• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Posłaniec Prawdy

Środa, 26 grudnia 2012 (15:17)

Z Moniką Kamińską, koordynatorem produkcji filmu dokumentalnego „Jerzy Popiełuszko: Messenger of the Truth” w Polsce, rozmawia Marta Milczarska



Jak słyszeliśmy, odbyła się już prapremiera filmu dla osób najbliższych. Biskupi i kardynałowie zebrani podczas Synodu Biskupów mogli obejrzeć zwiastun filmu. Kiedy każdy z nas będzie mógł zobaczyć  film w kinach?


- Polska wersja filmu ma być gotowa w styczniu 2013 r. Trwają jeszcze ostateczne prace nad montażem i nad ścieżką dźwiękową. Zwiastun filmu został przygotowany po pierwszym pobycie ekipy filmowej i po pierwszych nagraniach w Polsce, które miały miejsce 19 października ubiegłego roku. Właśnie ten 3-minutowy zwiastun został pokazany biskupom i kardynałom na Synodzie Biskupów w Watykanie na zakończenie sesji 17 października 2012 r. To było wielkie przeżycie i widać było wzruszenie wszystkich oglądających. Miałam zaszczyt być w tym czasie na sali podczas pokazu wraz z całą ekipą filmową. Zwiastun filmu spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem, po projekcji  podchodzili do nas biskupi i z wielką życzliwością gratulowali. Paulowi Henslerowi bardzo zależało, aby pokazać jeszcze nieukończoną polską wersję roboczą całego filmu rodzinie kapłana, a także tym wszystkim, którzy najbardziej byli zaangażowani w powstawanie tego filmu w Polsce. Na przedpremierowym pokazie, który miał miejsce w kościele św. Stanisława Kostki, była obecna rodzina ks. Jerzego: brat Józef, siostra Teresa, bratanek Marek, siostrzenica Grażyna, a także osoby związane z procesem beatyfikacyjnym i z Centrum Nauczania Dokumentacji Życia i Kultu bł. ks. Jerzego Popiełuszki, księża i jego przyjaciele. Film został przez wszystkich bardzo ciepło przyjęty. Jego twórcy mają nadzieję, że całość montażu skończy się w styczniu i wtedy na pewno odbędzie się uroczysta premiera w Warszawie. Natomiast sposób dystrybucji stoi jeszcze pod znakiem zapytania, trwają jeszcze rozmowy.


Producent filmu zadał sobie wiele trudu i dotarł do archiwalnych nagrań, zdjęć i dokumentów.


- Materiałów archiwalnych pokazanych w filmie jest rzeczywiście bardzo wiele. Producent filmu z wielką pieczołowitością dobierał zdjęcia, materiały, korzystał z materiałów z archiwum telewizji, a także z Centrum Dokumentacji Życia i Kultu bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Dlatego też widzimy ks. Jerzego mówiącego o rzeczach ważnych tak, jakby mówił bezpośrednio do nas. Muszę powiedzieć, że Paul Hensler jest znakomitym filmowcem, pracował przy powstawaniu wielu filmów głównie związanych z tematyką wojny w Wietnamie. Cała ekipa tworząca film: reżyser, montażysta, autorzy zdjęć są wysokiej klasy profesjonalistami. Historia ks. Jerzego jest aktualna i ważna również dzisiaj na całym świecie, gdzie jest tyle zła i prześladowania.



Jak układała się Pani współpraca z tak znakomitym producentem?


- Przede wszystkim bardzo się cieszę, że znaleźli się ludzie spoza Polski, którzy zafascynowani osobą bł. ks. Jerzego Popiełuszki postanowili zrobić o nim film. Taki film, który ma być pokazany ludziom na całym świecie. Jestem pod wielkim wrażeniem tego, jak twórcy znakomicie potrafili zinterpretować polską historię i jak przedstawiono w filmie polskiego kapłana. Nagraliśmy ponad 50 wywiadów z różnymi ludźmi: z rodziną ks. Jerzego, z pracownikami IPN,  z ludźmi, którzy znali ks. Jerzego, z księżmi  i przyjaciółmi. Zebrany materiał jest bardzo bogaty. Twórca filmu Paul Hensler mimo że jest wysokiej klasy profesjonalistą, członkiem Amerykańskiej Akademii Filmowej, jest przede wszystkim normalnym człowiekiem, człowiekiem wierzącym w Boga i kochającym Kościół. To bardzo nas łączyło i czyniło pracę nad filmem tak owocną i wzorową. Cały czas czuliśmy Bożą Opatrzność, wszystkie spotkania i nagrania układały się znakomicie. Cieszę się, że mogłam pomóc przy powstawaniu tego filmu, był to dla mnie prezent od Pana Boga.


Dziękuję za rozmowę.


Była to druga część wywiadu. Pierwsza część dostępna tutaj.

Marta Milczarska