Boże Narodzenie na Ukrainie
Środa, 26 grudnia 2012 (07:35)Z ks. dr. Michałem Bajcarem, sędzią Sądu Arcybiskupiego we Lwowie, proboszczem parafii rzymskokatolickiej pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Gródku Jagiellońskim na Ukrainie, rozmawia Mariusz Kamieniecki
Jak święta Bożego Narodzenia są obchodzone przez wiernych katolików na Ukrainie?
- Święta Bożego Narodzenia na Ukrainie według kalendarza gregoriańskiego obchodzą Polacy i ci wierni, którzy chodzą do kościoła i zachowują tradycję łacińską. Spora grupa wiernych, którzy uczęszczają do rzymskokatolickich kościołów, obchodzi święta według kalendarza juliańskiego. Zatem jeżeli mówimy o świętowaniu Bożego Narodzenia, to mamy na myśli tylko i wyłącznie wiernych, którzy pielęgnują tradycję łacińską. Trzeba dodać, że na Ukrainie 25 i 26 grudnia to są normalne dni pracy. Zakłady pracują, trwają zajęcia w szkołach i na uczelniach. Nastrój świąteczny można zauważyć, choć nie na taką skalę jak w Polsce, jedynie na ulicach przybranych kolorowymi światełkami i w sklepach, które zachęcają do kupowania. W większych miejscowościach jest zwyczaj ubierania choinek, natomiast w mniejszych lub na wsi, gdzie nie ma katolików, choinki mogą pojawiać się dopiero przed Nowym Rokiem.
Czy duchowe przygotowania do świąt różnią się od tych w Polsce?
- Atmosferę i świąteczny nastrój tworzy Kościół rzymskokatolicki. W okresie Adwentu wierni trwają na modlitwie w świątyniach, uczestnicząc we Mszach św. roratnich. W niektórych kościołach są także odprawiane rekolekcje. W czasie Adwentu dzieci przygotowują prezenty dla Pana Jezusa i przynoszą je na Roraty. Później są one umieszczane na choinkach, którymi przyozdabia się wnętrza świątyń. Atmosferę bliższą świąt tworzy liturgia, na której w każdym kościele gromadzą się wierni. Niestety, jak już wspomniałem, każdy, kto pragnie świętować, musi załatwić sobie wolne w pracy lub na uczelni. Nie jest to jednak takie proste. Trzeba pamiętać, że ciągle jeszcze jest presja otoczenia ukraińskiego, które nie zawsze szanuje inne uczucia religijne niż własne. Jednak katolicy zdołali się do tego przyzwyczaić i dają sobie radę. Można nawet powiedzieć, że bylibyśmy zdziwieni, gdyby było inaczej. Zatem święta Bożego Narodzenia na Ukrainie to przede wszystkim świątynie rzymskokatolickie, gdzie budowane są szopki, gdzie śpiewa się kolędy, pastorałki, i domy wiernych łacinników.
Proszę powiedzieć, jakie tradycje wigilijne i świąteczne dominują w domach?
- W domach naszych wiernych zazwyczaj dominują polskie tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenie. Ci, którzy przetrwali przy nielicznych kościołach w archidiecezji lwowskiej, zachowują tradycje polsko-łacińskie. Wierni, którzy praktykują wiarę katolicką w kościołach łacińskich, po „pierestrojce” zachowują podobne tradycje w zależności od tego, na ile czują się Polakami czy Ukraińcami. W większości przygotowują świątecznie dom i podwórko. W mieszkaniach jest zawsze choinka, snopek ze zboża, tzw. dziadek. Sianko kładzie się pod stołem albo pod obrusem. Gospodynie szykują wiele różnych potraw, np. barszcz z uszkami, kapustę, różnego rodzaju ryby, pierogi z ziemniakami, grzybami czy kapustą. Obowiązkowo na wigilijnym stole jest kutia z miodem i bakaliami i oczywiście biały opłatek, pobłogosławiony i przyniesiony z kościoła. Wigilia gromadzi wszystkich domowników niezależnie od tego, kto kim jest i gdzie chodzi się modlić lub jakie święta obchodzi. W czasie kolacji wigilijnej wszystkie potrawy są postne. Wieczerza zaczyna się modlitwą, którą prowadzi ojciec rodziny. Po modlitwie wszyscy dzielą się opłatkiem, przepraszają za to, co było złe, składają sobie życzenia i siadają do stołu, kolędują, a później idą na Pasterkę. Msze św. pasterskie w naszych kościołach są zazwyczaj o północy, a jeżeli kapłan ma kilka świątyń, gdzie sprawuje posługę, to mogą być one trochę wcześniej.
W Polsce żywa jest tradycja śpiewania kolęd, czy na Ukrainie również ten piękny zwyczaj jest kultywowany?
- Święta Bożego Narodzenia to święta rodzinne.Na Kresach w domach Polaków, a także Ukraińców tradycja śpiewania kolęd jest bardzo żywa. Jeżeli chodzi o domy polskich rodzin, to w nich pielęgnowane są jeszcze stare tradycje świąteczne. W kościołach wierni śpiewają kolędy w czasie świąt, aż do Matki Bożej Gromnicznej. Wszystkim odwiedzinom gości w świątecznym czasie w domach katolickich towarzyszą kolędy. Można powiedzieć, że bez kolęd nie ma świąt. W niektórych miejscowościach po domach chodzą też kolędnicy.
Gdzie w tym roku będzie sprawowana Pasterka w Komarnie? Czy jak w ubiegłych latach miejscem, gdzie katolicy będą obchodzić pamiątkę Narodzenia Chrystusa, znów będzie cmentarna kaplica?
- Mimo radości płynącej ze świąt Bożego Narodzenia nie wszyscy wierni będą mieli powód do radości i szczęścia. Również i w tym roku wierni katolicy - Polacy z Komarna - będą się modlić i celebrować uroczystą Pasterkę na cmentarzu w grobowej kaplicy. W bieżącym roku już 12. raz podczas Mszy św. pasterskiej będę prosił Opatrzność, aby rozgrzewała nasze serca, katolików z Komarna i okolic, żeby nie wystygła nasza wiara i ufność do Pana Jezusa, który przychodzi do wszystkich ludzi. Będziemy się również modlić, aby Dobry Bóg skruszył kamienne i lodowate serca części duchownych i świeckich grekokatolików, którzy na święta będą mieli do dyspozycji trzy świątynie, podczas gdy my będziemy tłoczyć się i marznąć na cmentarzu. Pan Bóg widzi tę niesprawiedliwość dziejową i wierzę, że w swojej mądrości prędzej czy później rozwiąże ten problem .
Jak doszło do tego, że nabożeństwa w Komarnie są odprawiane na cmentarzu?
- Po odzyskaniu przez Ukrainę niepodległości wierni katolicy zwrócili się do władz z prośbą o zwrot zabytkowego XVII-wiecznego kościoła pw. św. Antoniego. Te zaś obiecały oddać świątynię. Parafianie wysprzątali kościół i nawet zaczęto odprawiać tam nabożeństwa. Jednak w 1992 r. władza zmieniła zdanie. Ulegając wpływom greckokatolickich duchownych i świeckich, szczególnie środowisk nacjonalistycznych wrogo nastawionych do Polaków i Kościoła łacińskiego, władza oddała świątynię wspólnocie greckokatolickiej. Od tego czasu rzymskokatolicka mniejszość czyni nieustanne starania w celu przywrócenia prawa do świątyni. Jednym z argumentów jest to, że grekokatolicy mają w Komarnie już dwie cerkwie, a ta trzecia świątynia katolicka jest im zupełnie niepotrzebna. Żeby skomplikować sprawę, w tej jednej parafii greckokatolickiej stworzyli niby inną wspólnotę, której oddali budynek kościoła. Nasza wspólnota podnosi również fakt, iż grekokatolicy nielicznie uczęszczają do tego kościoła, tym samym zaniedbują i tak już będący w opłakanym stanie obiekt. Obawiamy się, że popadający z każdym dniem coraz bardziej w ruinę zabytkowy polski kościół może podzielić los położonego nieopodal we wsi Chłopy pałacu Lanckorońskich.
Żadne argumenty nie przekonują…?
- Żeby zatrzymać dalszą degradację i pozyskać świątynię, wyszliśmy z kompromisową propozycją, aby kościół był użytkowany przez dwie wspólnoty: rzymskokatolicką i greckokatolicką. Jednak i ta prośba została odrzucona przez greckokatolickich wiernych i ich miejscowego dziekana. W efekcie Kościół rzymskokatolicki otrzymał od władz grobową kaplicę na cmentarzu. Obecnie wspólnota rzymskokatolicka w Komarnie liczy 18 rodzin, w większości są to Polacy i ich potomkowie, którzy z różnych przyczyn nie wyjechali do Polski, a także kilku Ukraińców, którzy ze świadomego i wolnego wyboru przynależą do wspólnoty kościelnej. Do cmentarnej kapliczki przychodzą również wierni z Adrianowa, Litewki, Chłopów i Buczał. Z okazji świąt Bożego Narodzenia gromadzą się tam również wierni grekokatolicy, a nawet prawosławni, którzy ubolewają z powodu sytuacji religijnej w Komarnie. Modlą się razem z nami i ciągle powtarzają, że zwrot świątyni prawowitym właścicielom służyłby wszystkim mieszkańcom Komarna. Szkoda tylko, że decydenci nie chcą nawet o tym słyszeć.
Jaka zatem intencja będzie towarzyszyć tegorocznej Pasterce?
- Będziemy się modlić, bo ufamy i wierzymy, że Jezus Chrystus przychodzi i rodzi się na ziemi już kolejny raz, aby ludzie, którym nie zależy na normalnej sytuacji religijnej w Komarnie, jak najszybciej zrozumieli i naprawili błędy. Szczególnie w okresie zbliżających się świąt Bożego Narodzenia proszę wszystkich Czytelników portalu NaszDziennik.pl o modlitwę w intencji zwrotu kościoła w Komarnie. Panie Jezu, pobłogosław wszystkim, którzy czekają na Ciebie. Radosnych i po Bożemu przeżytych świąt Narodzenia Pańskiego.
Dziękuję za rozmowę.