Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Umieć zawierzyć
Piątek, 1 grudnia 2017 (14:42)O znaczeniu wiary i zawierzenia Bogu mówił o. James Manjackal podczas rozpoczętych wczoraj w Warszawie kilkudniowych rekolekcji maryjnych.
Warszawa gości kapłana z Indii o. Jamesa Manjackala. W czasie spotkań przygotowujących do zbliżającego się Adwentu ten wybitny rekolekcjonista i Misjonarz Miłosierdzia w niezwykły sposób przybliża ludziom Chrystusa i Jego Matkę.
We wczorajszej konferencji inaugurującej rekolekcje maryjne dla blisko dwóch tysięcy osób kapłan skupił się na znaczeniu wiary i zawierzenia Bogu na przykładzie Maryi. – Na Maryję patrzymy jak na chwalebną Dziewicę, Królową Polski. Ale musimy być świadomi tej drogi, którą przeszła, żeby stać się Królową. To nie była łatwa droga. Bo Ona od najmłodszych lat musiała porzucić swoją wolę i poddać się Bożej. Musiała porzucić swoje plany, aby realizować Boże – mówił o. Manjackal.
Rezygnacja z własnych planów i pragnień to nie jedyna ofiara, którą musiała złożyć Maryja. Przyjęła także na siebie cierpienie. Jednakże Bóg umacniał Ją w tej trudnej drodze. – Dzięki mocy Bożej była w stanie stać u stóp krzyża. Ona tam nie zemdlała, nie leżała na ziemi, nie płakała. Ale stała przy Jezusie. Ona zawsze szła za Jezusem – wskazywał rekolekcjonista.
Kapłan dodał, że obecnie największym problemem katolików jest zawierzenie woli Bożej. Wolą uciekać w różne praktyki religijne, zapominając, co jest istotą chrześcijaństwa. – Kiedy decydujemy się żyć zgodnie z wolą Bożą, to życie będzie trudne. To życie będzie drogą krzyżową. To dlatego tak wielu katolików opiera się Słowu Bożemu, nie chce przyjąć go, jak i woli Jezusa w swoim życiu – stwierdził kapłan. – Podobają się im różne nabożeństwa, modlitwy, zaangażowania we wspólnotę. Tylu katolików cieszy się, że może odmawiać wiele Różańców czy innych modlitw. Jeżdżą do Medjugorie czy do Fatimy. Uważają, że to wystarczy. Nie! Istotą chrześcijaństwa jest przyjęcie Słowa Bożego w nasze życie i pójście za Jezusem. Tego uczy nas Maryja – podkreślił.
Rekolekcjonista przestrzegał także przed zniechęceniem w podążaniu drogą Boga. Wyjaśniał, że to szatan stara się nam wmówić, że Bóg jest kłamcą, a człowiek może się zbawić w inny sposób niż poprzez wierność Chrystusowi.
– Biorę udział w rekolekcjach charyzmatycznych od kilku lat. Potrzebny jest czas, żeby spędzić go z Bogiem i rodziną – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” pan Andrzej z okolic Lublina. – Każdy ma swoje problemy, ale dzięki Bogu nie towarzyszą nam ciężkie choroby. To dla nas znak, żebyśmy byli wdzięczni za to, co mamy. Przynoszę głównie intencję moich przyjaciół, bo jak oni nas wspierają w naszych potrzebach, tak my staramy się pomagać innym – wyznaje.
Myślą przewodnią rekolekcji są słowa: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana” (Łk 1,45). Podczas nich – w pierwszą sobotę grudnia – osoby biorące udział w rekolekcjach zawierzą siebie i swoje rodziny Niepokalanemu Sercu Maryi. Potrwają one do niedzieli włącznie.
Rafał Stefaniuk