Dostrzeżmy w małej Dziecinie wszechmoc Boga
Środa, 26 grudnia 2012 (08:48)" …Urodzi ona syna, a ty nadasz Mu imię Jezus, gdyż on uwolni swój lud od grzechów". A wszystko to się stało, aby się spełniło słowo Pana przekazane przez proroka: "Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, którego nazwą Emanuel, to znaczy: Bóg jest z nami" Mt ( 1, 21 - 23). Te słowa pochodzące z Ewangelii zapowiadają przyjście małego Jezusa na świat, odtąd Bóg będzie z nami, i zarazem z każdym z nas z osobna. Święta Bożego Narodzenia to dla nas okazja do pochylenia się nad tą jakże szczególną tajemnicą – Tajemnicą Słowa Wcielonego.
Obchodząc święta Bożego Narodzenia powinniśmy uzmysłowić sobie po co one tak naprawdę są? Czy w mojej rodzinie jest to prawdziwe święto, bo Bóg się rodzi? Czy to tylko piękna i bogata dekoracja, ale jednocześnie pusta i smutna, bo będzie brakowało Kogoś najważniejszego?
Święta gromadzą i jednoczą rodzinę, umacniają nasze więzi z bliskimi, ale jednocześnie są wspaniałą okazją do wzajemnego przebaczenia i podjęcia starań, aby nasze relacje rodzinne były lepsze. Jest to niemożliwe, jeśli w naszej domowej wspólnocie zabraknie nowo narodzonego Jezusa. Co z tego, że na wieczerzy wigilijnej podzieliliśmy się opłatkiem, śpiewamy kolędy, jak tak naprawdę ograniczamy się do spełnienia corocznej tradycji. Ja jako chrześcijanin muszę wierzyć, że Słowo stanie się ciałem i zamieszka ze mną, że dzieląc się opłatkiem, będę widział w nim symbol wzajemnej miłości, przebaczania, ale również gotowość dzielenia się sobą z bliźnimi.
Święta Bożego Narodzenia to nie tylko Wigilia, 25 grudnia przeżywamy uroczystość Narodzenia Pańskiego, jest to ten szczególny dzień, którym powinniśmy przedłużyć naszą świąteczną radość przez przebywanie razem, wspólnym uczestnictwem we Mszy św., modlitwą przy żłóbku, kolędowaniem. 26 grudnia wspominamy męczeństwo św. Szczepana, może się wydawać, że święto to zupełnie nie pasuje do radosnych i rodzinnych świąt Narodzenia Pańskiego. Jednak poprzez owo wyrwanie z miłego świątecznego nastroju, jesteśmy wprowadzanie w prawdę o tym, że Chrystus przyszedł na świat po to aby umrzeć za Ciebie i za mnie i ja jako chrześcijanin powinien o tym pamiętać również wtedy, kiedy się raduję.
Jezus narodził się, po to, aby nas zbawić. W Bożym Dzieciątku leżącym na sianku, w tej niepozornej kruchej istotce ukryta została cała wszechmoc Najwyższego oraz Jego miłość do człowieka. Uwierzyła w nią Matka Najświętsza wraz z Józefem, którzy pierwsi uznali w Nim Boga. Zastanów się, co podczas tegorocznych świąt co jest dla Ciebie ważne? Czy będziesz potrafił dostrzec w tej małej Dziecinie Boga i dzielić się tą radością z drugim człowiekiem? A może będą to kolejne święta, które przyniosą ci tylko następny prezent pod choinkę? Przyjmijmy Prawdę Objawioną i radujmy się, bo Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami!
ks. Krzysztof Giera