• Czwartek, 26 kwietnia 2018

    imieniny: Marzeny, Klaudiusza

GOSPODARKA

Potrzebujemy inwestycji

Piątek, 17 listopada 2017 (12:41)

Aby polska gospodarka się rozwijała, a polskie przedsiębiorstwa mogły wysoko wynagradzać pracowników, konieczne jest unowocześnianie gospodarki.

Nie mamy wyboru, czy uczestniczyć, czy też nie w dokonującej się na naszych oczach kolejnej rewolucji przemysłowej, jeśli przedsiębiorstwa chcą prowadzić ekspansję czy choćby utrzymać pozycję rynkową w perspektywie kolejnych lat. Zapewniając rozwój polskiej gospodarce, a polskim pracownikom przede wszystkim stosunkowo wyższe płace niż do tej pory. Takie wnioski płyną z dyskusji podczas Kongresu 590 w Rzeszowie.

Gośćmi pierwszego dnia spotkania przedstawicieli wielu sektorów gospodarki z politykami i samorządowcami byli wczoraj prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło. Oboje zwracali uwagę na potencjał inwestycyjny Polski. – Apeluję do państwa, do rządu o to, aby stwarzał jak najlepsze warunki do tego, by te inwestycje były czynione i aby były również prowadzone nowe programy umożliwiające realizację dobrze przygotowanej akcji kredytowej dla przedsiębiorstw – stwierdził prezydent Duda. Nie krył, że liczy także na to, iż firmy odblokują swoje pieniądze na kontach bankowych na cele inwestycyjne. Premier Szydło zapewniała zaś zebranych, że rząd chce być partnerem dla inwestorów, zachęcając ich do długofalowej aktywności.

Innowacyjny postęp

Mając na celu doprowadzenie do dynamicznego wzrostu polskiej gospodarki, nie sposób pominąć kwestii dokonującej się już coraz szybszymi krokami kolejnej rewolucji przemysłowej. To zauważone zostało w dokumentach przyjętych przez obecny rząd sformułowanych w Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju firmowanej przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

Reindustrializacja, zdefiniowana jako naturalne środowisko innowacji w gospodarce, uznana została za jeden z filarów całej Strategii. Dokonująca się rewolucja to przede wszystkim jeszcze większa automatyzacja połączona z mobilnością i analizą olbrzymich zbiorów danych. Niezależnie od deklaracji polityków doceniających wagę tego, co w światowej gospodarce się dokonuje, czy obiecanego wsparcia dla niezbędnych innowacji, w trwających przemianach „dobrowolnie” uczestniczą działający w Polsce przedsiębiorcy, którzy są – jak zauważył Michał Chludziński, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przemysłu – niejako zmuszeni sytuacją do unowocześniania swojej produkcji. Dzieje się to choćby przez automatyzację, co wynika przede wszystkim z braku dostępności na rynku wykwalifikowanych pracowników. A to efekt nie tylko samego niżu demograficznego czy emigracji, ale też choćby zaniedbań w zakresie kształcenia zawodowego.

Chludziński zaznaczył, że pewnym problemem jest to, że nawet jeżeli polska firma jest w stanie zaoferować jakiś innowacyjny produkt, to zbyt często występuje w tym międzynarodowym łańcuchu dostaw na niższych poziomach – funkcjonując jako podwykonawca czy podwykonawca podwykonawcy. Tym samym nie jest w stanie uzyskać odpowiednio wysokiej marży, niż w przypadku gdyby funkcjonowała jako przedsiębiorstwo bezpośrednio sprzedające, oferując swoje technologie.

Zdaniem Krzysztofa Krystowskiego, wiceprezesa włoskiego Leonardo Helicopters, właściciela PZL Świdnik, jeśli chcemy zbudować konkurencyjną gospodarkę, musimy „znaleźć siłę, by być innowacyjnymi”.

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Artur Kowalski, Rzeszów