Europa ocenia Morawieckiego
Piątek, 8 grudnia 2017 (15:07)Europejskie media odnotowały zmianę premiera w Polsce.
Belgia
Rządząca w Polsce partia zastąpiła premier Betę Szydło przyjaźniejszą dla UE twarzą ministra finansów Mateusza Morawieckiego – piszą brukselskie media, podkreślając, że nowy szef polskiego rządu będzie „łagodniejszym partnerem” dla liderów unijnych.
„EuObserwer”, relacjonując czwartkowe wydarzenia w Warszawie, podkreśla, że Morawiecki mówi płynnie po angielsku i „jest wysoko oceniany przez urzędników UE w Brukseli za profesjonalizm podczas regularnych spotkań ministrów finansów”.
„W przeciwieństwie do niego Szydło, która mówi tylko po polsku, stała się twarzą antyeuropejskiej polityki (Jarosława) Kaczyńskiego w sprawie reformy sądownictwa, relokacji uchodźców i nieprzestrzegania nakazu unijnego Trybunału, by zaprzestać wycinki w Puszczy” Białowieskiej – pisze autor tekstu Andrew Rettman.
Podkreśla też, że Morawiecki jest „byłym bankierem, który kierował zależnym od hiszpańskiego Santandera BZ WBK, a także byłym doradcą gospodarczym Platformy Obywatelskiej (Morawiecki w rzeczywistości doradzał premierowi Donaldowi Tuskowi, a nie PO – PAP)”.
„EuObserwer”, charakteryzując następcę dotychczasowej szefowej rządu, pisze, że kierował on też działaniami mającymi na celu ograniczenie uchylania się od opodatkowania i kierował fundusze na świadczenia socjalne.
Krótką notkę na temat decyzji o zmianie premiera zamieszcza też portal Politico. Podkreśla, że 49-letni Morawiecki będzie „łagodniejszym partnerem” (ang. smoother partner) dla innych liderów unijnych niż Szydło.
Niemcy
Komentując decyzję o zmianie na stanowisku premiera w Polsce, niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” pisze o „walce o władzę” w Prawie i Sprawiedliwości, która ujawniła „rysy na monolicie”, jakim dotychczas wydawała się partia rządząca.
„Okoliczności dymisji premier Beaty Szydło pokazują, że w PiS, partii sprawiającej wrażenie monolitu, toczy się walka o władzę” – pisze autor artykułu Reinhard Veser.
Zastanawiając się nad przyczynami zmiany premiera, Veser przypomina o zawetowaniu w lipcu przez prezydenta Andrzeja Dudę ustaw dotyczących reformy wymiaru sprawiedliwości. Autor wyjaśnia, że reforma sądownictwa jest „centralnym projektem” Jarosława Kaczyńskiego, który uważa, że za jej pomocą położy kres „trwającemu do dziś panowaniu postkomunistycznego układu w wymiarze sprawiedliwości i umożliwi PiS przejęcie kontroli nad nim”.
Komentator zwraca uwagę, że od czasu prezydenckiego weta rząd „niemal niczego nie osiągnął”. Partia i prezydent „zaklinowali się”, tocząc „nieustępliwe boje” o reformy sądownictwa, a spotkania między Dudą i Kaczyńskim nie przyniosły żadnych rezultatów – czytamy w „FAZ”.
Gazeta pisze też o „atakach na prezydenta ze strony osób z otoczenia ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, w tonie charakterystycznym dla polskiej prawicy, dla której istnieją jedynie patrioci i wrogowie ojczyzny”, a także o „eskalacji konfliktu” z szefem resortu obrony Antonim Macierewiczem. „Wydarzenia tego tygodnia pokazują, że w PiS istnieją napięcia, których nawet Kaczyński nie jest w stanie utrzymać pod kontrolą” – wskazuje Veser.
Wyraża on pogląd, że nominowany na nowego premiera Mateusz Morawiecki był najwidoczniej „trudny do przeforsowania” w PiS. „Morawiecki posiada co prawda to, co w Polsce nazywa się pięknym życiorysem: jako młody człowiek działał w opozycji przeciwko komunistom i jest w dodatku synem legendy ruchu oporu przeciwko dyktaturze; w minionych 20 latach zajmował jednak czołowe stanowiska w świecie, który jest Prawu i Sprawiedliwości obcy – w finansach” – zwraca uwagę „FAZ”.
Jak zaznacza, partia miała problem z wytłumaczeniem swojemu „twardemu elektoratowi”, dlaczego powszechnie lubiana Szydło musi ustąpić, na dodatek człowiekowi przyjaznemu biznesowi.
Na koniec zwraca uwagę, że podczas czwartkowych wydarzeń w Polsce, gdy coraz częściej zaczęły pojawiać się plotki o „buncie” przeciwko Morawieckiemu, politycy PiS twierdzili, że to Kaczyński jest „naturalnym kandydatem” na stanowisko premiera. Takiej decyzji życzyła sobie też opozycja – wtrąca autor. „Kaczyńskiemu udało się jednak znów wysłać kogoś innego” – pisze na zakończenie Reinhard Veser.
Wielka Brytania
Brytyjski „Financial Times” nazywa Mateusza Morawieckiego „modernizatorem”, którego zadaniem będzie poprawa relacji kraju z UE. Według BBC, będzie się on musiał skupić także na kwestiach gospodarczych.
„FT” zaznacza, że do zmiany na stanowisku szefa rządu doszło zaledwie kilka godzin po tym, jak posłowie Prawa i Sprawiedliwości pokonali opozycję w głosowaniu nad konstruktywnym wotum nieufności dla gabinetu Szydło.
Dziennik przedstawił w piątek sylwetkę Morawieckiego, byłego bankowca z doświadczeniem w sektorze prywatnym, zwracając uwagę, że według osób z jego otoczenia stanowi „nietypową mieszankę”. „Jest byłym bankierem, który z łatwością rozmawia z międzynarodowymi inwestorami i swego czasu w Santanderze wzniósł się na szczyty polskiej branży finansowej, ale jest także gorącym patriotą skupionym na poprawieniu losów kraju, który ucierpiał w XX wieku” – czytamy.
„Większość ludzi nie rozumie, że kiedy przeszedł z instytucji finansowych do polityki, stracił 90 proc. swojej pensji, ale on to zrobił, bo chce zmienić Polskę” – ocenił go jeden z rozmówców gazety.
W roli ministra rozwoju, a następnie także ministra finansów Morawiecki nadzorował dynamiczny wzrost polskiej gospodarki i uszczelnienie systemu podatkowego, w szczególności VAT, co pomogło w opłaceniu rządowych programów społecznych.
Jak jednak zaznaczono, nowy premier – pomimo bycia nazywanym „superministrem” – nie jest głęboko umocowany w ugrupowaniu, a wzmocnienie swej pozycji zawdzięcza poparciu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. „Kościół, rodzina, Polska – te rzeczy łączą go z Kaczyńskim. Morawiecki wierzy w nie w stu procentach” – podkreśliła osoba z otoczenia Morawieckiego.
Serwis internetowy BBC poinformował o nominacji Morawieckiego, podkreślając, że zadaniem nowego szefa rządu będzie skupienie się na kwestiach gospodarczych i poprawie relacji z Zachodem w drugiej połowie kadencji PiS.
Współpracownik BBC w Warszawie Adam Easton napisał w analizie, że zasugerowano mu, iż „Kaczyński wymusił (nominację) Morawieckiego na partii pomimo pewnego sprzeciwu, bo chce się skupić na gospodarce i ociepleniu relacji z Zachodem”.
Easton przypomniał, że Komisja Europejska, Rada Europy, ONZ i „do pewnego stopnia” Stany Zjednoczone „krytykowały polski rząd za zagrożenie dla rządów prawa przez planowaną reformę sądownictwa”.
Jak dodał, „Kaczyński jest zadowolony z utrzymania roli koordynatora na tylnym siedzeniu” i „chce premiera, który może lepiej skoordynować politykę gospodarczą”.
„Morawiecki, który biegle mówi po angielsku i niemiecku, jest szanowany i był mózgiem rządowej polityki gospodarczej, a także ministrem rozwoju i finansów. (Jego nominacja) może przyciągnąć bardziej centrowych wyborców (wywodzących się z) klasy średniej” – podkreślił Easton.
Dziennikarz BBC zauważa, że nominacja Morawieckiego może być także ryzykowna, bo „jako były bankier jest postrzegany jako członek elity, podczas gdy Szydło była popularna i powszechnie postrzegana jako zwykła, ciężko pracująca polska kobieta”.
Według Eastona, „paradoksem jest to, że Morawiecki niegdyś był doradcą ekonomicznym Donalda Tuska” w rządzie Platformy Obywatelskiej.
Hiszpania
Hiszpańskie media zgodnie odnotowują, że czwartkowa zmiana na stanowisku premiera w Polsce może oznaczać zwrot Warszawy w kierunku polityki gospodarczej. Przypominają „hiszpański” etap Mateusza Morawieckiego, który kierował w Polsce bankiem z grupy Santander.
Rozgłośnia radiowa SER wskazuje, że dymisję Beaty Szydło można uznać za niespodziankę. Przypomina, że szefowa prawicowego rządu cieszyła się zdecydowanym poparciem w parlamencie, o czym mogło świadczyć nieudane wotum nieufności wobec jej gabinetu, przeprowadzone zaledwie kilka godzin przed podaniem się premier do dymisji.
Następca Beaty Szydło, który dotychczas pełnił funkcję ministra finansów, powinien zwrócić politykę Warszawy w kierunku spraw gospodarczych – twierdzą hiszpańscy komentatorzy.
Dziennik „La Vanguardia” odnotowuje, że wybór Morawieckiego na stanowisko premiera był podyktowany decyzją Jarosława Kaczyńskiego, którego gazeta określiła mianem „prawdziwie mocnego człowieka w Polsce”.
„Morawiecki będzie zapewne uzależniony od Kaczyńskiego, gdyż nie posiada dużego poparcia w PiS. Z drugiej jednak strony oczekuje się od niego, że ograniczy rosnące w ostatnim czasie wpływy niektórych ministrów, a także poradzi sobie z prezydentem Andrzejem Dudą, który choć wywodzi się z partii rządzącej, to coraz bardziej poczyna sobie w sposób niezależny” – oceniła „La Vanguardia”.
Komentatorzy wskazują na duże kompetencje Morawieckiego, biegłą znajomość angielskiego i niemieckiego oraz doświadczenie na kierowniczych stanowiskach w biznesie. Przypominają, że w przeszłości stał on na czele Banku Zachodniego WBK, który od 2011 r. wchodzi w skład grupy Santander.
„Diario Vasco” odnotowuje, że Mateusz Morawiecki uchodzi za twardego negocjatora, eksperta w dziedzinie ekonomii i promotora patriotyzmu gospodarczego. Gazeta przypomina, że jako minister w rządzie Szydło wdrażał ambitne projekty społeczne, takie jak np. program „Rodzina 500+”.
„Zagraniczni inwestorzy i polscy przedsiębiorcy postrzegają Morawieckiego jako jednego z nielicznych członków dotychczasowego rządu, który rzeczywiście zna się na gospodarce” – podsumowała hiszpańska gazeta.
RS, PAP