicznego, gdzie rządowe cięcia wymuszają największe redukcje, ogólna kondycja rynku pracy jest słaba. Stopa bezrobocia od kilku miesięcy utrzymuje się na poziomie 7,8 proc. (ok. 2,5 mln osób) i mimo spodziewanego odbicia gospodarki w 2013 r. (do ok. 1,1 proc. PKB z ok. 0,0-0,1 proc. w 2012 r.) może jeszcze wzrosnąć.

Dodatkowo nowe miejsca pracy to głównie praca czasowa lub w niepełnym wymiarze godzin. Z kolei pracownicy stali zmuszani są godzić się na pracę w zmniejszonym wymiarze czasu.

Prezes Banku Anglii Mervyn King pod koniec 2011 r. powiedział, że gospodarstwa domowe doświadczyły największego spadku przychodów od czasu Wielkiej Depresji z lat 30. XX w. Rok 2012 r. nie przyniósł wymiernej poprawy.

PKB jest wciąż o blisko 3 proc. poniżej poziomu z 2007 r., co przekłada się na niskie przychody podatkowe i wolniejszą redukcję długu i deficytu, niż rząd miał w planach. Gospodarka brytyjska z ostatniej recesji wychodzi wolniej niż inne kraje, w tym Niemcy i USA.

W latach 1998-2008 wskaźniki ubóstwa systematycznie się obniżały, ale w 2009 r., gdy załamanie było najgłębsze, trend uległ odwróceniu - wynika z ostatniego raportu resortu ds. społeczności lokalnych i samorządu. W grupie najbiedniejszych gmin i miast tylko w dwóch przypadkach wskaźniki ubóstwa w 2009 r. były niższe niż w 1999 r.

Badania konsumentów wykazują, iż stali się oni bardziej oszczędni i z obawy przed nieprzewidzianymi wydatkami więcej oszczędzają .

Statystyczny Brytyjczyk odkłada średnio 7,3 proc. miesięcznej pensji (ok. 90 funtów) wobec średniej 83 funtów jesienią 2010 r. Niektórzy obawiają się, że pogorszenie sytuacji życiowej spowoduje, iż będą zmuszeni do sięgnięcia po te oszczędności.

MM, PAP